B
B-acha
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 5
Witam!!
Sprzedałam na licytacji płytę główną abit av8 i procesor athlon - sprzęt używany ale sprawny.
Przesyłka nadana byłą priorytetem 17.10 i powinna być następnego dnia u odbiorcy. Gość twierdzi, że otrzymał ją dopiero 25.10.
Otrzymałam od niego maila, że sprzęt nie działa (niby płyta nie chce czytać w pierwszym banku żadnej pamięci, nie widzi nawet 512 kingstona).
Ja na kingstonie nigdy nie pracowałam, więc trudno mi się wypowiedzieć na ten temat, ale bios był aktualny i wszystko u nas działało ok.
Serwis, który instalował kolesiowi tą płytę podobno wypowiedział się, że płyta nie zgłasza się prawidłowo , nie reaguje na pamięci (a ponieważ kompleksowe badanie kosztuje 100zł - gość dał sobie spokój) i przesłał do mnie kolejnego maila "Korzystając z przysługującej mi gwarancji odsyłam płytę wraz z procesorem oraz oczekuję przelewu na moje konto"
Prawdę mówiąc, zdębiałam i zażądałam wyjaśnień. Odpisał "Witam , nie znam się na sprzęcie na tyle by coś przy nim majstrować - od tego mam serwis w którym kupiłem obecny komp. , i to oni za darmo zgodzili się mi pomóc przy modernizacji.
Także nie mam podstaw do tego aby im nie wierzyć.
Przesyłka została dzisiaj nadana i oczekuję przelewu na konto
Pozdrawiam
p.s.
co do tekstu - na każdy sprzęt zakupiony w internecie sprzedający udziela gwarancji - 14 dni - proszę zapoznać się z prawami konsumenta- art. 8"
Odpisałam:
Prawa konsumenta z tego co sie orientuje dotyczy sklepów,a nie zakupów sprzętu używanego.
Na mojej aukcji nie było tekstu typu "udzielam gwarancji" ,z obawy na źle zainstalowanie zakupionych części.
W/g mnie sprzet jest sprawny.Z niniejszego meila wynika,że zakupił Pan komp ,a teraz wykręca sie Pan niby nie sprawnościa.
Przykro mi,ale przesyłki nie odbiore"
dalszy ciąg poniżej
Sprzedałam na licytacji płytę główną abit av8 i procesor athlon - sprzęt używany ale sprawny.
Przesyłka nadana byłą priorytetem 17.10 i powinna być następnego dnia u odbiorcy. Gość twierdzi, że otrzymał ją dopiero 25.10.
Otrzymałam od niego maila, że sprzęt nie działa (niby płyta nie chce czytać w pierwszym banku żadnej pamięci, nie widzi nawet 512 kingstona).
Ja na kingstonie nigdy nie pracowałam, więc trudno mi się wypowiedzieć na ten temat, ale bios był aktualny i wszystko u nas działało ok.
Serwis, który instalował kolesiowi tą płytę podobno wypowiedział się, że płyta nie zgłasza się prawidłowo , nie reaguje na pamięci (a ponieważ kompleksowe badanie kosztuje 100zł - gość dał sobie spokój) i przesłał do mnie kolejnego maila "Korzystając z przysługującej mi gwarancji odsyłam płytę wraz z procesorem oraz oczekuję przelewu na moje konto"
Prawdę mówiąc, zdębiałam i zażądałam wyjaśnień. Odpisał "Witam , nie znam się na sprzęcie na tyle by coś przy nim majstrować - od tego mam serwis w którym kupiłem obecny komp. , i to oni za darmo zgodzili się mi pomóc przy modernizacji.
Także nie mam podstaw do tego aby im nie wierzyć.
Przesyłka została dzisiaj nadana i oczekuję przelewu na konto
Pozdrawiam
p.s.
co do tekstu - na każdy sprzęt zakupiony w internecie sprzedający udziela gwarancji - 14 dni - proszę zapoznać się z prawami konsumenta- art. 8"
Odpisałam:
Prawa konsumenta z tego co sie orientuje dotyczy sklepów,a nie zakupów sprzętu używanego.
Na mojej aukcji nie było tekstu typu "udzielam gwarancji" ,z obawy na źle zainstalowanie zakupionych części.
W/g mnie sprzet jest sprawny.Z niniejszego meila wynika,że zakupił Pan komp ,a teraz wykręca sie Pan niby nie sprawnościa.
Przykro mi,ale przesyłki nie odbiore"
dalszy ciąg poniżej