O
owenidas
Witam,
Dnia 08.03.2013 r. otrzymałem e-mailem pismo od firmy KRUK S.A.w sprawie wezwania do zapłaty zadłużenia wobec Allegro.pl na kwotę 308,19 zł. Poinformowano mnie, że wpłata najpóźniej do dnia 12.03.2013 r. gwarantuje zamknięcie sprawy na etapie polubownym. Wpłaty miałem dokonać poprzez serwis Allegro, bądź na dane podane w mailu (które de facto były danymi serwisu aukcyjnego). Trzykrotnie wysyłałem wiadomości e-mailowe w celu prośby o rozłożenie zadłużenia na raty. Niestety bez żadnej odpowiedzi. Dnia 12.03.2013 r. wczesnym rankiem postanowiłem więc zapłacić chociaż część kwoty, którą zalegam, aby przedstawiciele obu firm zauważyli, że nie "olewam" tej sprawy. Wpłaciłem wobec tego 158,19 zł, czyli mniej więcej połowę kwoty zadłużenia. Wiadomość wraz załącznikiem bankowym przesłałem w odpowiedzi na wiadomość od firmy KRUK S.A. Do dnia dzisiejszego moja wpłata nie została jednak odnotowana w serwisie Allegro, natomiast wczoraj otrzymałem SMS, że "w związku z prowadzonym postępowaniem windykacyjnym (...) proszony jestem o kontakt pod numerem telefonu...". Dziś rano napisałem wiadomość do serwisu Allegro wraz z załącznikiem wpłaconej przeze mnie kwoty, a także zadzwoniłem do firmy windykacyjnej. Pani w rozmowie telefonicznej powiedziała mi, że sprawa jest już nieaktualna, ponieważ wszystko uregulowałem. Odpowiedziałem na to, że wpłacałem 158,19 zł, na co Pani odpowiedziała: "Tak, zgadza się, wszystko jest już uregulowane".
Nie wiem co mam myśleć o takiej sytuacji, ponieważ kwota zadłużenia wynosiła 308,19 zł, a nie wspomniana przeze mnie część wpłaty. Chciałbym mieć pewność, że w takim wypadku nie będą prowadzone wobec mnie żadne działania windykacyjne. Boję się po prostu, żeby firma KRUK nie poinformowała mnie o załatwieniu sprawy, by po miesiącu przysłać mi jakieś wezwanie sądowe z astronomiczną kwotą windykacji za brak całości uregulowania rachunku wobec Allegro.pl. W końcu prowadzenie windykacji, to dla firmy KRUK pieniądze...
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Czy powinienem być spokojny?
Dnia 08.03.2013 r. otrzymałem e-mailem pismo od firmy KRUK S.A.w sprawie wezwania do zapłaty zadłużenia wobec Allegro.pl na kwotę 308,19 zł. Poinformowano mnie, że wpłata najpóźniej do dnia 12.03.2013 r. gwarantuje zamknięcie sprawy na etapie polubownym. Wpłaty miałem dokonać poprzez serwis Allegro, bądź na dane podane w mailu (które de facto były danymi serwisu aukcyjnego). Trzykrotnie wysyłałem wiadomości e-mailowe w celu prośby o rozłożenie zadłużenia na raty. Niestety bez żadnej odpowiedzi. Dnia 12.03.2013 r. wczesnym rankiem postanowiłem więc zapłacić chociaż część kwoty, którą zalegam, aby przedstawiciele obu firm zauważyli, że nie "olewam" tej sprawy. Wpłaciłem wobec tego 158,19 zł, czyli mniej więcej połowę kwoty zadłużenia. Wiadomość wraz załącznikiem bankowym przesłałem w odpowiedzi na wiadomość od firmy KRUK S.A. Do dnia dzisiejszego moja wpłata nie została jednak odnotowana w serwisie Allegro, natomiast wczoraj otrzymałem SMS, że "w związku z prowadzonym postępowaniem windykacyjnym (...) proszony jestem o kontakt pod numerem telefonu...". Dziś rano napisałem wiadomość do serwisu Allegro wraz z załącznikiem wpłaconej przeze mnie kwoty, a także zadzwoniłem do firmy windykacyjnej. Pani w rozmowie telefonicznej powiedziała mi, że sprawa jest już nieaktualna, ponieważ wszystko uregulowałem. Odpowiedziałem na to, że wpłacałem 158,19 zł, na co Pani odpowiedziała: "Tak, zgadza się, wszystko jest już uregulowane".
Nie wiem co mam myśleć o takiej sytuacji, ponieważ kwota zadłużenia wynosiła 308,19 zł, a nie wspomniana przeze mnie część wpłaty. Chciałbym mieć pewność, że w takim wypadku nie będą prowadzone wobec mnie żadne działania windykacyjne. Boję się po prostu, żeby firma KRUK nie poinformowała mnie o załatwieniu sprawy, by po miesiącu przysłać mi jakieś wezwanie sądowe z astronomiczną kwotą windykacji za brak całości uregulowania rachunku wobec Allegro.pl. W końcu prowadzenie windykacji, to dla firmy KRUK pieniądze...
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Czy powinienem być spokojny?