Allegro. Kupująca żąda zwrotu gotówki za wylicytowany towar.

  • Autor wątku Autor wątku Karson
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Karson

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
5
Witam,
sprzedałam używane spodnie na allegro poprzez licytację.
Kupująca, po otrzymaniu przesyłki, poinformowała mnie, że legginsy są ładne w stanie opisanym przeze mnie jednak problemem jest dla niej to, że mają wypchane kolana i nieświeży zapach.

Nie zgadzam się z tym co o nich napisała.

Kupująca chce zwrócić towar gdyż uważa, że jest on niezgodny z opisem. Nie napisałam w aukcji, że nie przyjmuję zwrotów ale wiem, że nie muszę przyjmować zwrotu rzeczy używanej sprzedanej poprzez licytację. Kupująca tłumaczy się nieznajomością prawa i uważa, że jeżeli nie napisałam na aukcji, że nie przyjmuję zwrotów to ma ona prawo skorzystać z tej opcji.

Czy wg prawa mam obowiązek przyjąć reklamację i zwrócić jej pieniądze.
 
Reklamację musisz przyjąć, ale możesz ją rozpatrzyć negatywnie (ona wysyła ci spodnie i opis co jej się nie podoba, a Ty jej odpisujesz, że odrzucasz reklamację, bo 1) było w opisie, 2) niezgodne z prawdą i że oczekujesz odbioru towaru lub opłaty na przesyłkę zwrotną).

Zwrotów przyjmować nie musisz.

Chyba, że Ty jesteś firmą, tylko tego nie napisałaś?
 
Uznałbym niezgodność za nieistotną i odrzucił reklamację, ma Pani do tego prawo. Logicznie myśląc:
- nieświeżego zapachu, który trudno doprecyzować (co dla jednego jest przyjemnym zapachem dla innej osoby być nie musi), można się pozbyć np. robiąc pranie ;)
- wypchane kolana ... wyprać i przeprasować, może już wypchane nie będą ;)

Jeżeli nawet uzna Pani reklamację, nie ma konieczności zwrotu pieniędzy, jeżeli usunie Pani wady wskazane przez klienta.

Pozdrawiam :cool:
 
Nie jestem firmą.

Super, dziękuję. Czekam na dalszy rozwój sprawy.
Chętnie usunę wady żeby Pani weszło w... nos ;)
 
Dostałam własnie taką wiadomość:
"Umien czytać i nie widziałam na aukcji nic na temat zwrotów!!! Może to taka taktyka? Jak już pisałam prawo nie działa w stecz!!! Z czystej ciekawości pofatyguje się z tą sprawą do biura praw konsumenta."

Nie mam już siły do tej Pani.
 
Spytaj o co chodzi tej Pani i co chciałaby, żeby zawierała aukcja na temat zwrotów? Jako osoba nieprowadząca działalności gospodarczej odpowiadasz za wady tak jak opisuje to kodeks cywilny i poproś by przysłała Ci zastrzeżenia, wtedy będziesz mogła się do tego odnieść. Zwrotu, bo tak ona chce nie ma w prawie i musi się z tym pogodzić.
 
Biuro Praw Konsumenta (aha ;) ) ... pewnie chodziło o Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub o Rzecznika Konsumentów, którzy się w tej sprawie nie wypowiedzą, ponieważ umowa została zawarta między osobami fizycznymi, a nie przedsiębiorcą (firmą) i konsumentem (osobą fizyczną dokonującą zakupu, którego cel nie jest związany z działalnością gospodarczą lub zawodową) :)
Przepis prawny:
USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny

Art. 560.

§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.

Pozdrawiam :cool:
 
Dostałam kolejną wiadomość. Chyba sprawa jest już zakończona. Zostanę nagrodzona negatywnym komentarzem.

"Niechce mi się z Pani już pisać. To walka z wiatrakami! Komentarz wystawię wieczorem.
P.S. Pani a nie Pan"

:-)
 
Negatywa może usunąć Allegro - o to też bym się starał (jeżeli zostanie wystawiony), mimo wszystko może on wpłynąć na opinię o sprzedawcy :)

Pozdrawiam :cool:
 
Dostałam ładny naturalny komentarz więc nie jest źle.
Cieszę się, że będę miała już spokój.
Dziękuje za pomoc :)
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra