Witam,
Zablokowano mi konto w jednym z darmowych serwisów aukcyjnych.
Sprzedałam zabawkę plastikowa, nowa przez internet. w opisie była informacja, ze zabawka nie była używana, ale ma na bokach rysy, ponieważ przez pewien czas była przesuwana na półce.Nowa zabawka kosztuje 72,00zł.wystawiłam ja za 35,00zł + 11.00zł przesyłka Pewna kupująca pytała mnie czy sprzedam ja za 29,00zł + 11,00zł przesyłka -nie wyraziłam zgody. Za miesiąc ponowiła prośbę - zgodziłam się.Zabawkę wysłałam, zdemontowaną, zabezpieczoną folią bąbelkową.Prosiłam kupująca o sygnał, kiedy przesyłka dojdzie. Po trzech dniach, dostałam od kupującej informacje, ze zabawka nie jest kompletna, brakuje jakiejś części i odesłała mi ją, żądając zwrotu 51,00zł ( 29,00zł + obydwie przesyłki 22,00zł)Odpisałam, ze powinna była skontaktować się ze mną, po otrzymaniu przesyłki.Odpowiedziałam, ze przesyłki nie odbiorę, bo postawiła mnie przed faktem dokonanym."Atakowała" mnie mailami i serwis.Po pierwszym jej ataku, serwis zablokował mi konto - nie mogłam zalogować się. Odblokowano je po moim pytaniu dlaczego? Atak kupującej nie ustawał.Pisała, ze jestem oszustką, sprzedając jej niekompletna zabawkę.zaznaczała, ze nie przeszkadzają jej rysy, o których była mowa w opisie. Wreszcie serwis napisał mi "może by Pani jednak zwróciła jej pieniądze?Odpisałam, ze nie mam podstaw, bo zabawka była kompletna.Konto mam zablokowane przez ponad miesiąc.Kupująca wysłała do mnie list(zwykły priorytet) w którym domaga się zwrotu 40,00zł - koszt zabawki + jedna przesyłka i jeśli dostanie przelew, poinformuje serwis, ze wszystko jest ok.Właściciel serwisu informuje w regulaminie, ze konto może zablokować, po złamaniu regulaminu lub prawa.Nie złamałam ani regulaminu ani prawa. Znalazłam w kodeksie cywilnym ".Art. 567. § 1. Jeżeli z powodu wady fizycznej rzeczy nadesłanej z innej miejscowości kupujący odstępuje od umowy albo żąda dostarczenia rzeczy wolnej od wad zamiast rzeczy wadliwej, nie może on odesłać rzeczy bez uprzedniego porozumienia się ze sprzedawcą i obowiązany jest postarać się o jej przechowanie na koszt sprzedawcy dopóty, dopóki w normalnym toku czynności sprzedawca nie będzie mógł postąpić z rzeczą według swego uznania."
Wydaje mi się, że to kupująca powinna mieć zablokowane konto, bo ona złamała prawo, odsyłając mi zabawkę, bez wcześniejszego poinformowania mnie o tym.
Bardzo proszę o radę, co mam z tym zrobić. Jest mi z tym źle. Nigdy nikogo nie oszukałam.
Kupuję i sprzedaję w serwisach internetowych od kilku lat.Wszystkie komentarze i opinie mam pozytywne.Jest mi trudno pogodzić się z tym,ze w opinii serwisu, jestem oszustką.
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam elecich