D
dune2
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 81
Późną jesienią 2025 ci [mod.] z allegro zablokowali mi konto za to że prowokującemu mnie potencjalnemu klientowi który był niemiły odpisałem także w niemiły sposób.
Było to na "czacie" allegro lokalne. Sprzedawałem zabytkową figurkę jako osoba prywatna a ten typek napisał tylko po to by wyśmiać cenę za którą ja wystawiłem i żeby mnie sprowokować i to mu się niestety udało.
Zgłosił że go obraziłem do allegro i ci bez wahania pomimo tego że konto mam ponad 20 lat i nie miałem żadnych z nimi zatargów z "automatu" zablokowali mi konto.
Napisałem "odwołanie" że za taką bzdurę blokować konto to paranoja dając przykład że to tak jakby operator sieci komórkowej zablokował numer abonentowi za to że ten w rozmowie prywatnej obraził rozmówce.No i odpisali mi łaskawie żebym zagłosił się w tej sprawie za 3 miesiące. Wkurzyło mnie to bo zbliżał się okres przedświąteczny i odpisałem im dobitnie że "chyba się z głupim na rozum zamienili" że za takie coś mam bana na tyle czasu.
Olali sprawę ale gdzieś tydzień temu napisałem do nich że minęło ponad pół roku i że chyba już pora na zdjęcie tej bezsensownej blokady.
No ale nic z tego dostałem jak to zawsze w przypadku allegro odpowiedz od osobnika posługującego się tylko imieniem w tym wypadku pani małgorzaty że:
No i ciśnienie mi ponownie podskoczyło. Odpisałem im że w takim razie po cholere regularnie wysyłacie mi różne oferty,reklamy czy powiadomienia o zmianach w regulaminie na meila. Dodałem że jak za taką drobnostkę blokujecie mi konto na stałe co macie coś z głowami i spotkamy się w sądzie i będzie was to drogo kosztowało.
Kasę mam stać mnie na prawnika i to dobrego ale pytanie czy to ma sens czy jest realna szansa z nimi wygrać a jak ta to mniej więcej jak duża.
Już na logikę allegro to firma. portal ale także i sklep.
Z tego co wiem to zgodnie z art. 135 Kodeksu wykroczeń umyślna i bezpodstawna odmowa sprzedaży towaru przeznaczonego do handlu detalicznego stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny. Przepisy te mają na celu ochronę konsumentów przed dyskryminacją lub subiektywnymi uprzedzeniami sprzedawcy.
Wiem że są wyjątki jak pasujący w tym wypadku
Tyle że moim zdaniem interpretacja ta odnosi się do konkretnej jednorazowej sytuacji a nie jak to było w komediach prl że klienta trafia na stałe na listę klientów których nie obsługujemy.
Dlatego pomijając sprzedaż (bo na tym mi akurat nie zależy) na jakiej podstawie prawnej sklep allegro odmawia mi stałej możliwości kupowania towarów które ma w ofercie ?
Czy to nie jest dyskryminacja ?
W tym momencie allegro postępuje jak policja prokuratura i sąd w jednym bo uznali że złamałem ich prawo wystąpili o karę i zasądzili jej i wymierzyli.
Co robić ? help
Było to na "czacie" allegro lokalne. Sprzedawałem zabytkową figurkę jako osoba prywatna a ten typek napisał tylko po to by wyśmiać cenę za którą ja wystawiłem i żeby mnie sprowokować i to mu się niestety udało.
Zgłosił że go obraziłem do allegro i ci bez wahania pomimo tego że konto mam ponad 20 lat i nie miałem żadnych z nimi zatargów z "automatu" zablokowali mi konto.
Napisałem "odwołanie" że za taką bzdurę blokować konto to paranoja dając przykład że to tak jakby operator sieci komórkowej zablokował numer abonentowi za to że ten w rozmowie prywatnej obraził rozmówce.No i odpisali mi łaskawie żebym zagłosił się w tej sprawie za 3 miesiące. Wkurzyło mnie to bo zbliżał się okres przedświąteczny i odpisałem im dobitnie że "chyba się z głupim na rozum zamienili" że za takie coś mam bana na tyle czasu.
Olali sprawę ale gdzieś tydzień temu napisałem do nich że minęło ponad pół roku i że chyba już pora na zdjęcie tej bezsensownej blokady.
No ale nic z tego dostałem jak to zawsze w przypadku allegro odpowiedz od osobnika posługującego się tylko imieniem w tym wypadku pani małgorzaty że:
Dzień dobry,
ograniczenia z Pana konta nie zostaną zdjęte w przyszłości. Decyzja ta jest ostateczna
Z pozdrowieniami
Małgorzata
Zespół Allegro
No i ciśnienie mi ponownie podskoczyło. Odpisałem im że w takim razie po cholere regularnie wysyłacie mi różne oferty,reklamy czy powiadomienia o zmianach w regulaminie na meila. Dodałem że jak za taką drobnostkę blokujecie mi konto na stałe co macie coś z głowami i spotkamy się w sądzie i będzie was to drogo kosztowało.
Kasę mam stać mnie na prawnika i to dobrego ale pytanie czy to ma sens czy jest realna szansa z nimi wygrać a jak ta to mniej więcej jak duża.
Już na logikę allegro to firma. portal ale także i sklep.
Z tego co wiem to zgodnie z art. 135 Kodeksu wykroczeń umyślna i bezpodstawna odmowa sprzedaży towaru przeznaczonego do handlu detalicznego stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny. Przepisy te mają na celu ochronę konsumentów przed dyskryminacją lub subiektywnymi uprzedzeniami sprzedawcy.
Wiem że są wyjątki jak pasujący w tym wypadku
Agresywne lub wulgarne zachowanie: Jeśli klient awanturuje się, obraża personel, niszczy mienie lub zagraża bezpieczeństwu innych osób, pracownik ma prawo odmówić obsługi i wezwać ochronę lub policję
Tyle że moim zdaniem interpretacja ta odnosi się do konkretnej jednorazowej sytuacji a nie jak to było w komediach prl że klienta trafia na stałe na listę klientów których nie obsługujemy.
Dlatego pomijając sprzedaż (bo na tym mi akurat nie zależy) na jakiej podstawie prawnej sklep allegro odmawia mi stałej możliwości kupowania towarów które ma w ofercie ?
Czy to nie jest dyskryminacja ?
W tym momencie allegro postępuje jak policja prokuratura i sąd w jednym bo uznali że złamałem ich prawo wystąpili o karę i zasądzili jej i wymierzyli.
Co robić ? help
Ostatnią edycję dokonał moderator: