art270&1kk

  • Autor wątku Autor wątku betyyy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

betyyy

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
4
kupilem samochod i zostala sfalszowana umowa oczym ja nie wiedzialem,wlascicielke podpisala jej znajoma,o tym dowiedzialem się na policji.Nie moge odebrac dowodu rejestracyjnego bo prokurator kazal strzymac jego wydanie.Czy pan prokurator moze wydac decyzje o wydaniu tego dowodu czy auto musi stac i rdzewiec do sprawy .I drugie pytanie czy mnie grozi jakas kara prawna.
 
a na jakiej zasadzie kupował pan od znajomej? nie potwierdził pan tożsamości sprzedającej? znał pan sprzedającego? znał pan dane osobowe znajomej właścicielki auta?

nie znając materiałów postępowania trudno zgadywać czy grozi panu odpowiedzialnośćkarna czy też nie...

ps. zostały panu postawione jakieś zarzuty?
 
znalem sprzedajacego a kobieta ktora podpisywala umowe podala sie za wlascicielke to mialobyc niby malzenstwo teraz okazalo sie ze to byla znajoma rodziny i podpisywala za zone tego faceta ale jak sie okazalo oni na ten samochod juz przepisywli umowe trzeci raz. bo go kupili wczesniej i termin wychodzil a chcieli uniknac oplat.
 
Mnie chodzi najbardziej o to aby jezdzic tym autkiem do szkoly.A nie chca wydac mi dowodu rejestracyjnego.
 
nie naradzie nie postawili mi zadnych zarzutow. Tylko zatrzymali umowe kupna sprzedazy i zabronili wydawania dowodu.
 
betyyy napisał:
kupilem samochod i zostala sfalszowana umowa oczym ja nie wiedzialem,wlascicielke podpisala jej znajoma,o tym dowiedzialem się na policji.Nie moge odebrac dowodu rejestracyjnego bo prokurator kazal strzymac jego wydanie.Czy pan prokurator moze wydac decyzje o wydaniu tego dowodu czy auto musi stac i rdzewiec do sprawy .I drugie pytanie czy mnie grozi jakas kara prawna.

Witam! Mialem identyczna sprawe, jezeli wszystko bylo jak opisales to nic ci nie zrobia. W moim przypadku facet zostal oskarzony o podrobienie dokumentu kupna-sprzedazy i podpisanie sie innym nazwiskiem. Uznano go za winnego i na podstawie art.270 1kk skazali na kare 1 rok pozbawienia wolnosci(na podstawie art bla-bla-bla.... warunkowo zawiesza na okres proby 2 lata)
Przez ten caly czas samochod rdzewial(a trwalo to 9 miesiecy), nie moglem nim sie poruszac(i z tego co wiem niema mozliwosci poruszania sie takim samochodem w czasie trwania sprawy), musialem jednak oplacac ubiezpieczenie. W zwiazku z tym mam pytanie czy mam podstawy by jakos zwrocic te koszta ubiezpieczenia od oskarzonego(to znaczy juz osadzanego)????
 
Powrót
Góra