P
pogodna333
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2013
- Odpowiedzi
- 4
Sprzedałam (jak osoba prywatna) przedmiot na allegro.
Przedmiot (sweter z zamkiem) był nowy, nieużywany i taki został wysłany.
Po odebraniu kupujący napisął maila że dostał przedmiot uszkodzony - że były w nim 3 dziury i zepsuty zamek.
Zażądał zwrotu pieniędzy.
Zgodziłam się na odesłanie odesłanie przedmiotu, w celu stwierdzenia uszkodzeń.
Po odebraniu przesyłki okazało się ze uszkodzenia są tak duże że nie możliwe było bym ich nie zauważyła przed wysłaniem.
Oczywiście nie zgodziłam się na oddanie pieniędzy i zaproponowałam odesłanie przedmiotu - na co, nie zgodził się z kolei, kupujący.
Obecnie straszy mnie sądem.
Przedmiot wysłany był Pocztą Polską listem poleconym. Kupujący odebrał go nie stwierdzając uszkodzeń paczki.
Jednak rzekome wady zauważył dopiero po 2 dniach, choć uszkodzenia są tak duże że jest niezauważenie ich przez kupującego w czasie rozpakowania byłoby niemożliwe.
Jak może sprawa wyjaśniona skoro jest jego słowo na moje?
Proszę o pomoc
Przedmiot (sweter z zamkiem) był nowy, nieużywany i taki został wysłany.
Po odebraniu kupujący napisął maila że dostał przedmiot uszkodzony - że były w nim 3 dziury i zepsuty zamek.
Zażądał zwrotu pieniędzy.
Zgodziłam się na odesłanie odesłanie przedmiotu, w celu stwierdzenia uszkodzeń.
Po odebraniu przesyłki okazało się ze uszkodzenia są tak duże że nie możliwe było bym ich nie zauważyła przed wysłaniem.
Oczywiście nie zgodziłam się na oddanie pieniędzy i zaproponowałam odesłanie przedmiotu - na co, nie zgodził się z kolei, kupujący.
Obecnie straszy mnie sądem.
Przedmiot wysłany był Pocztą Polską listem poleconym. Kupujący odebrał go nie stwierdzając uszkodzeń paczki.
Jednak rzekome wady zauważył dopiero po 2 dniach, choć uszkodzenia są tak duże że jest niezauważenie ich przez kupującego w czasie rozpakowania byłoby niemożliwe.
Jak może sprawa wyjaśniona skoro jest jego słowo na moje?
Proszę o pomoc