J
JagodaB
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2015
- Odpowiedzi
- 3
a) Jestem konsumentem
b)
- reklamacja na podstawie ustawy jako Towar niezgodny z umową
c) typ aukcji - Kup Teraz
d) W grudniu 2014 zakupiłam sprzęt
w ciągu 10 dni go odesłałam, do teraz nie mam pieniędzy
e) Przedmiotem był rejestrator jazdy za 94,99 zł
f) W grudniu 2014 na allegro zakupiłam rejestrator. Towar, który przyszedł różnił się i wizualnie, i technicznie. W aukcji było zaznaczone, iż towar można oczywiście zwrócić. Skontaktowałam się ze sprzedającym, ten kazał odesłać, że zobaczymy w czym jest problem. Wysłałam towar wraz z dołączonym podaniem o odstąpienie ze względu na niezgodność towaru z opisem. I tu słuch zaginął. Konto zostało zablokowane przez negatywy, bo okazało się, że nie ja jedna jestem w takiej sytuacji. Od osób, które dochodziły sprawy na policji, dowiedziałam się, że policja nie przyjęła zgłoszenia, ponieważ "czyn sprzedawcy nie zawiera znamion czynu zabronionego.". A bez sprawy allegro nie zwraca ponoć pieniędzy. Ostatnio sprzedająca mi odpisała, że nie ma pieniędzy tylko towar, i widać, że nie planuje oddać tych pieniędzy.
Czy jest jakikolwiek sposób na to, abym odzyskała stracone pieniądze? Albo przez policję, albo czy jest jakiś sposób, żeby ochrona kupujących allegro mi te pieniądze wypłaciła? Czy to możliwe, żeby sprzedający był bezkarny?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
b)
- reklamacja na podstawie ustawy jako Towar niezgodny z umową
c) typ aukcji - Kup Teraz
d) W grudniu 2014 zakupiłam sprzęt
w ciągu 10 dni go odesłałam, do teraz nie mam pieniędzy
e) Przedmiotem był rejestrator jazdy za 94,99 zł
f) W grudniu 2014 na allegro zakupiłam rejestrator. Towar, który przyszedł różnił się i wizualnie, i technicznie. W aukcji było zaznaczone, iż towar można oczywiście zwrócić. Skontaktowałam się ze sprzedającym, ten kazał odesłać, że zobaczymy w czym jest problem. Wysłałam towar wraz z dołączonym podaniem o odstąpienie ze względu na niezgodność towaru z opisem. I tu słuch zaginął. Konto zostało zablokowane przez negatywy, bo okazało się, że nie ja jedna jestem w takiej sytuacji. Od osób, które dochodziły sprawy na policji, dowiedziałam się, że policja nie przyjęła zgłoszenia, ponieważ "czyn sprzedawcy nie zawiera znamion czynu zabronionego.". A bez sprawy allegro nie zwraca ponoć pieniędzy. Ostatnio sprzedająca mi odpisała, że nie ma pieniędzy tylko towar, i widać, że nie planuje oddać tych pieniędzy.
Czy jest jakikolwiek sposób na to, abym odzyskała stracone pieniądze? Albo przez policję, albo czy jest jakiś sposób, żeby ochrona kupujących allegro mi te pieniądze wypłaciła? Czy to możliwe, żeby sprzedający był bezkarny?
Z góry dziękuję za odpowiedź.