Art. 6 i art. 8 ustawy reklamacyjnej

  • Autor wątku Autor wątku Amigo69
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Amigo69

Amigo69

Użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
62
Mam pytania do forumowiczów:

Kto z Was zetknął się z brakiem odpowiedzi na reklamację w ciągu 30 dni (uchybienie art. 6 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego) i/lub niewykonaniem obowiązku wypłaty roszczenia z tytułu art. 8 tejże ustawy?

Czy znany jest Wam jakiś wyrok sądowy związany z ustawą reklamacyjną?

Jak bronią się ubezpieczyciele na zarzut naruszenia art. 6 i art. 8 ustawy reklamacyjnej?
 
Ponawiam pytanie.

Naruszenie art. 8 u.r.r. jest czynem niedozwolonym. Znacie linię obrony ubezpieczycieli w takich przypadkach?

Ja na razie poznałem jedną - unikanie odpowiedzi :-) Znacie inne?
 
Ja nie znam, ale zamiast czekać na odpowiedź TU, należy zgłosić skargę w KNF i RF.
 
Jeżeli nie otrzymałeś odpowiedzi, to zgodnie z art. 8 Twoje roszczenie jest już prawomocne. Więc do KNF wysyłasz skargę a do ubezpieczyciela przedsądowe wezwanie do zapłaty. A jak dalej będą się uchylać, to sąd powinien szybko zakończyć sprawę.
 
W teorii wygląda to prosto :-)
KNF otrzymał już kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt przykładów naruszeń art. 6 i art. 8 u.r.r. tego ubezpieczyciela (e-maile do wiadomości) - BRAK reakcji. Podobnie Rzecznik Finansowy :-/
Niewykonanie obowiązku ustawowego jest czynem niedozwolonym i ... co z tego. Ubezpieczyciel to olewa a uprawnione organy nie reagują. Teoretycznie ubezpieczyciel może uwolnić się z obowiązku ustawowego na dwa sposoby:
1) wypłacić odszkodowanie i ewentualnie dochodzić jego zwrotu w innym postępowaniu (ubezpieczyciel ponosi koszt wpisowego) jako nienależnie wypłaconego;
2) złożyć pozew (ponieść koszt) o uznanie roszczenia za bezzasadne.
Pozew z tytułu naruszenia art. 8 został już wniesiony, ale ... dużo czasu upłynie zanim to ruszy.
Chciałbym zdobyć wcześniej informacje o wszelkich możliwych sposobach obrony ubezpieczyciela, by przygotować odpowiednią argumentację. Skorzystają na tym również tysiące poszkodowanych. Stąd moja prośba o pomoc.
 
Nie słyszałem o takich sprawach i nie sądziłem że to jest większy problem.

Amigo69 napisał:
... dużo czasu upłynie zanim to ruszy.
A wiesz już dokładnie ile czasu upłynie?
 
dvorzak napisał:
A wiesz już dokładnie ile czasu upłynie?

Przykład jednej sprawy:
Pozew w II 2016, pierwsza sprawa po 8 m-cach, kolejna odroczona bezterminowo :-)

Inny: pozew w oparciu o art. 444 kc i art. 8 u.r.r., sąd orzeka tylko w oparciu o art. 444 kc (ubezpieczyciel przegrał), by nie musieć podejmować precedensowego wyroku w oparciu o ustawę reklamacyjną. Apelacja wygrana również w oparciu o art. 444 kc, znowu z pominięciem art. 8 u.r.r.

Sądy podchodzą do tego jak do jeża - brak orzecznictwa. Sytuacja jest jak na początku afery "polis inwestycyjnych" czy "kredytów frankowych". Trzeba przetrzeć szlak.
A oparcie roszczeń o naruszenie art. 8 jest "miodzio" :-) bo zmusza (teoretycznie) ubezpieczyciela do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie istnienia roszczenia, a tym samym DOCHODZIMY SWOICH ROSZCZEŃ NA KOSZT UBEZPIECZYCIELA! I to byłaby dopiero sprawiedliwość i dobra zmiana dla słabszego, czyli poszkodowanych.
Dlatego potrzebny jest pierwszy wyrok(precedensowy), dlatego proszę o pomoc, nawet w postaci teoretycznych dywagacji, które mogą być inspiracją do konkretnych działań prawnych.
Pomóżcie, please.
 
Podobną sytuację mam, ubezpieczyciel zwleka już 3 miesiące. Przez dwa i pół miesiąca wysyłał mi odpowiedzi na moje pisma że czeka na formalną odpowiedź z Policji z UK o kradzieży, jaka to była kradzież. Dwa tyg temu wysłałem reklamację i zażądałem wypłacenia odszkodowania za utracony sprzęt. Zobaczymy za dwa tyg jak minie okres 30dni od mojego pisma co zrobą.
 
jacek p-sl napisał:
Zobaczymy za dwa tyg jak minie okres 30dni od mojego pisma co zrobą.

