allegro sprzedajacy-kupujacy - kto ma racje

  • Autor wątku Autor wątku labik26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

labik26

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
19
Sprawa wyglada nastepujaco:

Sprzedalem poprzez serwis allegro jako osoba prywatna matryce ekranu do laptopa. Przed wysylka ja przetestowalem/sprawdzilem i wszystko dzialalo jak trzeba. Kilka dni pozniej dzwoni do mnie kupujacy ze matryca nie dziala i odsyla spowrotem sprzet. Wiedzac ze nie ciezko uszkodzic tak delikatny sprzet przy montazu + bedac pewnym ze wyslalem 100% sprawny towar - odmowilem wysylki matrycy przez sprzedajacegow w rozm telefonicznej.

Nastepnie dostalem mejla od kupujacego odnosnie 'rekojmii' i ze jesli nie odpowiem na tego mejla w przeciagu 14dni zostanie ona przeze mnie zatwierdzona. Samego mejla odczytalem po miesiacu od wyslania.

Dzisiaj otrzymalem pismo od radcy prawnego ze jesli nie zwroce pieniedzy za sprzet skieruje sprawe do sadu cywilnego.

Moje pytanie brzmi:
- Kto komu musi udawadniac z czyjej winy powstala usterka?

Czy kupujacy ma prawo zwrotu pieniedzy jesli sprzet zostal uszkodzony z jego winy badz z winy spedytora w czasie transportu?

Ja jestem pewien ze wysylany przedmiot byl w 100% sprawny i czuje sie pokrzywdzony w zaistnialej sytuacji. No ale juz sam nie wiem kto tu ma racje w swietle prawa.



Do transakcji doszlo jeszcze przed wprowadzeniem nowej ustawy z 25.12.2014.
 
Jako osoba prywatna. Nie prowadze zadnej dzialalnosci, nie wystawiam faktur ani paragonow.
 
ustawa z 25.12 ma tu małe znaczenie, bo ona dotyczy sprzedaży konsumenckiej, tak samo termin 14 dni, jednak sama rękojmia obowiązuje, kupujący powinien dostarczyć towar na swój koszt do Ciebie, w celu umożliwienia Ci zapoznania się z usterką, a ty powinieneś rozpatrzyć reklamację zgodnie z stanem faktycznym, czyli albo ją uznać i zwrócić wszystkie koszta jakie poniósł kupujący, albo reklamacje odrzucić i poinformować kupującego aby przekazał środki na zwrot towaru do niego.

Jeżeli kupujący prześle towar koniecznie sprawdź go przy przewoźniku i w razie potrzeby spisz protokół szkody.
 
Czyli co powinienem teraz zrobic? Skontaktowac sie z nim aby odeslal towar spowrotem pomimo tego ze wczesniej nie zgodzilem sie na to aby wyslal towar spowrotem? Dojdzie sprzet do mnie, obejrze go, zalozmy ze nie stwierdze zadnej wady mechanicznej i bedzie on nie sprawny. Wtedy musze zwrocic koszta?

Ciezki temat bo udowodnienie z czyjej winy (sprzedawca, konsument, przewoznik) powstala usterka jest praktycznie niemozliwe.
 
Kupujacy udzielil swoje pelnomocnictwo radcy prawnemu, takze nie bedzie musial sie pojawiac na rozprawach gdyby do niej doszlo. Jesli mi zalozy sprawe cywilna to do ktorego sadu ona trafi? Wiem ze jest cos takiego jak 'wysluchanie swiadka' w lokalnym sadzie. Czy tez moge z czegos takiego skorzystac jako oskarzony w sprawie?

Juz nie chodzi o pieniadze bo suma raczej jest smieszna ~150zl ale o to ze nie mam zamiaru byc straty/ponosic dodatkowych kosztow nie z mojej winy. Z drugiej strony nie chce tez zwalniac sie z pracy, tracic pieniedzy na transport, nerwow a potem babrac sie w tych zwrotach pieniedzy do ktorych moze nigdy nie dojsc.
 
labik26 napisał:
Dzisiaj otrzymalem pismo od radcy prawnego ze jesli nie zwroce pieniedzy za sprzet skieruje sprawe do sadu cywilnego

Moje pytanie w temacie.
Czy to jest łamanie prawa przez radcę (brak drogi reklamacyjnej)? Próba wymuszenia?

I sprawdziłbym czy faktycznie pismo wysłał radca...
 
labik26 napisał:
Kupujacy udzielil swoje pelnomocnictwo radcy prawnemu
O czym Ty piszesz? To nie jest sprawa do sądu, bo tu nikt nikomu nic nie udowodni. Kupujący odebrał rzecz bez zastrzeżeń. Matryca mogła być uszkodzona, ale i on ją mógł uszkodzić. Czekaj na ewentualną reklamację na piśmie, odesłanie matrycy, sprawdź ją w mierę możliwości dokładnie przy odbiorze i odezwij się.
 
W pismie od radcy bylo osobne oswiadczenie w ktorym kupujacy zgadza sie na udzielenie pelnomocnictwa swojemu radnemu w tej sprawie.

Co do reklamacji to odmowilem jej przyjecia telefonicznie oraz nie odpowiedzialem mejlowo w ciagu 14 dni w sprawie tej 'rekojmii'. Rzeczywiscie jesli nie odpowiem po tym czasie to 'automatycznie uznaje gwarancje'?

Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1 (naprawy bądź wymiany – przypis własny), nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.
Art. 8 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz.U. Nr 141, poz. 1176 ze zm.)
 
To stara, nieaktualna ustawa, która i tak nie dotyczyła transakcji pomiędzy osobami fizycznymi.



Zastosuj się do tego, co napisali @cedwah i @kalos. Masz obowiązek rozpatrzyć reklamację, ocenisz w jaki sposób.
 
Ostatnia edycja:
Odebralem matryce w ramach gwarancji. Z zewnatrz wydaje sie wygladac ok. Po przetestowaniu matryca nie dziala. I co teraz?
 
Matryca jednak dziala, cala zdrowa :D Teraz pisac kupujacemy zeby przelal kase za wyslanie mu spowrotem? :)
 
Nie wiem co mu nie dzialalo. Ten Pan ktory nabyl matryce prowadzi serwis komputerowy i wg niego matryca nie dzialala na innym modelu laptopa niz tym z ktorej pierwotnie pochodzil ekran. Moze poprostu brak kompatybilnosci. Na dowod ze matryca dziala nakrecilem i wyslalem mu krotki filmik.

OK tak czy srak - sprawa zamknieta lecz chcialbym sie dowiedziec na przyszlosc co zrobic w przypadku gdyby okazalo sie ze matryca wrocila by do mnie spowrotem rzeczywiscie niesprawna?

W przypadku gdy sprzedajacy twierdzi ze wyslal sprawny sprzet a kupujacy ze sprzet nie dziala?

Dziekuje serdecznie za pomoc.
 
Powrót
Góra