artykuł 158 par.1

  • Autor wątku Autor wątku Kodex
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kodex

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
16
Witam , mam powazny problem. Osoby z którymi przebywałem dopuściły się pobicia. Ja byłem jedynie świadkiem zdarzenia. Niestety pokrzywdzony wraz z 2 świadkami ( jego najbliżsi) zeznali ze równiez i ja uczestniczyłem w pobiciu. Dwóch kolejnych świadków od strony pokrzywdzonego nie widziało bym ja bił, jednak zeznali że biłem interweniujących kolegów pokrzywdzonego (m.in ich)co i znów jest kompeltną głupotą. Oskarżeni w wyjaśnieniach stanowczo zaprzeczyli żebym ja uczestniczył w pobiciu, przy czym przyznali się do zarzucanego im czynu,jednak nie poddali się dobrowolnej karze. Co moge zrobić w tej sprawie?Niestety nie stać mnie na adwokata, a nie widzi mi się być w KRS, choćby ze względu na to w jakim kierunku się kształce.
ps.Leczenie pokrzywdzonego nie trwało dłużej niż 7 dni.
 
masz 280 z 1 czy 2?? ja mam tez tą samą sytuacje na sancje cie nie zamkneli? byles karany?
 
Przede wszystkim należalo by, aby Kodex okreslił sie czy jest podejrzany o czyn z art. 280 k.k. tj. rozbój, czy też o czyn z art. 158 lub 159 k.k. tj. pobicie lub też pobicie z użyciem niebezpieczngo narzędzia. W tytule mówi o rozboju, a w treści o pobiciu.... :what:

Co do obrażeń jakich doznał pokrzywdzony, to ani w przypadku pobicia, ani w przypadku rozboju nie ma warunku, aby obrażenia te naruszały czynności narządu ciala na okres powyżej 7 dni. Co więcej - można być pewnym, że jeżeli obrażenia były by na okres powyżej 7 dni, to będzie dodatkowa okoliczność obciążająca sprawcę.
 
Witam, delikatnie sie pomyliłem oczywiście art 158 par. 1 , nie byłem karany , sancji nie było
 
witam jestem tu nowy i bardzo prosze o pomoc :rolleyes:
Mam problem i chciałbym przedstawić wam cala sytuacje która miała miejsce niecały rok temu.
A wiec razem z dziewczyna wracałem z dyskoteki chciało mi sie palić wiec podszedłem do grupki ludzi która wracała z tej samej imprezy gdy poprosiłem o papierosa jeden z chłopaków użyl cenzuralnego słowa i zaczęła sie wymiana slow w tym samym czasie przechodził jakiś chłopak podejrzewam ze pomyśleli ze jest ze mną w tym momencie jeden chłopak z tej grupy ludzi udezyl tego co przechodził oczywiście i ja oberwałem przewrucilem sie i 3 chłopaków z tej grupy zaczęło mnie kopać i bić po Glowie trwało to kolo min i przestali jak podniosłem głowę zobaczyłem plącząca moja dziewczynę i kolo 15 osób którzy sie bili uznałem ze jest bardzo niebezpiecznie i postanowiłem uciekać tym bardziej ze działo sie to pod moim domem wiec złapałem moja dziewczynę i zacząłem uciekać lecz jeden chłopak złapał mnie za rękę był cały we krwi i zaczął mnie szarpać przewrucilismy sie wtedy właśnie wyrwałem mu sie i uciekłem na tyły mojego domu oczywiście miałem cale ubranie we krwi spodnie kurtkę oraz troszkę krwi znalazło sie na moim bucie stylu na piecie postanowiliśmy ze pójdziemy do domu podczas jak obeszliśmy dom zauważyłem ze cala sytuacja ucichła na miejscu była policja ja podszedłem do samochodu moich rodziców żeby zobaczyć czy nic sie nie stało jeden z policjantów podszedł i poprosił nas o dowodu oczywiście dałem mu . podszedł do reszty grupy która tam stała i wziął na bok jednego z chłopaków poczym podszedł do mnie policjant i ten chłopak powiedział ze mnie rozpoznaje oczywiście zacząłem sie kłócić bo to ja zostałem pobity ale policjant nie reagował i zakuł mnie i moja dziewczynę poczym wsadził do radiowozu . dodam jeszcze ze chłopak który wniusl oskarżenie to zupełnie inny chłopak tury rzekomo mnie rozpoznał . jak juz siedzieliśmy w radiowozie to ten który nas wskazla pokazał gest (podcinania gardła i dodał ze nas znajdzie i zabije ) oczywiście policjant nie chciał tego widzieć wiec uszło mu to na sucho . jak juz dojechaliśmy na komendę to moja dziewczyna została oskarżona z art 158 par 1 kk a ja nie a przecież to mnie rozpoznał ten chłopak . za jakiś czas wezwano mnie i pobrano dna z moich ubrań badania wskazały na krew poszkodowanego (wydaje mi sie ze to właśnie ten z który mnie złapał i zaczął mnie szarpać) oczywiście i w tym momencie ja jestem oskarżony . tamci maja świadków bo była ich spora grupa ja mam tylko jednego który potwierdził ze wyszedłem z klubu sam z moja dziewczyna . jak zrobiłem wgląd w akta sprawy na zeznaniach świadków każdy podaje inna liczbę ludzi tylko jedna osoba potwierdziła ze była tam dziewczyna a cala reszta była pijana i nie wszystko pamięta. sam poszkodowany nie potrafi rozpoznać sprawców wiec nie wie tak naprawdę kto to zrobił!! i teraz moje pytanie co ja za to mogę mieć i jak z tego wybrnąć ponieważ jestem niewinny oczywiście sie nie przyznałem złożyłem proźbe o obrońcę z uzedu powiedziałem ze mnie pobili obdukcji nie zrobiłem bo byłem strasznie zestresowany poza tym jestem pierwszy raz w takiej sytuacji Oczywiscie nie bylem nigdy karany i moja dziewczyna tez . bardo proszę o jakiej kolwiek odpowiedzi wszystkie pomoce przydadzą mi sie
dziekuje .
 
Powrót
Góra