Allegro-nieotrzymalem zakupionego tele

  • Autor wątku Autor wątku spaciurana
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

spaciurana

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
5
19 kwietnia 2008 wygralem w licytacji na allegro telefon nokie n95. za telefon zaplacilem 1400 zł poprzez wplate na konto Sprzedajacego. wysłalem mu skan dowodu wplaty i czekalem na otrzymanie n95. minal tydzien a telefon nieprzyszedl. po skontaktowaniu sie ze Sprzedajacym, dowiedzialem sie ze "syn zapomnial wyslac" i ze sam Sprzedajacy ma wyslac nastepnego dnia. mijaly kolejne dni a tele nie bylo. ponownie skontaktowalem sie ze Sprzedajacym i twierdzil ze wyslal n95, poprosilem o dowod wyslania paczki i otrzymalem skan nadania paczki. po okolo 2 tyg powiedzialem Sprzedajacemu ze do tej pory nic nie otrzymalem a pieniadze przeciez wplacilem. poprosilem Sprzedajacego aby udal sie z ta sprawa do poczty by wyjasnic co stalo sie z moja paczka. poczta kazala czekac 30 dni od nadania i dopiero po tym czasie mozna skladac reklamacje. minelo 30 dni. reklamacja zostala zlozona przez Sprzedajacego. mijały dni, tygodnie i sprawa sie nie rozwiazywala. Sprzedajacy stwierdzil ze ktorys z pracowników poczty ukradl przesyłke. zazadalem od Sprzedajacego zwrotu moich pieniedzy , za nieotrzymany towar. Sprzedajacy napisal ze odda pieniadze po rozwiazaniu sprawy z poczta. Czekałem i czekałem. Ponownie zażądałem zwrotu moich pieniędzy. Sprzedajacy napisal ze nie ma takiej kwoty i ze sprzedaje auto (sierpien 2008 ) na allegro i ze po jego sprzedazy, ta kwote ktora zaplacilem za n95 czyli 1400zl , odda mnie. Zgodziłem sie na to. czekałem cierpliwie na zwrot pieniedzy. 9 sierpnia 2008 napisalem meila do Sprzedajacego z zapytaniem kiedy otrzymam pieniadze. odpowiedz otrzymalem dopiero 12 sierpnia 2008 , od żony Sprzedajcego, ze Sprzedajacy aktualnie przebywa za granica i ze wraca 17 sierpnia 2008. wiele razy probowalem dzwonic do Sprzedajacego- niestety albo nieodbierał albo mial wyłączony telefon, wyslalałem tez wiele sms i emaili. ostatnia odpowiedzia ze strony Sprzedajacego a raczej jego zony to był własnie ten email z 12 sierpnia 2008. pisalem meile do Allegro przedstawiajac swoja sytuacje. dowiedzialem sie ze gdyby nie minelo 3 miesiace od wplaty za zamowiona n95 to Allegro by mi oddalo 1400 zł. ale niestety 3 miechy wtedy minely. Allegro jedynie co moglo zrobic to zablokowac konto Sprzedajacego do wyjasnienia sprawy i tak tez uczynilo. wiec pozostala tylko Policja. niestety od maja 2008 przebywam za granica i niemam mozliwosci zlozyc tej sprawy na policji. probowalem sie kontaktowac ze Sprzedajacym przez całe te miesiace az do tej pory czyli grudzien 2008.

Prosze o pomoc w mojej sprawie. Co powinienem zrobic, gdzie sie udac i czy mam jeszcze jakies szanse na odzyskanie moich pieniedzy.
 
a potem wystap o zwrot w programie ochrony kupujacych
allegro zwroci Ci cala kwote
 
jestem za granica od maja 2008 , niemam narazie mozliwosci powrotu do polski. do allegro pisalem ale niestety upłynelo 3 miesiace, a taki jest czas na wystapienie do nich o zwrot kosztow. dowiedzialem sie o tym niestety za pozno. sadzilem ze gosc jest wporzadku i odda kase. mylilem sie bo on zwlekal tylko z czasem. niejestem w polsce i niestety nie moge udac sie z tym na policje. czy sa moze inne sposoby na zalatwienie tej sprawy bedac tu za granica?
 
Powrót
Góra