Aparat z Allegro z nieopisanymi wadami - problem ze zwrotem

  • Autor wątku Autor wątku ordos18
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ordos18

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie!

Kupiłem niedawno na Allegro aparat z obiektywem, jednak po otwarciu paczki i przyjrzeniu się sprzętowi dostrzegłem kilka wad, o których sprzedający nie wspomniał. Kolejne zauważyłem kilka godzin później przy kilku testowych zdjęciach. Poniżej szczegóły:

Sprzedawca: os. fizyczna
Kupujący: os. fizyczna
Miejsce zakupu: Allegro (Kup teraz)
Data zakupu: 29.01.2015
Zauważenie wad: 02.02.2015
Data złożenia reklamacji: 03.02.2015

Towar: Lustrzanka z obiektywem
Nikon D7000 z obiektywem Tamron 17-50 f/2.8 (5039208757) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

1. Nie ma pudełka, papierów i kabli do aparatu. Później sprzedawca zaoferował dosłanie pudełka, ale bez wewnętrznych wytłoczeń itp, sam karton.

2. Sprzedający wspomniał w rozmowie telefonicznej, że nie może odkręcić filtra nakręconego na obiektyw, bo pewnie się zapiekł. Okazało się, że filtr jest krzywy od uderzenia i mam podejrzenia, że został uderzony na tym obiektywie. Jednak sprzedawca twierdzi, że nakręcił taki skrzywiony - może to tylko wymówka, nie dowiem się tego. W każdym razie na zdjęciach tego uszkodzenia nie widać. Przebolałbym to, że nie da się go odkręcić, ale ze względu na skrzywienie nie da się do niego przykręcić innego.

3. W obiektywie od strony tylnej soczewki jest spory okruch na samym środku, który robi ciemną plamę na zdjęciach z przymkniętą przysłoną. Sprzedający twierdzi, że nic o tym nie wie.

4. Oprócz plamy z okrucha są jeszcze plamki oleju na matrycy, których miało nie być - specjalnie o to pytałem. Jest to dość abstrakcyjne zjawisko, ale zdarzało się to w tych modelach aparatów. Sprzedawca zaprzecza temu, ale przysłał mi jedno z ostatnich zdjęć, które wykonał tym aparatem na dowód tego, że nie ma na nim żadnych śladów. Odesłałem mu to samo zdjęcie z zaznaczonymi miejscami widocznych plamek.

5. Nie ma tulipana do obiektywu. Uważam, że jest to jego integralna część (element wymieniony na pudełku). Sprzedający napisał tylko, że nie ma przedniej zaślepki. Wychodzi na to, że wszystko inne jest.

Chciałem zwrócić ten zestaw na podstawie powyższych argumentów, ale sprzedawca nie chce go przyjąć i uważa, że z jego strony wszystko było w porządku. Pisałem także przez centrum sporów wraz z prośbą o interwencję pracownika Allegro, ale nie dostałem informacji, czy odpowiedział coś na prośbę od kogoś z Allegro.

Zdjęcia: Index of /nikon

Co byście polecili w tej sprawie? Jakie mam szanse na odstąpienie od umowy i jakie kroki powinienem podjąć?

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

Pozdrawiam,
Maciek
 
Sprzedający oczywiście odpowiada za wady sprzedanej rzeczy, ale w mojej opinii nie wszystko co opisałeś stanowi wadę. 1. Pudełko, które chciałeś możesz mieć w każdej chwili, natomiast brak wewnętrznych wytłoczeń, instrukcji, czy zestawu okablowania nie sprawia, że rzecz sprzedana jest niezgodna z umową. 2. To samo dotyczy filtra UV, który jest elementem dodatkowym (i nie musiało go być w przysłanym zestawie), stosowanym właśnie po to, by chronić soczewki samego obiektywu. Jego zarysowania i uszkodzenia nie stanowią wady sprzedanej rzeczy, a świadczą o tym, że spełnił swoje zadanie.

Co innego to 3. okruch w obiektywie, którego nie powinno być, 4. plamy na matrycy (o ile stanowią one wadę, przez którą rzecz "nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;") oraz 5. brak osłony przeciwsłonecznej, co znaczy że sprzęt został wydany w stanie niezupełnym.

Zastosuj się do przepisów kodeksu cywilnego - art. 556 i kolejne. Na forum są również dziesiątki, czy wręcz setki wątków dotyczących transakcji pomiędzy osobami fizycznymi i postępowaniem reklamacyjnym, słowo kluczowe - rękojmia, użyj opcji "szukaj", jeśli chcesz poznać szczegóły. Ogólnie rzecz biorąc, informujesz sprzedającego o wadach i dostarczasz do niego sprzęt na własny koszt.
 
Ostatnia edycja:
Co do osłony, często jest ona niemal integralnym elementem całości, jaką jest obiektyw. Komplet w formie obiektyw oraz jego osłona jest czymś standardowym w typowym zestawie oferowanym przez producentów osprzętu fotograficznego. Jest to komponent, który stosuje się podczas poprawnej pracy z samym obiektywem i ma ona wpływ na jakość wykonywanych przez niego zdjęć.

Na dodatek w omawianym tu przypadku do sprzedawanego obiektywu była przewidziana osłona. Zatem choć można dyskutować nad roztropnością kupującego, który powinien dopytać, to należy przyznać, że można było również spodziewać się obecności osłony.

Analogicznie, jak sprzedaż drogiego pióra wiecznego bez zatyczki.
 
Aparat był oferowany jako używany, nigdzie sprzedawca nie zapewniał, że sprzedaje wszystko, co dał producent. Wymienia również elementy, które wchodza w skład sprzedaży i tulipan nie jest wymieniony.
Nie zmienia to faktu, że 3 i 4 to wystarczające powody do zgłoszenia reklamacji.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedzi!
Wypisałem wszystkie kwestie, aby ktoś inny spojrzał na nie z boku. Pudełko mogę mieć, zgadza się. Z filtrem być może macie rację, ale z powodu, że nie da się go odkręcić (o czym wiedziałem) i że jest krzywy (o czym nie wiedziałem) nie da się wykorzystać gwintu do przykręcenia innego filtra. Ale może pomińmy obie kwestie.

Z tulipanem podchodzę podobnie jak FreeG. Sprzedawca poinformował tylko o braku przedniej zaślepki. Tłumaczył się, że tulipana nie było na zdjęciach i w opisie, ale uważam, że jest to część obiektywu. Na zdjęciach nie było też tylnej zaślepki i tej od body, ale na szczęście je załączył do przesyłki. Często takie elementy nawet nie są wypisywane w aukcjach.

Punkty 3 i 4 są najbardziej rażące. Sprzedawca twierdzi, że okrucha nie było w chwili wysyłki. Plamek oleju niby też, ale to akurat udowodniłem. Na zdjęciu są ciemniejsze plamki w tych samych miejscach, co na zdjęciu "plamy.jpg". Może po prostu nie zauważył. Natomiast tło zdjęcia nie pozwala na wykrycie śladu od paprocha.

Sprzedający nie chce słyszeć o zwrocie. Tu pojawia się pytanie jak go do tego "przekonać". W trakcie sporu przez Allegro wspominałem o artykule 556, ale sprzedawca wszystkiego się wypiera.

Pozdrawiam,
Maciek
 
Powrót
Góra