Asesor nie sędzia; podstawa apelacji ?

  • Autor wątku Autor wątku 11mariusz11
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

11mariusz11

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
7
Dłużnik, przeciwko któremu wszcząłem sprawę cywilną został wyrokiem sądu rejonowego zobowiązany do zwrotu pieniędzy (postępowanie w trybie zwykłym). W przewidzianym terminie złożył apelację do sądu okręgowego. Apelacja nie zawiera żadnych nowych wniosków dowodowych, pozwany powołuje się natomiast na fakt, iż postępowanie przed sądem prowadził asesor a nie sędzia, tym samym żąda on skierowania sprawy do ponownego rozpoznania. Apelacja została przyjęta.
Czy rzeczywiście może stanowić to podstawę do kontynuowania i tak przedłużającego się ponad miarę postępowania?
 
Jak widać może, gdyż już udało się przedłużyć - sąd będzie rozpatrywał apelację.

Jeśli chodzi natomiast o zarzut - asesor, któremu powierzono wykonywanie czynności sędziowskich, czyli udzielono tzw. wotum, orzeka na równi z sędzią. Jego wyroki mają taką sama moc.
Wyjątkiem jest sytuacja, w której orzekłby asesor, któremu takich czynności nie powierzono lub upłynął okres jaki obejmowało nadanie. W takiej sytuacji mamy do czynienia z bezwzględną nieważnością postępowania. Jednak wątpię, aby w sądzie nie dopilnowano tego.
 
Apelacja oparta li tylko na zarzucie obsadzenia składu sądzącego asesorem nie może odnieść skutku. O ile wiem TK ma się dobrać do asesury, bo powierzenie przez Ministra Sprawiedliwości pełnienia funkcji wymiaru sprawiedliwości asesorom jest przeciwne zasadom sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez sądy oraz zasadzie niezawisłości.
Chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, iż asesura upadnie, to wątpię, by TK nie odroczył obowiązywania wyroku tak, by dać ustawodawcy czas na zmianę przepisów. A zatem wyroki wydane przez asesorów pozostaną w mocy.
 
Powrót
Góra