L
litzmannstadt
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam
Mam następujący problem ; na niemieckim ebayu zakupił pewien przedmiot za który najprościej w świecie nie zapłaciłem ( zapomniałem zapłacić ). Po pół roku od zakończenia aukcji , kiedy zapomniałem całkowicie o tej sprawie i zasadniczo nie pamiętałem co wtedy kupiłem, przyszedł do mnie list od sprzedającego ( aukcja zakończyła się w marcu zeszłego roku a list dostałem w październiku ), że jeśli nie ureguluje płatności ( w sumie 70 euro czyli 53 euro za przedmiot + 17 euro za wysyłkę ) to przekaże on egzekucje płatności firmie, która zajmuje się odbieraniem takich płatności, a przedmiot przepadnie i nie będę miał do niego prawa. Dzisiaj ( czyli kolejne pół roku po poprzednim liście ) dotarł do mnie list od jakiejś firmy - prawdopodobnie windykacyjnej - nakazujący uregulowanie płatności ( tym razem suma opiewała już na 120 euro ).
Moje pytanie brzmi ; jaką podstawą prawną kierował się sprzedający oraz jaką podstawą kieruje się firma, która próbuje wyegzekwować od mnie płatności za przedmiot zakupiony w internecie, na niemieckim serwisie aukcyjnym po prawie roku od zakończenia aukcji ?
Czy mogę zostać uznany za dłużnika jeśli nie uregulowałem płatności za przedmiot zakupiony w internecie w obcym państwie ?
Czy jest możliwe wyegzekwowanie jakiejkolwiek sumy na terenie Polski na podstawie nie zapłacenia za przedmiot zakupiony w internecie w innym państwie ?
Czy prawo niemieckie ma jakiekolwiek podstawy by być egzekwowane na ternie Polski ?
I czy sprzedający miał jakiekolwiek prawo by przekazać moje dane osobowe jakiejś firmie windykacyjnej ? czy w tym względzie nie zostało złamane prawo ?
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam
Mam następujący problem ; na niemieckim ebayu zakupił pewien przedmiot za który najprościej w świecie nie zapłaciłem ( zapomniałem zapłacić ). Po pół roku od zakończenia aukcji , kiedy zapomniałem całkowicie o tej sprawie i zasadniczo nie pamiętałem co wtedy kupiłem, przyszedł do mnie list od sprzedającego ( aukcja zakończyła się w marcu zeszłego roku a list dostałem w październiku ), że jeśli nie ureguluje płatności ( w sumie 70 euro czyli 53 euro za przedmiot + 17 euro za wysyłkę ) to przekaże on egzekucje płatności firmie, która zajmuje się odbieraniem takich płatności, a przedmiot przepadnie i nie będę miał do niego prawa. Dzisiaj ( czyli kolejne pół roku po poprzednim liście ) dotarł do mnie list od jakiejś firmy - prawdopodobnie windykacyjnej - nakazujący uregulowanie płatności ( tym razem suma opiewała już na 120 euro ).
Moje pytanie brzmi ; jaką podstawą prawną kierował się sprzedający oraz jaką podstawą kieruje się firma, która próbuje wyegzekwować od mnie płatności za przedmiot zakupiony w internecie, na niemieckim serwisie aukcyjnym po prawie roku od zakończenia aukcji ?
Czy mogę zostać uznany za dłużnika jeśli nie uregulowałem płatności za przedmiot zakupiony w internecie w obcym państwie ?
Czy jest możliwe wyegzekwowanie jakiejkolwiek sumy na terenie Polski na podstawie nie zapłacenia za przedmiot zakupiony w internecie w innym państwie ?
Czy prawo niemieckie ma jakiekolwiek podstawy by być egzekwowane na ternie Polski ?
I czy sprzedający miał jakiekolwiek prawo by przekazać moje dane osobowe jakiejś firmie windykacyjnej ? czy w tym względzie nie zostało złamane prawo ?
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź. Pozdrawiam
Ostatnia edycja: