X
xsienia
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 34
auto odstawione do naprawy w pierwszej dekadzie listopada do warsztatu. powiedzieliśmy, że nam się nie spieszy (pracujemy za granicą), ale że jak coś to auto odbierze brat. cisza przez 3 tygodnie w końcu dzwonimy kilkakrotnie z pytaniem kiedy będzie gotowe. obiecano nam, że do Wigilii na pewno. za sprawdzenie i naprawę auta zabrano się na dzień przed planowanym odbiorem. tłumaczono, że części są ciężko dostępne, co okazało się kompletną bzdurą gdyż w pierwszym salonie z częściami bez problemu można było część dostać. do tego utrudniony kontakt telefoniczny. dziś po raz kolejny dzwonimy i nikt nie odbiera telefonu. w końcu jedziemy po auto i co się okazuje? że auto jest.... ROZBITE SIC!!!! uszkodzony zderzak i lewa część nadkola. nie wiem co Panowie robili z tym autem ale na pytanie co się stało właściciel odmówił nam wydania samochodu. dzwonimy zatem na Policję. Ta informuje nas, że są dwie sprawy. Jedna kolizji, druga czy naprawili to co mieli naprawić. za naprawę która miała kosztować do 800zł zapłaciliśmy 1080, bo po przyjeździe Policji właściciel auto wydał i NAWET wystawił fakturę, co do tej pory mu się nie zdarzało. sprawę kolizji zgłosiliśmy na Policji. FIRMA nie dość, że nie nie naprawili auta w terminie (musieliśmy wynająć auto bo partnerka miała pilny wyjazd, a auto stało u nich półtorej miesiąca), po drugie pod jej opieką zostało nieźle uderzone to nawet nie usłyszeliśmy słowa PRZEPRASZAM i odbieraliśmy auto w asyście Policji. Teren wokół warsztatu jest nieogrodzony i nie jest to parking strzeżony. Nadmieniam, że warsztat jest ubezpieczony i uszkodzenie zauważone zostało przed odbiorem auta. warsztat do uszkodzenia się nie przyznaje.
Pytania brzmią:
prosiłabym jeszcze jakieś podstawy prawne, art, paragraf, te sprawy
Pytania brzmią:
- od kogo mam dochodzić odszkodowania za uszkodzenie auta?
- Kto powinien ponieść koszty wymiany zderzaka i naprawy nadkola?
prosiłabym jeszcze jakieś podstawy prawne, art, paragraf, te sprawy
Ostatnia edycja: