Aukcja Allegro

  • Autor wątku Autor wątku oko1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

oko1

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
12
Witam,
Proszę o informacje co zrobić z kupującym który zakupił telefon na aukcji.
Wystawiłam telefon nowy nie używany w 100% sprawny z gwarancją producenta itp,Jako osoba prywatna.
Telefon został zakupiony na terenie Wielkiej Brytanii posiadał blokadę simlok.
W licytacji uczestniczyły trzy osoby jedna z nich wygrała drogą licytacji ten telefon.
Wpłaciła pieniądze na konto i wysłałam telefon.
Po ok. 20 dniach otrzymuje informacje z zarzutami o oszustwo,wyłudzenie itp. oszczerstwa i nękanie od kupującego.
Powód to że nic nie było na temat tego że telefon ma blokadę simlok i nie działa z polskimi kartami i w tym przypadku jest to nie sprawny telefon żąda zwrotu gotówki,w innym przypadku kieruje sprawę na policje i do sądu o oszustwo internetowe.
Wytłumaczyłam grzecznie że w opisie jest wszystko opisane na temat telefonu a kupujący nie chce słuchać i dalej swoje,chcę by mu pokazać gdzie jest napisane w opisie że telefon ma blokadę bo on nie musi się domyślać na co odpowiadam w zakładce o nazwie:
Blokada simlok - inna sieć
i że gdyby tej blokady nie było w tej zakładce widniało by :
Blokada simlok - brak blokady
takie opcje opisu daje sam portal aukcyjny do wyboru przy wystawianiu aukcji.
Nie zgodziłam się na zwrot gotówki ponieważ nie chcę już używanego telefonu a poza tym nie czuje się winna jakiegokolwiek przestępstwa,w odpowiedzi otrzymałam informacje że sprawa trafi do organów ścigania i sądu.
Co o tym myślicie co teraz zrobić ?

opis aukcji:
Zdjęcia
 
Ostatnia edycja:
Moim zdaniem wszystko jest zgodne z umową, a policja czy prokuratura nie zajmuje się reklamacjami, jeżeli kupujący chce dochodzić swoich praw, może tego próbować wytaczając sprawę cywilną, jednak uważam, że to strata czasu i pieniędzy z jego strony.
 
Poinformuj kupującą że telefon jest zgodny z opisem a informacja o blokadzie simlock widnieje na aukcji, a jeśli się nie zgadza z twoim stanowiskiem może oddać sprawę do sądu.
 
Powrót
Góra