A
Angela094
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2026
- Odpowiedzi
- 2
Witam chciałabym się poradzić.Niecałe dwa tygodnie temu zadzwonił do mnie mój tata informując mnie że próbuje się z mną od listopada skontaktować pani kurator i że będzie u mnie danego dnia z wizytacja . Pani kurator przyszła i poinformowała mnie że na moją osobę wpłynęło anonimowe zgłoszenie o tym że zaniedbuje 15 miesięczne dziecko ze pozostawiam je samo na noc lub że w nocy z tym dzieckiem chodzę że wraz z dzieckiem otaczam się w nieciekawym środowisku gdzie zażywane są narkotyki . Oczywiście wszystko to nie prawda . Pani kurator przeprowadziła wywiad obejrzała mieszkanie i stwierdziła że nie mam warunków . Mieszkanie ma 70m kwadratowych składa się z 3 pokoi kuchni i łazienki moja sytuacja finansowa jest trudna.W mieszkaniu brakuje mebli ale pokój w którym jest syn jest zrobiony na tyle że 15 miesięcznemu dziecku nic nie brakuje w łazience znajduje się wszystko to co powinno być czyli toaleta ,umywalka ,Prysznic , pralka . Pani kurator tydzień po spotkaniu z mną spotkała się z moim tatą poinformowała go o treści anonimu i że dwu krotnie była interwencja policji i wizyta dzielnicowego tylko w tym rzecz że do żadnej z tych wizyt nie doszło do skutku ponieważ jak twierdzi pani kurator nikt nie otwierał drzwi. Moje pytanie brzmi czy jak ktoś zgłasza interwencje policji i twierdzi że dziecku grozi niebezpieczeństwo czy policja od tak może nie przystąpić do takiej interwencji i nie sprawdzić tego faktu . Dodam tylko że ani razu nie miałam interwencji policji i że ostatni raz policja spisywała moje dane w 2023. Pani kurator wystapiła do sądu o przyznanie kuratora i zrobieniu testów na narkotyki .