aneks do umowy kredytu hipotecznego- podniesienie marży przez bank

  • Autor wątku Autor wątku andzia_1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

andzia_1

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
9
Witam serdecznie. Złożyłem wniosek o wypisanie z kredytu hipotecznego współkredytobiorcy i na jego miejsce wpisanie nowego. Bank wyraził na to zgodę pod warunkiem, że podniesie mi marże o 0,5 p.p. Nie jestem pewien, czy to jest zgodne z przepisami i z warunkami umowy kredytowej. W umowie kredytowej nic nie ma o możliwości podnoszenia marży przez bank a w regulaminie jest tylko taka wzmianka o marży: marża banku jest stała, z zastrzeżeniem sytuacji, kiedy kredytobiorca składa w banku dyspozycję zmniany waluty kredytu. O zmianie kredytobiorcy nie ma żadnej informacji.W całym okresie kredytowania to jest kwota ok. 40 tys. zł. Zależy mi na czasie, ponieważ bank dał mi 30 dni na podjęcie decyzji tj. do 6 września a zostałem o tym poinformowany dziś!!!
 
wydaje się, że sprawa nie jest prosta...
bank ma prawo do wielu rzeczy, mozna z nim walczyć, ale do tego potrzeba dobrego prawnika...
ja uważam, że według tego co napisałeś nie mają prawa zmienić marży, sami takie obwarowania na siebie przyjęli...
chyba że jest inny zapis w umowie, który bank uprawnia do zmiany wyceny ryzyka w związku ze zmianą kredytobiorcy?
a w ogóle po co to robisz (zmieniasz kredytobiorceę)?
 
Dziękuje za odpowiedź. Z tego co napisałeś nie bedzie to łatwe. Możesz mi poradzić czy lepiej jest przyjąć warunki jekie mi narzuca bank a później dopiero wynając prawnika i "walczyć" z bankiem, czy lepiej tych warunków nie przyjmować? Przypominam, że nie mam zbyt wiele czasu a współkredytobiorcę muszę zmienić i to jak najszybciej. pozdrawiam
 
Jak się postawisz to bank po prostu nie zgodzi się na zmianę współkredytobiorcy.
 
ale wytłumacz mi po co musisz go zmienic?
 
Bo się rozwiodłem. A kredyt jest też na moja byłą żonę.
 
no to w takim razie problem jest inny
ale nie uważam, że jest konieczność zmiany dłużnika...
chyba że z żoną już zrobiliście podział majątku...
przecież możesz spłacać kredyt który jest na was...
ja tu nie widzę ani życiowego ani prawnego problemu...
 
Nie ma takiej możliwości, żebym sam spłacił ten kredyt, bo nie posiadam takiej zdolności kredytowej. Bank nie wykreśli jej z kredytu, jeżeli na jej miejsce nie znajdę kogoś innego. Jak widzisz problem jednak jest.
Chyba, że jest jakaś inna możliwość, o której bank mnie nie poinformował?
 
Ostatnia edycja:
chyba się nie rozumiemy...
w jakim celu chcesz "wypisać" swoją byłą żonę??
czy ona tego żąda?
kredyt jest na mieszkanie, jest ono na małżonków?
 
To nie jest ważne dlaczego muszę to zrobić. Ważne jest to czy bank ma prawo podnieść mi w takiej sytuacji marżę.
Pozdrawiam
 
Może - umowę podpisywały na konkretnych warunkach konkretne osoby - teraz układ się zmienia i bank może sobie zażyczyć także zmiany innych warunków umowy.

Ty natomiast możesz się na to nie zgodzić i zostać przy aktualnej umowie z byłą żoną jako jedą ze stron.
 
andzia:

jest ważne dlaczego to robisz....niektóre rzeczy ludzie nie majc świadomości prawnej robią, bo słyszeli że tak trzeba, ewentualnie bo im tak jakiś światły znajomy podpowiedział....

jezeli umowa jest między x i y i Ty udowodnisz że , jeżeli zamiast y wejdzie z, który bankowi gwrantuje taką samą wypłacalność dłużników....ale ale...w odniseniu do metodologii liczenia banku tzw. zdolności kredytowej, to bank nie powinien Ci podnosić marży...

z drugiej strony jest to zmiana dłużnika, na którą bank musi wyrazić zgodę, bez tej zgody nie dojdzie do zmiany umowy....
skoro bank musi wyrazić zgodę, to może żądać dodatkowego zabezpieczenia...

zauważ, że prowizje od kredytów hipotecznych wzrosły w ostatnich 18 miesiącach o około jeden punkt procentowy...często oznacza to 100% wyzszą marżę...i pewnie bank tą umowę traktuje jako nową....

odwracając sytuacje na chłopski rozum....

jeżeli pożyczyłaś koleżance która zarabia 10 tyś miesięcznie 1 tysiąc złotych....a ona mówi, że ona to się chce zwolnić z tego długu i pieniądze będzie Ci spłacała pani Gienia, która zarabia 960 złotych miesięcznie....to co byś zrobiła???
wyrazisz zgodę ot tak sobie???
Ty może i tak jak lubisz koleżankę, ale bank nie jest dobroduszny...i musi dbać o pieniądze swoich kientów, akcjonariuszy itp...

mam nadzieję że rozumiesz...
 
Dziękuję za odpowiedż. Oczywiście, jest to dla mnie zrozumiałe.
 
Rafał26:
Marże wzrosły nawet więcej niż 1% w ciągu 18 miesięcy - powiedziałbym nawet, że średnio o 3-4% (punkty procentowe). A do tego spadły wartości LIBORu i WIBORu.

W związku z kryzysem wzrosło ryzyko utraty pracy (średnio w społeczeństwie, bo są branże w których nadal jest niedobór pracowników a nadmiar pracy).

W związku z tym nic dziwnego, że bank chce podnieść marżę.
 
drzemik:
właśnie....zależy które kredyty...jeżeli są franki...to oczywiście...
jak zakładałem, że pani brał nasz kredyt złotówkowy....
poza tym to był przykład....
chciałem pani wyjaśnić co i dlaczego
 
Witam. Może zamiast tracić czas na trudne pytania (temat możne być znany pracownikom tego banku albo komuś kto już to przerabiał, a takich może być mało) zapytaj w banku na jakiej podstawie (konkretnie przepis, regulamin czy coś tam jeszcze) chcą to zrobić. Przecież pracownik bamku, który to zaproponował musi wiedzieć z jakich przepisów to wynika i wtedy będziesz się zastanawiał czy mają do tego prawo czy nie (...).
 
no tak....pan złota rada...
Art. 519. § 1. Osoba trzecia może wstąpić na miejsce dłużnika, który zostaje z długu zwolniony (przejęcie długu).
§ 2. Przejęcie długu może nastąpić:
1) przez umowę między wierzycielem a osobą trzecią za zgodą dłużnika; oświadczenie dłużnika może być złożone którejkolwiek ze stron;
2) przez umowę między dłużnikiem a osobą trzecią za zgodą wierzyciela; oświadczenie wierzyciela może być złożone którejkolwiek ze stron; jest ono bezskuteczne, jeżeli wierzyciel nie wiedział, że osoba przejmująca dług jest niewypłacalna.
z tego wynika właśnie prawo banku...
 
Powrót
Góra