Auto od handlarza - cofnięty licznik

  • Autor wątku Autor wątku Dimonus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dimonus

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2019
Odpowiedzi
1
Na początku września tego roku kupiłem samochód od handlarza. Na fakturze widnieje przebieg 195000 (zgodny ze wskazaniem licznika). Auto zawiozłem do mechanika na pierwszy serwis. Mechanik stwierdził, że do wymiany jest rozrząd (łańcuch który wg producenta jest dożywotni) i że samochód prawdopodobnie ma cofnięty licznik. Auto zawiozłem do ASO w celu sprawdzenia historii serwisowej. Okazało się, że licznik był cofnięty dwukrotnie i w rzeczywistości ma ok pół miliona kilometrów przebiegu. Pojechałem do handlarza chcąc załatwić sprawę polubownie, przedstawiłem mu wszystkie dokumenty które dostałem w ASO. Handlarz stwierdził, że on ma dokumenty na to, że on już takie auto kupił i że nic nie może zrobić.

Czy handlarz jako profesjonalista jest w jakiś sopsób odpowiedzialny za zaistniałą sytuację?

Jaki powinien być mój kolejny krok w tej spawie?
 
Dimonus napisał:
Handlarz stwierdził, że on ma dokumenty na to, że on już takie auto kupił i że nic nie może zrobić.

Aha. No klasyczne cwaniakowanie. Jeśli wartość auta jest przyzwoita (tzn. jest to kwestia kilku, kilkunastu tysięcy, a nie kilkuset złotych), to nie trać czasu na przepychanki z handlarzem, tylko idź do adwokata, który skieruje do handlarza odpowiednie pismo.
 
ilaw napisał:
tylko idź do adwokata, który skieruje do handlarza odpowiednie pismo.
I co to pismo da? Nic, bo najprawdopodobniej handlarz nawet go nie odbierze. Jeżeli autor ma twarde dowody, to dobry adwokat i do sądu, szkoda czasu na pół środki. Być może sprawa się skończy zanim się zacznie.


Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Vexus napisał:
Jeżeli autor ma twarde dowody, to dobry adwokat i do sądu

Żaden dobry adwokat tak nie zrobi, nie chcąc narażać klienta na koszty...
Uwielbiam takie januszowe podejście :ok:
 
Podstawą jest udowodnienie,że to handlarz cofną licznik.
Jak masz takowe to idź do sądu.
Jak nie masz to nic nie zrobisz.

Podstawą mogą być ogłoszenia ze sprzedażą ,tuż przed kupnem przez handlarza, ale to też ciężki temat.
 
ilaw napisał:
Uwielbiam takie januszowe podejście :ok:

Pozdrawiam więc Janusza 👍

Handlarz oszukuje na przebiegu, nie przejmuje się bezpośrednim kontaktem, za to ma przestraszyć się pisma napisanego w imieniu kancelarii przez aplikanta za 50-100 zł.

Ciekawe, ciekawe.


Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Przepraszam, ale to jest forum o prawie niemieckim. Rozumiem, że handlarz działał w Niemczech?
Przecież manipulacje licznika to przestępstwo, w dodatku, jeśli popełnione przez sprzedającego, mamy dodatkowo przestępstwo oszustwa. Od sprzedawcy, jeśli jest handlarzem, a nie osobą prywatną, można domagać się wyrównania strat lub zrezygnować z umowy. Tylko tutaj trzeba zwrócić uwagę, co jest w umowie/ogłoszeniu zapisane.
Nawet, gdyby sprawa cywilna była trudniejsza, warto złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Ktoś ten licznik musiał przekręcić, albo handlarz, albo poprzedni sprzedawca.
 
Powrót
Góra