G
girolamo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 7
Witam,
Otóż mam pytanie związane z umową sprzedaży i alternatywy dla niej.
Przedstawię mój problem na podstawie przykładu:
Przykład 1:
I pytanie... W jaki sposób udokumentować kupno takiej drukarki? Oczywiście odpowiedź nasuwa się sama - sporządzić umowę sprzedaży... Jednakże jest tu drobne "ALE"...
(Oczywiście, ze względów logistycznych, odrzucam "odbiór osobisty" takiego urządzenia. Zaburzyłoby to sens handlu elektronicznego.)
Przykład 1.a:
Przykład 1.b:
Stąd moje pytanie. Czy da się jakoś w tej kwestii iść na kompromis lub znaleźć alternatywę? Myślałem nad rozwiązaniami - niestety nic nie znalazłem.
Zakładam, że umowa sprzedaży bez podpisu sprzedającego nie ma jakiegokolwiek sensu z samego logicznego punktu widzenia.
Może, za pośrednictwem serwisu aukcyjnego można takie coś osiągnąć? Wykorzystując stworzoną aukcję przez sprzedającego, wygenerować odpowiedni dokument?
Dobrze by było, jeśli dokumentacja taka nie angażowałaby sprzedającego. Zwykle osoby chcą "sprzedać i mieć spokój", a nie sporządzać jakieś umowy etc.
Więc czy prowadząc firmę, mogę w jakiś inny sposób udokumentować taki zakup, który w świetle prawa byłby sensowny i zadowalający dla US w przypadku kontroli?
Otóż mam pytanie związane z umową sprzedaży i alternatywy dla niej.
Przedstawię mój problem na podstawie przykładu:
Przykład 1:
Jestem sobie firmą X działającą w Rzeszowie i zajmującą się handlem internetowym z zakresu sprzętu komputerowego. W Szczecinie mieszka sobie Pan Zdzisiu (osoba prywatna), który na popularnym serwisie aukcyjnym umieścił ofertę sprzedaży uszkodzonej drukarki za kwotę 50zł (stan drukarki nie jest tu istotny, podany tylko na potrzeby przykładu).
Ja uznaję (jako DG), że jest to super oferta i odkupuję od Pana Zdzisia drukarkę, którą następnie chcę naprawić i odsprzedać kolejny raz za 250zł.
I pytanie... W jaki sposób udokumentować kupno takiej drukarki? Oczywiście odpowiedź nasuwa się sama - sporządzić umowę sprzedaży... Jednakże jest tu drobne "ALE"...
(Oczywiście, ze względów logistycznych, odrzucam "odbiór osobisty" takiego urządzenia. Zaburzyłoby to sens handlu elektronicznego.)
Przykład 1.a:
Kupuję drukarkę, sporządzam umowę sprzedaży, podpisuję, wysyłam do Pana Zdzisia aby on podpisał i odesłał. Jednakże Pan Zdzisiu kompletnie to olewa i wysyła drukarkę bez podpisanej umowy sprzedaży. Kontakty się urywa, a ja zostaję na lodzie. W teorii Pan Zdzisiu nie musi nic podpisywać. W końcu sprzedaż na serwisach aukcyjnych nie zobowiązuje do tego aby sporządzać jakiekolwiek umowy.
Przykład 1.b:
Tym razem najpierw sporządzam umowę sprzedaży i wysyłam do Pana Zdzisia. Dopiero kiedy sprzedający odeśle podpisany dokument, dokonuję zakupu na jego aukcji.
Przykład jak dla mojej firmy - idealny. Jak wiadomo jednak, osoba taka może nie chcieć podpisać takiego czegoś i stwierdzić "Nic nie będę podpisywać, znajdę innego kupującego"... Poza tym, sprzedający może pomyśleć, że jestem oszustem. Bo posiadając umowę sprzedaży (jeszcze przed zakupieniem przedmiotu na serwisie aukcyjnym) mógłbym rościć sobie prawo do takowego sprzętu (posługując się umową sprzedaży jako dowodem).
Stąd moje pytanie. Czy da się jakoś w tej kwestii iść na kompromis lub znaleźć alternatywę? Myślałem nad rozwiązaniami - niestety nic nie znalazłem.
Zakładam, że umowa sprzedaży bez podpisu sprzedającego nie ma jakiegokolwiek sensu z samego logicznego punktu widzenia.
Może, za pośrednictwem serwisu aukcyjnego można takie coś osiągnąć? Wykorzystując stworzoną aukcję przez sprzedającego, wygenerować odpowiedni dokument?
Dobrze by było, jeśli dokumentacja taka nie angażowałaby sprzedającego. Zwykle osoby chcą "sprzedać i mieć spokój", a nie sporządzać jakieś umowy etc.
Więc czy prowadząc firmę, mogę w jakiś inny sposób udokumentować taki zakup, który w świetle prawa byłby sensowny i zadowalający dla US w przypadku kontroli?