ARMADA (wobec Ferratum) - groźby, wrzaski, groźby najścia

  • Autor wątku Autor wątku marcinport1982
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcinport1982

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
9
Witajcie,

przedmiot sporu - 200 złotych.

Groźby karalne w SMS, w telefonach, ani jednego oficjalnego pisma. Zeceniodawca (Ferratum z Ekspreskasy) stwierdza, że to Armada teraz wszystko prowadzi...a Armada prowadzi tak, że groźby, straszenie, wrzeszczenie do telefonu.

Moi drodzy - mam trudną sytuację finansowaą i jeszcze w trakcie rozwodu jestem...to są wszystko koszty. Prosiłem o rozłożenie na raty, a tu wrzaski i wrzaski z groźbami do kompletu.

Możecie cos doradzić? Bede wdzięczny za każdą chęć podpowiedzenia.

Marcin
 
Art. 107 k.w.
Art. 190a k.k.
Tak w ogóle to w czym masz problem aby ci doradzić? Rozmawiaj z Ferratum, a jak nie chcą to znaczy że nie ma z kim rozmawiać więc po prostu odkładaj słuchawkę. Może za którymś razem wpadną na pomysł aby zmienić metodę i ton. Chociaż w przypadku Armady to jednak szczerze wątpię
 
Ferratum olał system, że tak powiem. Armada zwyczajnie straszy najściem. Przetaczałem im artykuły, zgłosiłem nawet na policje, ale widze, ze trzeba do prokuratury złożyc wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - inaczej nie dociera do tych "ludzi"(?)
 
Ferratum sprzedało czy Armada działa na zlecenie?
 
marcinport1982 napisał:
inaczej nie dociera do tych "ludzi"(?)
Zdradzę Ci pewną tajemnicę... :ok:
Dla firm windykacyjnych ich zdanie jest święte. Jak oni coś mają w swojej śmiesznej tabelce z Excela to jest to dowód niepodważalny. Ty im możesz przedstawić stos dokumentów z których wynika że nie mają racji, a na 99,9% dostaniesz odpowiedź zwrotną że... masz płacić bo oni tak chcą.
Z takimi firmami się nie rozmawia, chyba że na sali sądowej.
 
A dalej straszą że dwóch terenowych pracowników już jedzie i będą w piątek o 20, czy Markus Marcinkiewicz zastrzegł ten patent i zabrał ze sobą do Vexa? :)
 
Nadal tak starszą i maja wybitnie pyskujących windykatorów na telefonie...jedna baba to mi przerywała, rzucała oskarżeniami i tp.

Widze, że masz experience z tymi metodami?
 
Taaa....widze, ze na nich może podziałac tylko próba siły....to sa metody rodem z rynsztoka.

Cóż, skoro straszą wizyta egzekutorów długu to przedstawię im sprawę, że czekam na nich z utęsknieniem w asyście anihilatorów egzekutorów;)

Ciekawi mnie reakcja drugiej strony.

Dziekuję za uwagi
 
marcinport1982 napisał:
Cóż, skoro straszą wizyta egzekutorów długu to przedstawię im sprawę, że czekam na nich z utęsknieniem w asyście anihilatorów egzekutorów;)
Jednego razu dziewczyna na zapowiedź telefoniczną czwartkowej wieczornej wizyty dwóch pracowników, którzy już wyjechali i są w drodze :) po prostu odpowiedziała że dwóch jej kolegów już jedzie do Armady wyjaśnić problem na miejscu a daleko nie mają.
Wówczas koleś ze słuchawki zaczął się wydzierać jak zarzynany prosiak, że to są groźby karalne, sprawa idzie do prokuratury a ją aresztują jutro na trzy miesiące i dorzucą kolejne trzy za dług w Armadzie :D
 
A może trzeba rozmawiać twardą ręką czyli wziąć to, co sprawdza się na telemarketerów, czyli nagrywać rozmowy, oczywiście informując o tym fakcie na początku rozmowy. I albo będą rozmawiać jak zdrowi psychicznie i rozsądni ludzie, albo będą mieć nieprzyjemności, albo wcale nie będą rozmawiać. A tedy można wystosować pisma o rozłożenie na raty i/lub zmianę terminów spłat.

Co myślicie?
 
Najpierw to się zorientuj, czy w ogóle dług jest należny i egzekwowalny. Przedawnienie może, cesję prawidłowo dostali?
 
Powrót
Góra