Alimety, komornik, zajęcie rachunku bankowego

  • Autor wątku Autor wątku tomaszn78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomaszn78

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
4
Witam,
mam problem z zajęciem komorniczym. Szukam wyjścia z sytuacji.
Jestem po rozwodzie, mam obowiązek płacenia alimentów na dwójkę moich dzieci wg wyroku Sądu do 10 każdego miesiąca na rachunek bankowy ich matki.
Nigdy nie miałem zamiaru uchylać się od płacenia. Kilkakrotnie zdarzało się ze alimenty docierały na rachunek byłej żony z jedno-dwudnowym opoźnieniem. Sytuacja miała miejsce dlatego, że wynagrodzenie za pracę otrzymywałem z opóźnieniem. Była żona nigdy nie zgłaszała pretensji z tego powodu. Ku mojemu zdziwieniu pewnego dnia otrzymałem informację o zajęciu przez komornika mojego wynagrodzenia i rachunku bankowego za rzekomo zaległe alimenty. Wydrukowałem więc potwierdzenia dokonania przelewu i przedłożyłem je komornikowi w celu wyjaśnienia sprawy. Po mojej interwencji komornik cofnął zajęcie wynagrodzenia za pracę, natomiast zajęcie na rachunku bankowym pozostało. Od tej pory to komornik przekazuje byłej żonie alimenty, pobierając od tego dodatkową opłatę 100 zł/m-c. Według informacji jaką uzyskałem od komornika zajęcie może być cofnięta tylko na wniosek byłej żony. Z nią nie jestem w stanie dojść do porozumienia. Czy w związku z tym jest szansa na załatwienie tej sprawy w inny sposób? Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Zaznaczam że nie mam zamiaru uchylać się od płacenia alimentów, chcę jedynie "pozbyć" się zajęcia komorniczego które dodatkowo obciąża mnie finansowo.
 
Jedynym sposobem aby uchylić egzekucję i komornika (i co za tym idzie uniknąć kosztów egzekucji) to zapłacić za alimenty za sześć miesięcy z góry. Wówczas komornik umorzy egzekucję. W praktyce aby te sześć miesięcy było zachowane, należy zapłacić za 7-8 miesięcy, tak żeby zawsze było minimum 6 miesięcy opłacone z góry.
Stanowi o tym art. 883 kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym dłużnik może żądać umorzenia egzekucji co do świadczeń wymagalnych w przyszłości, jeżeli uiści wszystkie świadczenia wymagalne i złoży do depozytu sądowego sumę równającą się sumie świadczeń periodycznych za sześć miesięcy, z równoczesnym umocowaniem komornika do podejmowania tej sumy. Komornik skorzysta z tego umocowania, gdy stwierdzi, że dłużnik popadł w zwłokę z uiszczeniem świadczeń wymagalnych; równocześnie wszczyna z urzędu egzekucję.
Aby móc złożyć taką sumę do depozytu sądowego, dłużnik nie potrzebuje standardowej zgody sądu, wystarczy okazanie komornikowi potwierdzenia wpłaty na konto depozytowe sądu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2008 r. sygn. akt III CZP 153/07). W tytule wpłaty należy określić, że jest to zaliczka na alimenty dla określonej osoby i że dotyczy postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez określonego komornika.

W praktyce najlepiej jest jednak wpłacić pieniądze komornikowi (do kasy kancelarii lub na rachunek bankowy komornika) i równocześnie złożyć do niego wniosek o umorzenie postępowania. Komornik – jeśli uzna, że spełnione są przesłanki umorzenia – przekaże pieniądze na konto depozytowe sądu. Może się bowiem okazać, że komornik nie umorzy postępowanie, bo uzna, iż nie ma do tego podstaw i wówczas trudno będzie odzyskać pieniądze.
Żeby doszło do umorzenie – oprócz wpłaty pieniędzy za 6 miesięcy - musi jeszcze być spełniony dodatkowy warunek tzn. musi być skuteczna egzekucja skierowana do świadczeń periodycznych (np. wynagrodzenia za prace, albo emerytury). Jeśli ktoś nie pracuje i oficjalnie nie ma dochodów, to komornik może postępowania nie umorzyć.
Przed umorzeniem komornik musi jeszcze wysłuchać wierzyciela (czyli matki dziecka), który przeważnie nie zgadza się na umorzenie, ale jeśli przesłanki do umorzenia są spełnione, to brak zgody wierzyciela nie ma już w praktyce większego znaczenia i komornik umarza postępowanie. Umarzając egzekucję co do świadczeń wymagalnych w przyszłości na podstawie art. 883 § 2, komornik zatrzymuje tytuł wykonawczy w aktach sprawy. Uzyskując informację o tym, że dłużnik popadł w zwłokę z uiszczeniem świadczeń wymagalnych, komornik wszczyna egzekucję z urzędu, dokonując nowego zajęcia wynagrodzenia za pracę.


Pieniądze będą „zamrożone” na depozycie tak długo, jak dłużnik będzie zobowiązany do płacenia alimentów. Gdy dziecko starci uprawnienie do pobierania alimentów i dłużnik będzie chciał odzyskać pieniądze z depozytu, to musi do sądu wysłać wniosek o zwrot depozytu. Wniosek powinien odpowiadać wymogom przewidzianym w art. 511, a ponadto zawierać określenie przedmiotu, który ma być zwrócony, a także zobowiązania, dla wykonania którego dany przedmiot został zdeponowany, oraz wskazanie okoliczności uzasadniających żądanie zwrotu.
Podstawa prawna:
- kodeks postępowania cywilnego
-------------- źródło Wpłata na depozyt sądowy alimentów w celu umorze… (230414) - PoradaPrawna.pl
 
Dziękuję za odpowiedz, niestety nie dysponuję kwotą ponad 7 tys zł którą mógłbym wpłacić jako depozyt. W tej sytuacji, poza porozumieniem z byłą żoną które wydaje się w tej chwili niemożliwe, nie ma innego wyjścia z sytuacji?

Miałem pomysł, aby zamknąć rachunek bankowy który posiadam, który jest zajęty. Poprosić pracodawcę o wypłacanie wynagrodzenia w gotowce. Wpłacać samodzielnie alimenty na rachunek byłej żony, dokładnie 10 dnia miesiąca. Tylko z tego co rozumiem to nie będzie podstawa do wstrzymania egzekucji? Zadłużenie u komornika będzie nadal rosło? :(
 
Możesz spróbować wpłacać do 4-go, a dzień później pokazywać komornikowi dowód wpłaty. Tak, aby nie miał podstaw do wszczęcia egzekucji bieżących.

Pracodawcy niechętnie płacą w gotówce. Kontrole skarbowe itp.
 
Komornik już prowadzi egzekucję świadczeń bieżących. Poza tym "pokazywanie komornikowi dowodu wpłaty" niczego nie da, gdyż wiążącym będzie dopiero potwierdzenie otrzymania tej wpłaty przez wierzycielkę.

Zamknięcie rachunku bankowego niczego nie da (poza utrudnieniem sobie życia), gdyż w takiej sytuacji, komornik zajmie Panu po prostu wynagrodzenie.
 
Miałem nadzieje że przedstawienie dowodu wpłaty spowoduje, że komornik potwierdzi u byłej żony że alimenty wpłynęły i nie będzie miał podstaw do zajęcia wynagrodzenia.
 
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, choć nie są to dla mnie dobre wiadomości. Wygląda na to że jeszcze dobrych kilkanaście lat będę płacił "stówkę" miesięcznie więcej a co gorsza ta stówka nie trafia do moich dzieci tylko do komornika :mad:
 
Powrót
Góra