Zapewne dostaniesz odpowiedź ostatniego dnia. I zapewne będzie brak uzasadnienia prawnego i merytorycznego - uchybienie art. 9 ust. 1 i ust. 2 ustawy reklamacyjnej. Z tego można już spróbować wywodzić naruszenie art. 6 u.r.r., a tym samym aktualizację obowiązku zapłaty zgodnie z art. 8 u.r.r. Najlepiej dla Ciebie, gdyby nie odpowiedzieli :-)
 
Kontaktowałem się z Rzecznikiem Finansowym, w myśl tego co mi powiedział napisałem Reklamacje gdyżw moim przypadku cytuję " Jak mniemam ubezpieczyciel grozi Panu odmową spełnienia świadczenia z uwagi na brak przedstawienia przez Pana dowodu na fakt kradzieży aparatu. Tymczasem nie ma Pan takiego obowiązku, zaś tylko powinien Pan wskazać adres jednostki Policji, do której ubezpieczyciel powinien wystąpić. ... , ... Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, to ubezpieczyciel zobowiązany jest do przeprowadzenia ustaleń we własnym zakresie, zaś ubezpieczony powinien jemu tylko to umożliwić.
Zatem obecnie nie ma podstawy aby odmówić Panu zapłaty odszkodowania z tej przyczyny, iż brak jest odpowiedzi policji.

Mam nadzieję że zapłacą
 
jacek p-sl napisał:
Mam nadzieję że zapłacą

Pamiętam słowa jednego ze swoich byłych szefów (były już prezes zakładu ubezpieczeń): "Nie płacić, niech idą do sądu. Ilu pójdzie?"
Smutne, ale prawdziwe. Zakłady ubezpieczeń żyją ze statystyk,wiedzą doskonale, że 100% poszkodowanych (a "spuszczonych na bambus") do sądu nie pójdzie, niestety.
Dlatego TRZEBA się bić o swoje!

Dlatego powtarzam prośbę do forumowiczów o pomoc w sprawie art. 8 u.r.r. :-)
 
Akurat jestem jedną z tych osób,które jeśli bedą musiały to zapłacą adwokatowi i będę walczył o swoje, nie po to kupowałem ubezpieczenie. Choc jak widze o du*** je rozbić, jedna wielka ściema, ubezpieczalnia tylko myśli jak tutaj zrobić żeby nie wypłacić odszkodowania. Ja osobiście walczę z ubezpieczalnią z media markt. Jeśli ktoś zna jakiekolwiek sposoby na walkę i zmuszenie ubezpieczyciela do wypłaty odszkodowania , proszę również o rady.
 
jacek p-sl napisał:
Ja osobiście walczę z ubezpieczalnią z media markt. Jeśli ktoś zna jakiekolwiek sposoby na walkę i zmuszenie ubezpieczyciela do wypłaty odszkodowania, proszę również o rady.

Pomocne pewnie będą strony Rzecznika Finansowego, np.: https://rf.gov.pl/sprawy-biezace/Ra..._ubezpieczenia_sprzetu_elektronicznego__22462

A czego dotyczy problem? Interpretacji OWU? Unikania odpowiedzi na reklamację lub odpowiedzi nie na temat?

Podtrzymuję prośbę o podzielenie się przez praktyków rynku informacjami na temat wykorzystania art. 6 i art. 8 ustawy reklamacyjnej. Jakie są Wasze opinie i propozycje w tym obszarze?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wykupiłem pełny pakiet ubezpieczeniowy do zakupu aparatu. Został on mi skradziony w UK poprzez przewrócenie mnie, użycie siły, wyrwanie aparatu sprawca uciekł,sprawa zgłoszona na Policje odrazu jak i do ubezpieczyciela. Od 3 miesięcy prawie na każde moje pismo ubezpieczyciel odpowiada tak samo :

Zgodnie z Art. 817 § 1 oraz § 2 Kodeksu cywilnego Ubezpieczyciel „obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. § 2. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1.”

Uprzejmie informujemy, iż jesteśmy w trakcie wyjaśniania sprawy (wystąpiliśmy do ...jednostka policji ... z prośbą o przesłanie dodatkowych informacji o zdarzeniu). Po dokonaniu wszystkich niezbędnych ustaleń, w terminie 14 dni powiadomimy o zajętym przez nas stanowisku.

Ubezpieczyciel poprostu nie wie jaka to była kradzież, gdyż w moim ubezpieczeniu jest tylko kradzież rozbójnicza ....
 
Prześlij im wezwanie do zapłaty a potem złóż pozew do sądu (opłata 5% kwoty odszkodowania). Ty definicję OWU spełniłeś, więc oni będą musieli udowodnić, że zaistniała okoliczność wyłączająca ich odpowiedzialność :-) Czynności reklamacyjne możesz podejmować równolegle, by zbyt słodko im się nie spało :-)
Jeśli nie odpisali ci na reklamację w ciągu 30 dni, a w reklamacji było żądanie możliwe do określenia kwotowo, to jako podstawę swoich roszczeń możesz wskazywać art. 8 ustawy reklamacyjnej, a wtedy czy wystąpili na policje czy nie nie ma znaczenia, bo powództwo jest z tytułu zaniedbań ubezpieczyciela (naruszanie ustawowego terminu, art. 6 ustawy reklamacyjnej, a to czyn niedozwolony), a nie kradzieży.
 
Po złożeniu reklamacji działają bardzo szybko, dziś otrzymałem piemną odpowiedź na moje pismo. Informują mnie w nim że 10 lutego ( prawie po 3 miesiacach )otrzymali niby informację z Policji w UK o zaistniałej sytuacji. Informują mnie również ze 23 lutego wysłali ponownie informacje jakie są im potrzebne informacje żeby wydać decyzje o odszkodowanie.

Wydaję mi się jednak że zwlekali te 3 miesiące tylko dlatego że myśleli że odpuszczę, nie wierzę że Policja dopiero po 3 miesiącach im odpowiedziała. Może zrobiła to wcześniej, lecz po mojej reklamacji postanowili podzielić sie ze mną nową informacją. Pytanie....ile teraz bede musial czekać.

Warta tylko patrzy jak wydymać ludzi!
 
Powrót
Góra