Auto z komisu

  • Autor wątku Autor wątku Jasiu555
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jasiu555

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2022
Odpowiedzi
8
Mam problem kupiłem auto końcem listopada z komisu. Do dziś nie przyjechałem nawet 2 tysiące kilometrów a padła skrzynia zrobienie kosztowało mnie 11 tysięcy. Moje pytanie czy mogę coś z tym zrobić żądać jakiś pieniędzy od niego? Ogólnie auto wydawało się idealne przy kupnie z czasem jest coraz gorzej.
 
Od złej strony zacząłeś. Teraz już nic nie zrobisz. Najpierw się kontaktujesz ze sprzedającym, w celu ustalenia pokrycia kosztów naprawy lub ewentualnie robisz rękojmie, a póżniej dopiero naprawiasz.
 
A co nie może pokryć kosztów po zrobieniu naprawy
 
Rok produkcji 2010 przebieg 238000.
Historia awarii jest taka że zgasiłem auto, odpaliłem i już tylko auto jechało na dwójce do przodu i wsteczny
 
Nie ma nic o historii ani o usterce
 
Jasiu555 napisał:
A co nie może pokryć kosztów po zrobieniu naprawy

Sprzedający musi mieć szansę na oględziny auta i stwierdzenie czy usterka występuje. U Ciebie nie występuje, więc sprawy nie ma...
 
Czyli nic się nie da zrobić ech
Dzięki za pomoc
 
slider2002 napisał:
Sprzedający musi mieć szansę na oględziny auta i stwierdzenie czy usterka występuje.

I co w związku z powyższym jeśli nawet usterka nie byłaby usunięta? Człowiek kupił dwunastoletnie auto. Przebieg ponad 200 tysięcy. Ze stanem technicznym się zapoznał. Przejechał dwa tysiące kilometrów. Może zmieniał biegi bez sprzęgła nieumiejętnie? Ponadto auto się zużywa. Dlatego żaden producent nie daje dwunastoletniej gwarancji (jeśli się nie mylę).
 
Skrzynia automatyczna. Przejechałem 1100 km. Nie chcę 12 letniej gwarancji. Ogólnie myślałem że w komisie są auta droższe ale sprawdzone przez komis
 
Niestety masz dosyć kosztowną nauczkę pod kątem tego co sprzedają komisy. Auta są tam droższe, bo komis też musi sobie zarobić.

Trzeba sprawdzać auto dokładnie. Nie zależnie od tego gdzie je się kupuje.

Auto 12 letnie z takim przebiegiem może mieć już zużyte różne podzespoły. Udowodnienie czegoś sprzedającemu (że była jakaś wada i ją zatuszował) będzie ciężka. Szczególnie po tym jak już auto naprawiłeś.

Pozostaje chyba liczyć tylko na dalszą bezawaryjną jazdę.
 
Powrót
Góra