S
samotnamamusia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 28
Witam,
w październiku ub. roku dostalam mandat, potem (w kwietniu tego roku) wezwanie do zaplaty podatku z Zoll naliczone od pazdziernika ub.r. do pazdziernika tego roku (auto bylo na polskich tablicach). Jednak kilka dni przed otrzymaniem pisma z Zoll auto sprzedalam, o czym poinformowalam Zoll i poprosilam o nowe naliczenie podatku, do dnia sprzedazy. Przyszedl nowy rachunek, ktory zaplacilam w terminie.
Auto sprzedalam jednak chyba niezbyt szczesliwie, bo nowy wlasciciel po trzech tygodniach uzytkowania dostal mandat, za brak biletu parkingowego, ktory przyszedl do mnie, a po kolejnym miesiacu zostal zatrzymany za jazde bez waznego prawa jazdy. Policja zabrala mu kluczyki i kontaktowala sie ze mna czy faktycznie auto zostalo sprzedane. Przedstawilam umowe kupna-sprzedazy (niestety po polsku, kupujacy tez Polak), z pieczatka wymeldowania auta w Polsce. W/w umowe wysylalam rowniez do policji w innym miescie (w ktorym zarobil mandat), do Zoll w dwoch roznych miastach, jednak co chwila dostaje jakies pisma. Wczoraj dostalam wezwanie do przedstawienia aktualnej oplaty podatku drogowego, TUV itp.
Co jeszcze powinnam zrobic, by wreszcie miec spokoj z tym nieszczesnym autem? Nie jest moje juz prawie pol roku, a caly czas mam jakies problemy i ciagle musze sie tlumaczyc. Myslalam juz nawet o skierowaniu sprawy do adwokata, tylko co powiem? Ze nie dociera do policji i do Zoll, ze auto nie jest moje?
Z gory dziekuje za wszelkie rady i sugestie.
w październiku ub. roku dostalam mandat, potem (w kwietniu tego roku) wezwanie do zaplaty podatku z Zoll naliczone od pazdziernika ub.r. do pazdziernika tego roku (auto bylo na polskich tablicach). Jednak kilka dni przed otrzymaniem pisma z Zoll auto sprzedalam, o czym poinformowalam Zoll i poprosilam o nowe naliczenie podatku, do dnia sprzedazy. Przyszedl nowy rachunek, ktory zaplacilam w terminie.
Auto sprzedalam jednak chyba niezbyt szczesliwie, bo nowy wlasciciel po trzech tygodniach uzytkowania dostal mandat, za brak biletu parkingowego, ktory przyszedl do mnie, a po kolejnym miesiacu zostal zatrzymany za jazde bez waznego prawa jazdy. Policja zabrala mu kluczyki i kontaktowala sie ze mna czy faktycznie auto zostalo sprzedane. Przedstawilam umowe kupna-sprzedazy (niestety po polsku, kupujacy tez Polak), z pieczatka wymeldowania auta w Polsce. W/w umowe wysylalam rowniez do policji w innym miescie (w ktorym zarobil mandat), do Zoll w dwoch roznych miastach, jednak co chwila dostaje jakies pisma. Wczoraj dostalam wezwanie do przedstawienia aktualnej oplaty podatku drogowego, TUV itp.
Co jeszcze powinnam zrobic, by wreszcie miec spokoj z tym nieszczesnym autem? Nie jest moje juz prawie pol roku, a caly czas mam jakies problemy i ciagle musze sie tlumaczyc. Myslalam juz nawet o skierowaniu sprawy do adwokata, tylko co powiem? Ze nie dociera do policji i do Zoll, ze auto nie jest moje?
Z gory dziekuje za wszelkie rady i sugestie.