T
treselle
..Witam.Nie wiem jak to ująć dokładnie
chciałam zapytać Jak widzi się tu w Anglii składanie skarg na pracowników urzędów?. Przecież to co oni wyprawiają to brak słów..Np.miałam taka sytucję: po przeprowadzce do nowego mieszkania poszliśmy z chłopakiem do City Hallu zgłosić zmiane adresu do Council Taxu.W poprzednim domu mieszkaliśmy jeszcze z dwoma innymi osobami(one nadal tam mieszkają a my się przeprowadziliśmy).Poszliśmy mówimy, że się przeprowadziliśmy, podajemy nowy adres(wszystko na tzw."gębe", bez wypełniania żadnych dokumentów; pokazaliśmy tylko nasze dowody osobiste żeby było łatwiej z nazwiskami), informacje na temat landrorda. Kobitka poinformowała, że pocztą otrzymamy rachunek. Za jakiś czas przychodzi rachunek a na nim co? Nazwiska osób które zostały na poprzednim adresie. W związku z tym,że w poprzednim domu rachunek Council Taxu wyglądał tak, że były na nim umieszczone tylko 2 nazwiska (nie nasze) bo reszta się nie zmieściła(ale w urzędowym kmputerze byla nas 4-dostaliśmy potwierdzenie-tylko na papierze było 2) nie wiedziałam czy wszystkie osoby zostały zapisane pod nowy adres czy może ich nazwiska są na naszym nowym adresie a my zostaliśmy w starym domu. Poszłam więc prędko do urzędu. Oczywiście była już inna kobitka ździwiona, nie wie nic i te jej "sorry"..powiedziała że dostaniemy nowy rachunek. Przychodzi rachunek, nazwiska dobrze a kwota już wyższa. Więc z powrotem do urzędu. Pytam dlaczego rachunek jest wyższy?Na nowym rachunku tym w pozycji"Payment to Date" nie widniała żadna kwota gdzie w poprzednim była(kwota ta pomniejszała rachunek o jakieś ok.130f) To "Payment to Date" rozumiem tak, że za wcześniejszy rok rachunek był płacony regularnie i stąd taka zniżka. Czy dobrze rozumiem? Jak się okazało to oni tą zniżkę zostawili w poprzednim domu? Ciekawe z jakiego tytułu? Wg mnie zniżka ta powinna być podzielona na pół. Przecież rachunek za poprzedni rok płaciliśmy tak samo jak tamte osoby(pół oni, pół my jak mieszkaliśmy razem). Dla mnie to jest istny deb...., co to za prawo! A najlepiej to ta kobitka poinformowała, żebyśmy rozmawiali z tamtymi osobami może nam oddadzą tą połowe bo ona nie może nic zrobić. I tak płacimy 104f a nie 80! A jeszcze wracając do nazwisk to wychodzi, że każdy może sobie iść i zmienić komuś adres zamieszkania bo nie rozumiem na jakiej podstawie zmienili adres tamtym osobą jak tego nie zgłaszały, bo w efekcje pewnie było tak że całą 4 zapisali pod nasz nowy adres. Dla mnie to jest nie do pojęcia.. głupiego adresu nie potrafia zmienić!