Allegro-problem.

  • Autor wątku Autor wątku macia11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

macia11

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
3
Witam

na allegro wystawiłam używany mebel (narożnik).
Został on sprzedany przez kup teraz.
Pani przesłała pieniądze i powiedziała, ze ktoś przyjedzie po niego.
Narożnik w mojej aukcji opisany był jako "super stan", ponieważ w moim odczuciu jest to zgodne ze stanem faktycznym.
Po mebel przyjechało dwóch Panów. Narożnik nie został zabezpieczony należycie przed transportem. Został wepchnięty na samochód, w którym znajdowało sie wiele innych lezących luzem przedmiotów.
W czasie odbioru nikt nie składał żadnych nieprawidłowości co do stanu narożnika. Na następny dzień dostałam telefon, ze narożnik jest uszkodzony, a następnie mail ze zdjęciami tej usterki.
Kupujacy zwrotu pieniedzy za naroznik i transport w dwie strony, znaczego spuszczenie ceny lub zwrot kosztow naprawy.
Mowiac szczerze, ze nie poczuwam sie do jego roszczen. Mam swiadka, ktory byl przy zaladunku jak i rowniez widzial stan mebla.
Kupujący uważa, ze na zdjęciach umieszczonych na aukcji wada ta została skrzętnie ukryta, ale jest widoczna. Nie poprosił o dodatkowe zdjęcia skoro miał wątpliwości co do stanu narożnika.

Proszę o odpowiedz, co w takiej sytuacji można zrobic?

Dziękuję :)
 
A co to za wada i czy można prosić link do aukcji?
 
To ta wada w końcu była czy jej w ogóle nie było w chwili sprzedaży?
Jeśli ma Pani świadka, że nie - to można odrzucić roszczenia Kupującego jako bezzasadne, gdyż odbierając transportem własnym niebezpieczeństwo przeszło na niego i Pani nie odpowiada za powstałe wówczas wady: ten artykuł będzie tutaj pasował o ile wady wcześniej nie było:

art. 559 kc
Sprzedawca nie jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które powstały po przejściu niebezpieczeństwa na kupującego, chyba że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej.
 
Wady nie było.
Odbiór osobisty i podczas niego nikt nie miał zarzutu co do stanu narożnika.
Świadka mam, ktory był ogladaniu i załadunku naroznika i moze poswiadczyc moja wersję zdarzen.
Roszczenie pojawiły się na drugi dzień. Pan wysłał zdjecia z uszkodzeniami i twierdzi ze nie powstały one w trakcie transportu i ze zataiłam stan faktyczny w aukcji.
 
Powrót
Góra