auto na gwarancji a jednak ...

  • Autor wątku Autor wątku dd76
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dd76

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
9
Witam Szanownych Forumowiczów.

Może ktoś z Was byłby mi wstanie pomóc co mogę zrobić w tej sprawie.

Kupiłem samochód w styczniu 2015 na firmę od innej firmy przez firmę leasingującą.
Samochód miał w chwili zakupu pół roku i jest jeszcze do 2017 r. na gwarancji.
Po jakimś miesiącu zauważyłem, że do środka po lewym słupku dostaje się
woda i od razu pojechałem zgłosić ten fakt do ASO Jeep.
Auto przyjęto na naprawę gwarancyjną, zostały wymienione uszczelki drzwi oraz dachu co zostało potwierdzone na zleceniu usługi serwisowej nr. xxxx
Naprawa niestety nie przyniosła efektu, ponieważ w dalszym ciągu woda
wpływała do środka pojazdu.
I tak już oddawałem 4 razy auto na tą samą usterkę i dalej woda przecieka
do wnętrza.
Co mogę zrobić w przedmiotowej sprawie ?
Wydaje mi się, że pomimo 4 napraw tej samej usterki ASO nie jest w stanie
tego naprawić ponieważ jak przypuszczam może być fabrycznie skrzywiona karoseria i auto nie powinno nigdy trafić do sprzedaży.
Dodam, że auto nie brało udziału w żadnym wypadku czy stłuczce.

Czy w tym przypadku mogę od gwaranta, którym jest Fiat żądać wymiany mojego samochodu na auto wolne od wad lub niezgodnego z umową ?
 
W tym przypadku warto by zasięgnąć opinii rzeczoznawcy, który by ocenił z jakiego powodu może wynikać ta usterka oraz czy części karoserii rzeczywiście są skrzywione fabrycznie czy może na skutek kolizji, która nastąpiła już po zakupie auta z salonu.
 
Witam

Dziękuję za odpowiedź.
Nad rzeczoznawcą też już rozmyślałem.
Przed zakupem auto było sprawdzane w ASO ale w innym mieście oraz przez Dekrę.
Ma wszędzie taką samą grubość lakieru więc raczej odpada jakaś kolizja.
Czy w tym przypadku mogę od gwaranta, którym jest Fiat żądać wymiany mojego samochodu na auto wolne od wad ? Lub niezgodnego z umową jeśli nie kupiłem go z salonu
tylko z drugiej ręki?
 
Jeżeli mówimy tu o gwarancji to musiałbyś przeczytać warunki gwarancji, które są wiążące dla obu stron. Jeżeli jest tam mowa o wymianie na samochód wolny od wad, to Twoje żądanie może być zasadne.
 
dd76 napisał:
Ma wszędzie taką samą grubość lakieru więc raczej odpada jakaś kolizja.

nie rozśmieszaj nas. Grubość warstwy lakieru ma się nijak do bezwypadkowej przeszłości auta. Blacharze teraz zakładają nowe drzwi i malują oryginalnym lakierem, a warstwa jest taka sama lub kupują części pod kolor.

dd76 napisał:
Czy w tym przypadku mogę od gwaranta, którym jest Fiat żądać wymiany mojego samochodu na auto wolne od wad ? Lub niezgodnego z umową jeśli nie kupiłem go z salonu tylko z drugiej ręki?

nie wiem czy jak byś kupił nowe w salonie i miał taką wadę to by Ci wymienili, a co dopiero z drugiej ręki.
 
Witam.

To co w tym wypadku mówi prawo jeśli samochodu nie da się w żaden sposób naprawić, a rzeczoznawca stwierdzi fabryczną wadę konstrukcji ?
Czyli każdy może wyprodukować bubel i zastrzec w gwarancji, że nie wymieni na nowe wolne od wad ?
 
opania napisał:
nie rozśmieszaj nas. Grubość warstwy lakieru ma się nijak do bezwypadkowej przeszłości auta. Blacharze teraz zakładają nowe drzwi i malują oryginalnym lakierem, a warstwa jest taka sama lub kupują części pod kolor.

Jeśli pomalują to na pewno nie będzie miało takiej samej grubości lakieru, co innego jak kupią części z innego samochodu.

nie wiem czy jak byś kupił nowe w salonie i miał taką wadę to by Ci wymienili, a co dopiero z drugiej ręki.

Jeśli by nie chcieli wymienić to muszą to naprawić, a jak wspomniałem
wcześniej już 4 razy naprawiali i niestety woda dalej wcieka do środka.
Więc co w takiej sytuacji ?
 
Sorki Opania, trochę źle zacytowałem Twojego posta ale wiadomo o co chodzi z tym
malowaniem
 
najpierw udaj się do tego rzeczoznawcy i niech on sprawdzi auto. Jak uzna wadę fabryczną wtedy najprawdopodobniej czeka Cię ciężka batalia w sądzie, bo żyjąc w tym kraju oboje wiemy jak działają gwarancję itp.
 
opania napisał:
najpierw udaj się do tego rzeczoznawcy i niech on sprawdzi auto. Jak uzna wadę fabryczną wtedy najprawdopodobniej czeka Cię ciężka batalia w sądzie, bo żyjąc w tym kraju oboje wiemy jak działają gwarancję itp.

No niestety żyjemy w takim kraju, może TVN Turbo pomoże ;)
Ostatnio oglądałem jak kolesiowi przeciekał Peugeot Partner i też walczył
bezskutecznie, dopiero jak telewizja się zjawiła w Peugocie to się tym zajęli
ale nie wiem czy mu wymienili czy naprawili bo musiałem wyjść z domu.
 
dobrze kombinujesz. Jeśli udało by Ci się z telewizją masz duże szanse na wymianę auta. Jak pojawia się telewizja wszystko chodzi jak w zegarku. Ps. Napisz do programu TurboKamera oni zajmują się takimi sprawami.
 
opania napisał:
dobrze kombinujesz. Jeśli udało by Ci się z telewizją masz duże szanse na wymianę auta. Jak pojawia się telewizja wszystko chodzi jak w zegarku. Ps. Napisz do programu TurboKamera oni zajmują się takimi sprawami.

Jeśli by jednak auto było po jakiejś przygodzie to chyba mogę ścigać tego
który mi je sprzedał jako bezwypadkowy, a on nie będzie miał się jak tłumaczyć, że nie wiedział bo kupił z salonu. Czy nie tak ?
 
to znowu inna bajka.
Jeśli nie masz w umowie zapewnień o bezkolizyjności, bezwypadkowości i oryginalnym lakierze to nic nie zrobisz.
 
Umowy nie mam bo kupiłem na FV VAT ale w ogłoszeniu było, że bezwypadkowy.
 
w ogłoszeniach wszystkie są bezwypadkowe.:D Można tam pisać bajki. Najważniejsze jest co pisze na umowie/fakturze lub ogólnie mieć jakiś papier z zapewnieniami sprzedawcy.
 
Ogłoszenie co do zasady nie jest ofertą lecz zaproszeniem do zawarcia umowy.
 
Ok, rozumiem.
Mam jednak nadzieje, że auto jest bezwypadkowe.
Sprawdzałem je po VIN i nic nie było.
EFL przez Dekrę też sprawdzał, no chyba, że ktoś je naprawiał ze swojego
budżetu, a nie z OC czy AC i wtedy nigdzie nie będzie udokumentowana
jakakolwiek przygoda.

No nic trzeba brać rzeczoznawcę i walczyć w sądzie z Jeepem czyli Fiatem.
 
Powrót
Góra