R
rapcio35
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam!
Miałem rachynek bankowy i kartę kredytową w banku. Niestety przez zawirowania życiowe nie spłaciłem zobowiązań. Podpisałem ugodę z bankiem w 2001 z wymagalnością w 2004r. Nie wywiązałem się niestety z tego zobowiązania. Cisza trwał do końca 2007 roku. Zacząłem dostawać listy od firmy windykacyjnejo spłate zadłużenia. Otrzymałem tez info, że mój dług został sprzedany jakiemuś funduszowi restrukturyzacyjnemu. Skontaktowałem sie z kancelarią prawną reprezentującą fundusz z prośbą o dokładne wyjasnienie co to za dług i skąd tak gigantyczna kwota. Otzrymałem zwykłym listem info zkwota zadłużenia, nr sprawy i numerem rachunku na który mam wpłacić należność. Na moją kolejną prośbę o szczególy zacząłem byc nekany codziennymi telefonami z żądaniem zapłaty. W ostatniej rozmowie, gdy zasugerowałem, że roszczenie mogło ulec przedawnieniu pani z kancelarii zagroziła mi ,że poza skierowaniem sprawy do sądu cywilnego złoży na mnie doniesienie do prokuratury z oskarżeniem z art.302 KK. Wyjaśniła mi, że uzasadnieniem wniosku do prokuratury jest moje działanie na szkodę wierzyciela poprzez faworyzowanie iinych wierzycieli np. dostawców energii elektrycznej. Czy bylibyście uprzejmii wyjaśnic mi czy groźba skierowania sprawy do prokuratury jest zasadna.
Pozdrawiam
Miałem rachynek bankowy i kartę kredytową w banku. Niestety przez zawirowania życiowe nie spłaciłem zobowiązań. Podpisałem ugodę z bankiem w 2001 z wymagalnością w 2004r. Nie wywiązałem się niestety z tego zobowiązania. Cisza trwał do końca 2007 roku. Zacząłem dostawać listy od firmy windykacyjnejo spłate zadłużenia. Otrzymałem tez info, że mój dług został sprzedany jakiemuś funduszowi restrukturyzacyjnemu. Skontaktowałem sie z kancelarią prawną reprezentującą fundusz z prośbą o dokładne wyjasnienie co to za dług i skąd tak gigantyczna kwota. Otzrymałem zwykłym listem info zkwota zadłużenia, nr sprawy i numerem rachunku na który mam wpłacić należność. Na moją kolejną prośbę o szczególy zacząłem byc nekany codziennymi telefonami z żądaniem zapłaty. W ostatniej rozmowie, gdy zasugerowałem, że roszczenie mogło ulec przedawnieniu pani z kancelarii zagroziła mi ,że poza skierowaniem sprawy do sądu cywilnego złoży na mnie doniesienie do prokuratury z oskarżeniem z art.302 KK. Wyjaśniła mi, że uzasadnieniem wniosku do prokuratury jest moje działanie na szkodę wierzyciela poprzez faworyzowanie iinych wierzycieli np. dostawców energii elektrycznej. Czy bylibyście uprzejmii wyjaśnic mi czy groźba skierowania sprawy do prokuratury jest zasadna.
Pozdrawiam