M
mk9411
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich.
Po pierwsze chciałem powiedzieć, że zapewne jest bardzo dużo podobnych tematów na forum do moich, ale takiego samego nigdzie nie znalazłem po tagach. Z drugiej strony każdy przypadek jest po części inny i z góry dzięki za jakąkolwiek poradę.
Otóż zakupiłem na portalu allegro laptopa 5.12.2016r.
Po zakupie laptopa dokonałem wpłaty poprzez PayU za laptopa. Wczoraj tj. 9.12.2016r zadzwoniłem do sprzedającego z pytaniem, czy laptop został wysłany. Dostałem informację, że uległ on uszkodzeniu przed wysyłką. Następnie oddał go do "znajomego", który mu go naprawi na poniedziałek, jednak koszt naprawy będzie zbyt duży i sprzedający nie wyślę mi tego laptopa. Kupując na portalu allegro zawarłem z nim przecież umowę kupna-sprzedaży. Sprzedający twierdzi, że żyje w wolnym kraju i w każdej chwili może zrezygnować ze sprzedaży bez powodu. Oczywiście proponował mi, zwrot pieniędzy, jednakże laptop jest warty więcej niż za niego zapłaciłem.
Kwota o jaką chodzi to równo 400zł. Laptop jest warty od 700 nawet do 1000zł, więc jako student jest to dla mnie duża kwota i za bardzo nie chce odpuszczać w tej sprawie. Zaproponowałem zwrot 80% kwoty za najtańszego laptopa jakiego znalazłem o tej konkretnej specyfikacji. Odpowiedź kupującego na samym dole postu.
Tutaj jedna z aukcji:
LENOVO G50-45 A6 4GB 500HDD AMD R4 WIN8 GWAR SKLEP (6630792222) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
zwrot 400zł po kilku dniach przetrzymywania pieniędzy mnie nie satysfakcjonuje.
Wcześniej nie było żadnego kontaktu ze strony sprzedającego, że laptop się uszkodził.
Oczywiście znając realia niektórych użytkowników allegro, sprawa jest prosta. Sprzedający stwierdził, że laptopa sprzedał po zaniżonej kwocie i chce się wycofać z transakcji. Oczywiście laptop był sprawny i w bardzo dobrym stanie- taka widniała informacja w ogłoszeniu.
Większość rozmowy mam nagraną, łącznie ze słowami sprzedającymi, które zapewniają, że może się bez powodu wycofać z transakcji, bo żyje w wolnym kraju.
Proszę o informację co robić. Raz już zgłaszałem podobną sprawę na Policje ale odzyskałem z POK tylko kwotę wartości sprzedanego przedmiotu. Jak mam się teraz zachować, żeby wyegzekwować od niego sprawnego laptopa, lub jego rynkową wartość?
Odp. Sprzedającego:
"W żadnym przypadku zgłoszenia na policję sprawa nie zostanie rozpatrzona ponieważ nie naruszylem żadnego Art, próbowałem dojść do porozumienia wysyłając pieniądze zwrotne, kupujący żąda zwrotu plus 80 procent co narusza kk w przypadku próby wymuszenia, nie mogę wysłać uszkodzonego sprzętu ponadto zaproponowalem zwrot pieniędzy kupujący nie wyraził zgody, a tym bardziej nie podał Nr konta bankowego, w stosunku stronyvkupujacego podejmuje kroki wraz z próbą wymuszenia, polecam zapoznać się z ustawą odnośnie sprzedaży, nie zawieralem żadnej umowy nie skaladalem żadnego podpisu, wszystkie moje aukcje są zgodne z opisem, sprzęt który uległ zniszczeniu nie jest przedmiotem aukcji"
Jak widać albo on albo ja nie mam zielonego pojęcia czym jest zawierania umów na allegro.
Z góry dzięki za odpowiedź.
Po pierwsze chciałem powiedzieć, że zapewne jest bardzo dużo podobnych tematów na forum do moich, ale takiego samego nigdzie nie znalazłem po tagach. Z drugiej strony każdy przypadek jest po części inny i z góry dzięki za jakąkolwiek poradę.
Otóż zakupiłem na portalu allegro laptopa 5.12.2016r.
Po zakupie laptopa dokonałem wpłaty poprzez PayU za laptopa. Wczoraj tj. 9.12.2016r zadzwoniłem do sprzedającego z pytaniem, czy laptop został wysłany. Dostałem informację, że uległ on uszkodzeniu przed wysyłką. Następnie oddał go do "znajomego", który mu go naprawi na poniedziałek, jednak koszt naprawy będzie zbyt duży i sprzedający nie wyślę mi tego laptopa. Kupując na portalu allegro zawarłem z nim przecież umowę kupna-sprzedaży. Sprzedający twierdzi, że żyje w wolnym kraju i w każdej chwili może zrezygnować ze sprzedaży bez powodu. Oczywiście proponował mi, zwrot pieniędzy, jednakże laptop jest warty więcej niż za niego zapłaciłem.
Kwota o jaką chodzi to równo 400zł. Laptop jest warty od 700 nawet do 1000zł, więc jako student jest to dla mnie duża kwota i za bardzo nie chce odpuszczać w tej sprawie. Zaproponowałem zwrot 80% kwoty za najtańszego laptopa jakiego znalazłem o tej konkretnej specyfikacji. Odpowiedź kupującego na samym dole postu.
Tutaj jedna z aukcji:
LENOVO G50-45 A6 4GB 500HDD AMD R4 WIN8 GWAR SKLEP (6630792222) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
zwrot 400zł po kilku dniach przetrzymywania pieniędzy mnie nie satysfakcjonuje.
Wcześniej nie było żadnego kontaktu ze strony sprzedającego, że laptop się uszkodził.
Oczywiście znając realia niektórych użytkowników allegro, sprawa jest prosta. Sprzedający stwierdził, że laptopa sprzedał po zaniżonej kwocie i chce się wycofać z transakcji. Oczywiście laptop był sprawny i w bardzo dobrym stanie- taka widniała informacja w ogłoszeniu.
Większość rozmowy mam nagraną, łącznie ze słowami sprzedającymi, które zapewniają, że może się bez powodu wycofać z transakcji, bo żyje w wolnym kraju.
Proszę o informację co robić. Raz już zgłaszałem podobną sprawę na Policje ale odzyskałem z POK tylko kwotę wartości sprzedanego przedmiotu. Jak mam się teraz zachować, żeby wyegzekwować od niego sprawnego laptopa, lub jego rynkową wartość?
Odp. Sprzedającego:
"W żadnym przypadku zgłoszenia na policję sprawa nie zostanie rozpatrzona ponieważ nie naruszylem żadnego Art, próbowałem dojść do porozumienia wysyłając pieniądze zwrotne, kupujący żąda zwrotu plus 80 procent co narusza kk w przypadku próby wymuszenia, nie mogę wysłać uszkodzonego sprzętu ponadto zaproponowalem zwrot pieniędzy kupujący nie wyraził zgody, a tym bardziej nie podał Nr konta bankowego, w stosunku stronyvkupujacego podejmuje kroki wraz z próbą wymuszenia, polecam zapoznać się z ustawą odnośnie sprzedaży, nie zawieralem żadnej umowy nie skaladalem żadnego podpisu, wszystkie moje aukcje są zgodne z opisem, sprzęt który uległ zniszczeniu nie jest przedmiotem aukcji"
Jak widać albo on albo ja nie mam zielonego pojęcia czym jest zawierania umów na allegro.
Z góry dzięki za odpowiedź.