A
alexa34
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 15
Witam
Mąz kupił auto w 2008 roku od brata.Tzn zaplacił a umowe mieli sporzadzic jak mąż przyjedzie do polski na urlop.
Pozniej okazalo sie ze zadnej umowy nie bedzie,nie bo nie.Auto bylo w kredycie a w DR nie bylo zadnej adnotaci.Przez kilka lat szwagrostwo nas zwodzilo i nie reagowalo na nasze prosby o sporządzenia umowy.Przez cale te lata oplacalismy skladki na OC my nie dostalismy karty pojazdu nawet.
obecnie mamy caly czas to auto i chcielismy je sprzedac,podobno jest juz splacone i poprosilismy o przeslanie umowy podpisanej przez wlascicieli oraz KP.
Nie chcemy juz zeby umowa byla na nas bo mieszkamy za granicą i nie mozemy jechac do PL zalatwiac spraw z przerejestrowaniem czy oplatami za kupno a nie wiem czy w ciągu 30 dni znajde kogos kto je kupi.Umowe owszem przyslali ale w rubryce kupujacy wpisali meza i nagle teraz straszni im zalezy zeby to podpisac i odeslac.KP jak nie bylo tak nie ma.A ja sie boje ze "kupie"auto jeszcze z kredytem bo im po prostu nie wierze.chce miec pismo z banku lub KP z adnotacja ze auto jest czyste inaczej nic nie podpisze.W odwecie uslyszalam ze jesli nie odeslemy podpisanej umowy to zgloszą kradziez lub przywlaszczenie mienia,albo wyrejestruja auto i zlikwidują polisę(ktorej nawet na 2012 rok nam nie przekazali tylko kazali płacić i samochod stoi bo nie mam polisy_)
Wiem ktos tu powie ze jestesmy frajerami i tez sie tak czyje tylko ze jak mąż kupil auto to krotko sie znalismy i ja sie w to nie wtrącałam a pozniej szkoda juz bylo nam pieniedzy ktore zaplacilismy za auto i czekalismy ale to co dzieje sie teraz to juz przegięcie.Moje pytanie to czy faktycznie mogą zrobić tak jak powiedzieli ze zgloszą kradziez albo wyrejestrują
Pozdrawiam
Mąz kupił auto w 2008 roku od brata.Tzn zaplacił a umowe mieli sporzadzic jak mąż przyjedzie do polski na urlop.
Pozniej okazalo sie ze zadnej umowy nie bedzie,nie bo nie.Auto bylo w kredycie a w DR nie bylo zadnej adnotaci.Przez kilka lat szwagrostwo nas zwodzilo i nie reagowalo na nasze prosby o sporządzenia umowy.Przez cale te lata oplacalismy skladki na OC my nie dostalismy karty pojazdu nawet.
obecnie mamy caly czas to auto i chcielismy je sprzedac,podobno jest juz splacone i poprosilismy o przeslanie umowy podpisanej przez wlascicieli oraz KP.
Nie chcemy juz zeby umowa byla na nas bo mieszkamy za granicą i nie mozemy jechac do PL zalatwiac spraw z przerejestrowaniem czy oplatami za kupno a nie wiem czy w ciągu 30 dni znajde kogos kto je kupi.Umowe owszem przyslali ale w rubryce kupujacy wpisali meza i nagle teraz straszni im zalezy zeby to podpisac i odeslac.KP jak nie bylo tak nie ma.A ja sie boje ze "kupie"auto jeszcze z kredytem bo im po prostu nie wierze.chce miec pismo z banku lub KP z adnotacja ze auto jest czyste inaczej nic nie podpisze.W odwecie uslyszalam ze jesli nie odeslemy podpisanej umowy to zgloszą kradziez lub przywlaszczenie mienia,albo wyrejestruja auto i zlikwidują polisę(ktorej nawet na 2012 rok nam nie przekazali tylko kazali płacić i samochod stoi bo nie mam polisy_)
Wiem ktos tu powie ze jestesmy frajerami i tez sie tak czyje tylko ze jak mąż kupil auto to krotko sie znalismy i ja sie w to nie wtrącałam a pozniej szkoda juz bylo nam pieniedzy ktore zaplacilismy za auto i czekalismy ale to co dzieje sie teraz to juz przegięcie.Moje pytanie to czy faktycznie mogą zrobić tak jak powiedzieli ze zgloszą kradziez albo wyrejestrują
Pozdrawiam