Aplikacja prokuratorska - perspektywy.

  • Autor wątku Autor wątku lerevepasse
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lerevepasse

Hej wszystkim.

Oszczędzając długi wstęp chciałbym zadać konkretne pytania licząc na konkretne odpowiedzi, bez złośliwości, zgryźliwości i w ogóle. Do tej pory nie miałem styczności z prokuraturą (praktyki robiłem w kancelarii adwokackiej i radcowskiej - za co sobie dziękuję, bo wiem, że nigdy nie wytrzymałbym w tej profesji), stąd chciałbym dowiedzieć się nieco więcej.

Jestem zainteresowany tą ściężką rozwoju. Pytanie tylko - czy ta aplikacja jest perspektywiczna? Nachodzą mnie jakieś myśli, że przecież w Polsce nie ma (chyba) bardzo wysokiej przestępczości, a z drugiej strony nie wiem jak duży udział prokuratura ma w postępowaniach cywilnych/administracyjnych. Chciałbym po prostu wiedzieć, że jak poświęcę się temu kierunkowi to w przyszłości nie zabraknie dla mnie pracy : D. Sędziowie mają taki plus, że ich praca w zasadzie jest zagwarantowana dożywotnio. Gdzieś wyczytałem, że w Polsce jest najwięcej prokuratorów w UE. Naprawdę jest takie zapotrzebowanie? Do tego dochodzą głosy, że są braki kadrowe - pytanie czy chodzi o prokuratorów czy pracowników prokuratury : ). Zastanawiam się czy po prostu nie zrobię błędu kierując swoje wszystkie wysiłki w tę stronę (bardzo tego chcę), bo aplikacja sędziowska jest równie ciekawa dla mnie, a przy tym wydaje się być lepszym wyborem, jeśli chodzi o jakąś gwarancję stabilnego życia (pod względem finansowym i pracy). Chciałbym usłyszeć przemyślenia osób, które są na tej aplikacji, może ją skończyły, może pracują w prokuraturze - jak to wygląda?
Pozdrawiam!
 
Prokurator w tej chwili został sprowadzony głównie do roli hołubionego policjanta z trzykrotnie większa pensją. Na brak pracy raczej nie ma co narzekać. Konstytucja z 1952 stanowiła, że do zadań prokuratury należy czuwanie nad ściganiem przestępstw, co według mnie w sposób bardziej zasadny korespondowało z powagą tej instytucji. Tymczasem w tej chwili prokurator nie tyle czuwa nad ściganiem przestępstw, co zwyczajnie ściga przestępstwa, wykonując tony bezsensownej pracy, która wykonywana być powinna przez policję lub asystentów. Jeśli nic się w tym zakresie nie zmieni (a najprawdopodobniej tak już pozostanie), to zdecydowanie prokuraturom nie będzie groził brak zadań.
Odnosząc się do kwestii stabilizacji finansowej- droga do stanowiska prokuratora jest dużo szybsza i moim zdaniem łatwiejsza, aniżeli w przypadku sędziów. Dodatkowo, z moich spostrzeżeń wynika, ze w strukturze prokuratury również łatwiej jest o awans i przeniesienie do wyższych jednostek. Dodając do tego fakt, że mnożniki wynagrodzeń prokuratorów oraz sędziów na analogicznych stanowiskach są na tym samym poziomie, to teza o większej stabilności finansowej sędziego jest zdecydowanie nie trafiona.
 
Jako absolwent aplikacji prokuratorskiej mogę powiedzieć, że warto iść tą drogą jeżeli interesuje Cię prawo karne. Na samej aplikacji dziedziny pozakarne są omawiane pobieżnie, a w pracy na 99% nie będziesz miał żadnej styczności z prawem cywilnym lub administracyjnym (poza wątkami, które są potrzebne do oceny zagadnienia w sprawie karnej). Pracy jest sporo, a w dużych jednostkach referat liczący grubo ponad 100 spraw bieżących jest normą.
 
Jak nie miałeś styczności nigdy z prokuraturą, to proponuję chociaż popracować jako asystent, bo inaczej skąd wiesz, że to będzie to? Czy praca jest perspektywiczna? To zależy czym są dla Ciebie perspektywy. Jeśli chodzi o stabilną pracę i ok zarobki, to starczy skończyć aplikację i masz robotę. Prokuratura ma hierarchiczną strukturę, więc powinieneś sobie zdawać sprawę z czym to się wiąże, bo nie każdy dobrze czuje się w takiej strukturze, w dodatku obecnie. Sporo jest bzdurnych wokand, na które się prokurator w ogóle nie stawia i ogólnie dużo papierkowej roboty, więc na ilość samej pracy narzekać nie będziesz. Mam znajomego, który pracuje już 10 lat jako prok i jedyne na co w sumie narzeka, to że jego praca jest nudna i chętnie by się zamienił, ale wiadomo – stan spoczynku ;) Z tego co się orientuję, to jak już wybierać między prokuratorską a sędziowską, to pragmatyczniej wychodzi jednak prokurator. Masz chociażby gwarancję, że wylądujesz w karnym, a nie że się uczysz wszystkiego, po czym trafiasz do jakiegoś egzotycznego wydziału i 80% nauki na marne.

Jak robiłeś praktyki w jakiejś małej kancy, to też bez sensu się zrażać do tych zawodów, bo mają dużo więcej do zaoferowania na wyższym poziomie niż osiedlowe kance, gdzie jeden gościu sobie na stronie wypisuje 25 specjalizacji, a to co w rzeczywistości robi, to urzędówki, lata po substach i pozywa o krzywe schody stolarza.
 
Hej, dziękuję Wam za odpowiedź, jestem trochę spokojniejszy ; ). Na asystenta nie mam już co iść - udało mi się zdać tegoroczny egzamin bezpośrednio po obronie, a na studiach wszyscy mi zajęli prokuraturę : ). Zawód pełnomocnika nie podoba mi się kompletnie, nawet po prostu z zasady, ale myślałem o nim, bo bałem się, że jestem za słaby, żeby dostać się do KSSIP. Cóż, chyba nie ma co żyć przyszłością i myślą co będzie za 10, 20 lat - jest tu i teraz i pójdę w tym kierunku. Dziękuje za informację!
 
Powodzenia i życzę dostania się na aplikację prokuratorską.

I dodam, choć to pewnie wiesz, że gdyby jednak przez praktykę aplikacji, a potem asesurę, wyszło, ze to jednak nie to, to pamiętaj, że uwiązany nie jesteś i możesz odejść (minimum po 6 latach od startu aplikacji). I w razie czego, ze sporą wiedzą teoretyczną i praktyką, możesz się odnaleźć poza strukturą prokuratury.
 
Powrót
Góra