Auto kupione z wadą ukrytą

  • Autor wątku Autor wątku Tijo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tijo

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2005
Odpowiedzi
9
Posta piszę w imieniu córki:
Chłopak 29.11 kupił samochód. Samochód miał być w pełni sprawny. Ostatnio lekko się obniżył, myśleliśmy, że to problem z amortyzatorami, ale żeby to dokładnie zweryfikować pojechaliśmy do mechanika, który stwierdził, że uszkodzeniu uległa prawdopodobnie belka skrętna. Umówiliśmy termin wymiany tej belki u pana, który tym się zajmuje i dziś okazało się, że belka wcale nie jest uszkodzona, tylko jest tam przegnita podłużnica i belka wbiła się w karoserię. Pan, który belkę miał wymieniać powiedział, że nie jest to możliwe, żeby w przeciągu trzech tygodni mogło cokolwiek w samochodzie przegnić, a sprzedający musiał o tym wiedzieć.
Dodatkowo stwierdzone zostało, że samochód tak przegnity nie miał prawa przejść przeglądu, a przegląd został podbity w listopadzie bieżącego roku.
Jakie kroki możemy podjąć w tej sytuacji? Próbujemy kontaktować się ze sprzedającym (firma, mamy fakturę), ale jesteśmy zbywani, że ma dużo pracy i nie może rozmawiać, oddzwoni później (co prawda oddzwania, ale tylko po to, żeby powiedzieć, że nie ma czasu i przekłada rozmowę na później).
Dodam jeszcze, że na umówię została zawarta klauzula „STAN NABYWCY ZNANY, NIE PODLEGA GWARANCJI, NIE PODLEGA ZWROTOWI, ZOSTAŁA OBNIŻONA CENA NA EWENTUALNE NAPRAWY”, a pod spodem pieczątka, jak na załączonym zdjęciu.
Czy faktycznie może odmówić gwarancji/rękojmi? Czy to tylko nic nie wart zapis?
Z góry dziękuje za pomoc.
 
Co to za samochód, rocznik i przebieg?

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
 
Renault osobowy 1999 ok 315tys przebiegu....tylko co ma za znaczenie marka i przebieg pojazdu?
 
Ma znaczenie. Samochód w cenie roweru niestety odbiega stanem od samochodu nowego. Tak zaawansowane korozją w tak starym aucie to raczej nie jest wada ukryta w raczej rzecz normalna. Korozję podwozia można bez problemu dostrzec podczas oględzin samochodu. Wg mnie tylko dobra wola sprzedawcy może załatwić sprawę.
 
Pejotwroc napisał:
... Korozję podwozia można bez problemu dostrzec podczas oględzin samochodu. ...

To skoro to takie proste to czemu diagnosta tego nie dostrzegł 2tyg wcześniej? prócz tej podłużnicy do podwozia nie można się przyczepić, nawet grama rdzy. Sprawdziłem w dowodzie i auto u poprzedniego właściciela stało ponad pół roku bez PT. Już nawet jestem pewien jaki był powód. Próbuję się z nim skontaktować, i jeśli potwierdzi moją hipotezę to tego tak nie zostawię. Handlarz kupił auto i za 3 dni był zrobiony przegląd i auto zostało dopuszczone do ruchu. Nie wydaje Ci się to trochę dziwne...A tak naprawdę to oni tym samochodem wyjechali tylko kilka razy do sklepu na zakupy. Auto stało pod blokiem bo najpierw przestało palić(akumulator...ale to pal 6) a później mieli 10 dni kwarantanny. Na tą chwilę największy żal mam do diagnosty...ale skoro poprzedni właściciel potwierdzi że wiedział o zgnitej podłużnicy to już inna bajka.
 
Wyspawać podłużnicę i jeździć. Za chwilę i tak coś innego poleci bo to auto ma 22 lata więc albo robić albo złomować. Wątpię aby to przeszło jako wada ukryta. To nie diagnosta ma oglądać auto tylko osoba zainteresowana powinna sama albo kogoś wynająć, bez problemu było do wykrycia
 
papieju napisał:
...To nie diagnosta ma oglądać auto ...

Oooooo to bardzo zaskoczyła mnie Twoja odpowiedź. A ja myślałem że to właśnie diagności mają specjalne szkolenia do wykrywania usterek w aucie (tymbardziej że to są konstrukcje nośne pojazdu). No to trochę otworzyłeś mi oczy na pracę diagnosty....
 
Tak, diagnosta mógł tego nie wykryć bo każdy kto ma auto wie jak przeglądy wyglądają. Nikt nie ogląda z latarką całego podwozia, mają być całe progi, brak wycieków i sprawne hamulce, bez luzów w zawieszeniu. Tyle. Pakiet mini. A wnikliwie badać auto powinien ten kto chce kupić, w końcu wydaje pieniądze. Będzie ciężko coś ugrać, tym bardziej że za chwilę może się lawinowo posypać wszystko w starym aucie.
 
Powrót
Góra