ARiMR i odwołanie - organ odwoławczy zignorował część zarzutów

  • Autor wątku Autor wątku walczący\^z&!bobrami
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

walczący\^z&!bobrami

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2021
Odpowiedzi
5
TLDR: Zgadzam się z decyzją organu odwoławczego, ale chcę zwrócić jakoś uwagę że decyzja organu nie spełnia pewnych standardów.

Pełny opis:

Jestem rolnikiem. W rodzinie mam w zasadzie kilku rolników.
Co roku wspólnie przygotowujemy wnioski o dopłaty, weryfikując się wzajemnie żeby nie doszło do pomyłki. W sumie składamy 6 wniosków, otrzymujemy potem 3 x 6 decyzji przyznania (dla każdego jest decyzja JPO, ONW i PRŚK).

W tym roku trafiliśmy na jakiegoś urzędnika który chyba ma z jednym z nas osobisty problem - wszystkie decyzje, gdzie albo jako osoba składająca albo jako pełnomocnik pojawiała się konkretna osoba, były rażąco niekorzystne. Wyłączały z dopłat w sumie kilkanaście hektarów, w tym takie które od 4 lat są w PRŚK - więc musieli byśmy zwracać dopłaty 4 lata wstecz.

Zdecydowaliśmy się odwoływać. Odwoływaliśmy się od większości z decyzji, pierwsze odwołanie napisał nam prawnik, kolejne pisaliśmy sami w oparciu o ten sam schemat.

Odwołania zostały przyjęte, organ odwoławczy zarządził kontrolę w terenie na niektórych działkach i otrzymaliśmy ponowne decyzje - jeszcze nie wszystkie, ale te które dostaliśmy są już dla nas korzystne - nie obcinają _żadnych_ terenów względem naszych deklaracji.

Skoro jednak ARiMR zmusił nas do przeczytania tych wszystkich przepisów, siedzenia i denerwowania się przez całe dni - to teraz chcemy żeby nie było żadnych nieprawnych działań po ich stronie.

Organ odwoławczy wydał decyzję dla nas korzystną, ale:

1. W odwołaniach zwracaliśmy uwagę że nie są liczone błędy pomiarów co jest niezgodne z prawem. Podaliśmy nawet przykładowe obliczenia, robiąc pewne założenia (nie znamy tolerancji obrysów urzędu). Organ odwoławczy nic o tym nie wspomniał i nie wyliczył błędów w nowej decyzji. Napisał jeszcze że "pomiary są bardzo dokładne" co jako inżynier trudno mi przełknąć.

2. W odwołaniach pisaliśmy że w decyzji brakuje mapek z jasno pokazanym miejscem, które niby jest nieprawidłowe. W nowej decyzji wciąż nie ma takich mapek (w jednej działce nowa decyzja wciąż robi wyłączenie drobnej nieprawidłowości).

Nie chcieli byśmy, aby takie nieprawidłowości były co roku. Ale z nowymi decyzjami się zgadzamy. Co możemy zrobić?
 
Taki nieciekawy jest ten temat?

Czy jedyna opcja to iść i przybić postulaty na kartce do drzwi urzędu jak to zrobił Luter?
 
spróbuj zainteresować tymi nieprawidłowościami któregoś senatora...

jest ich stu, być może któryś podejmie temat...
 
Hm, to wysoko trzeba by celować.
Zobaczymy czy się zdarzy okazja. Ale najpewniej nic z tego nie będzie.

Postaram się po prostu lepiej uzasadnić rządania w przypadku gdybym pisał kolejne odwołania. Poszukam istniejących wyroków sądowych itp.

Dzięki.
 
do senatora to "wysoko", ale jest to na pewno sensowniejsze od przybijania kartki z postulatami "jak Luter"; kartkę (czy tablicę) zdejmą i wrzucą do kosza, ale...

ale żadnemu Senatorowi RP żaden urząd NIE odpisze "panie, odwal się pan!", bo senator to jednak senator.

patrząc praktycznie, to skoro i tak chcesz pisać odwołania, to będziesz miał zwerbalizowane swoje postulaty, zapisane gdzieś w pliku na swoim komputerze itd.

W gotowym tekście zmieniasz nagłówek adresując go do konkretnego senatora i wysyłasz. I takich 100 pism możesz zredagować, wysłać 100 emaili, w każdym podając do siebie kontakt na telefon komórkowy. Poświęcisz na to jeden wieczór, a jest realna szansa, że ze stu senatorów ktoś tematem zainteresuje się i że coś zmieni się na przyszłość.

Opisana przez Ciebie sprawa w mojej ocenie _jest_ istotna społecznie, dotyczy ważnego tematu, a pozytywne jej załatwienie leży w interesie społecznym.

A senatorowie po to są, aby podobnymi sprawami zajmować się.
 
Powrót
Góra