M
mobil19
Jak to już w życiu bywa szukałem auta sportowego.
W Polsce nie ma dużego wyboru dla tego postanowiłem u naszych zachodnich sąsiadów w DE.
Znalazłem auto na portalu ogłoszeniowym mobile.de, napisałem do Pana, Pan odpowiedział i tak zaczęła się nasza międzynarodowa współpraca, rozmawialiśmy prawie cały tydzień ciepłe słowa, wysłał zdjęcia auta
Auto na mobile.de z opisem, Pan zapewniał, że jest szczery.
Ogłoszenie czytelne, żadnych uwag, dla mnie ważne, że auto od pierwszego właściciela oraz HU świeżo zrobione na dwa lata do 2019 roku.
Przyjechałem na miejsce oglądam auto ładne tak jak na zdjęciach, wykonuję pierwszą jazdę... i nagle wyczuwam wibrację, mówię do Pana moje uwagi
Pan odpowiada to normalne w aucie ze sportowym zawieszeniem.
Pojechaliśmy do serwisu na sprawdzenie, mechanik który sprawdzał auto (Niemiec) na oko mówi, że jest wszystko w porządku patrzą się na mnie jak na wariata swoim niemieckim wyrazem twarzy, zaglądamy pod silnik zauważyłem lekkie pocenie w okolicy półosi, a Niemiec na to to normalne i znów swój niemiecki wyraz twarzy.
Jestem po 12 godzinach w trasie, jechałem busem słońce też mi już przygrzało mózg mówię sobie cena dobra auto ma HU do 06/2019 r oraz gwarancję do 07/2018 r
Kupiłem auto, sprzedawca zapewniał, że to normalne i wmyślam.
Oczywiście spisaliśmy umowę, taką w której było napisane, że sprzedający nie udziela gwarancji.
Wracam do domu jestem coraz dłużej z autem, mogę powiedzieć, że już się z nim zaprzyjaźniłem.
Jadę okazuję się, że drgania są cały czas, auto jedzie, ale ma drgania, które są nie fajne zabierają radość z prowadzenia oraz dodaje zmartwienia, że jednak z autem jest coś nie tak, dodatkowo wykryłem, ze przy ruszaniu z lewej strony koła wydobywa się dźwięk cos w stylu klik i głośniki przy dodaniu basu grają jak by miały zaraz się rozpaść.
W Polsce po zregenerowaniu sił przeglądnięciu dokumentów okazało się, że auto miało 3 właścicieli i że umowa została spisana przez syna jednego z właścicieli on nawet nie figurował w brifie.
Jak się jeszcze okazało mechanik, który pracuje w serwisie, który sprawdzał auto w dniu zakupu był pierwszym właścicielem tego auta, które kupiłem. Mowie sobie wpadłem w sidła Niemieckiej rodziny mafijnejJ
Umowa zła, HU zamiast 2019 roku to do 07/2017 roku, 3 właściciel zamiast pierwszego, wibrację, pukanie, głośniki do wymiany.
Słowa Niemca „jestem szczery” J!!!!!!!
Dodam, że próbne tablice były złe nadane przez Nieniecki urząd, powinny był np. BO 1029 a były BO 1009.
Napisałem Niemcowi to wszystko powiedziałem, że w Polsce nie zarejestrują mi auta bo umowę mam spisaną nie z właścicielem auta!
Niemiec przesłał nową umowę już z prawdziwym właścicielem auta, którą mam podpisać i wysłać do Niemiec z powrotem.
W między czasie jadę do serwisu w Polsce, aby ustalili co to jest czy można to wadę usunąć czy to już tak zostanie – Niemiec mówi, że to normalne przy samochodzie z niskim zawieszeniem, a z kolei w Polsce mówią, że to nie jest normalne oraz osoby posiadające takie samochody też stwierdziły, ze na powstanie wibracji wpływa kilka rzeczy, które prawdopodobnie są do wymiany.
Niemiec napisał, że jak wymienię zawieszenie na seryjne to przestanie drgać.
Dodam, że poprzednia umowa jest nie ważna to wygląda tak, że Niemiec ma moje pieniądze, a ja jego auto w Polsce.
Pisałem do mobile.de poradzili mi, abym zadzwonił na policję oraz wynajął adwokata.
Proszę mi napisać jakie mam prawo i czy sprawa jest do wygrania.
Pozdrawiam.
W Polsce nie ma dużego wyboru dla tego postanowiłem u naszych zachodnich sąsiadów w DE.
Znalazłem auto na portalu ogłoszeniowym mobile.de, napisałem do Pana, Pan odpowiedział i tak zaczęła się nasza międzynarodowa współpraca, rozmawialiśmy prawie cały tydzień ciepłe słowa, wysłał zdjęcia auta
Auto na mobile.de z opisem, Pan zapewniał, że jest szczery.
Ogłoszenie czytelne, żadnych uwag, dla mnie ważne, że auto od pierwszego właściciela oraz HU świeżo zrobione na dwa lata do 2019 roku.
Przyjechałem na miejsce oglądam auto ładne tak jak na zdjęciach, wykonuję pierwszą jazdę... i nagle wyczuwam wibrację, mówię do Pana moje uwagi
Pan odpowiada to normalne w aucie ze sportowym zawieszeniem.
Pojechaliśmy do serwisu na sprawdzenie, mechanik który sprawdzał auto (Niemiec) na oko mówi, że jest wszystko w porządku patrzą się na mnie jak na wariata swoim niemieckim wyrazem twarzy, zaglądamy pod silnik zauważyłem lekkie pocenie w okolicy półosi, a Niemiec na to to normalne i znów swój niemiecki wyraz twarzy.
Jestem po 12 godzinach w trasie, jechałem busem słońce też mi już przygrzało mózg mówię sobie cena dobra auto ma HU do 06/2019 r oraz gwarancję do 07/2018 r
Kupiłem auto, sprzedawca zapewniał, że to normalne i wmyślam.
Oczywiście spisaliśmy umowę, taką w której było napisane, że sprzedający nie udziela gwarancji.
Wracam do domu jestem coraz dłużej z autem, mogę powiedzieć, że już się z nim zaprzyjaźniłem.
Jadę okazuję się, że drgania są cały czas, auto jedzie, ale ma drgania, które są nie fajne zabierają radość z prowadzenia oraz dodaje zmartwienia, że jednak z autem jest coś nie tak, dodatkowo wykryłem, ze przy ruszaniu z lewej strony koła wydobywa się dźwięk cos w stylu klik i głośniki przy dodaniu basu grają jak by miały zaraz się rozpaść.
W Polsce po zregenerowaniu sił przeglądnięciu dokumentów okazało się, że auto miało 3 właścicieli i że umowa została spisana przez syna jednego z właścicieli on nawet nie figurował w brifie.
Jak się jeszcze okazało mechanik, który pracuje w serwisie, który sprawdzał auto w dniu zakupu był pierwszym właścicielem tego auta, które kupiłem. Mowie sobie wpadłem w sidła Niemieckiej rodziny mafijnejJ
Umowa zła, HU zamiast 2019 roku to do 07/2017 roku, 3 właściciel zamiast pierwszego, wibrację, pukanie, głośniki do wymiany.
Słowa Niemca „jestem szczery” J!!!!!!!
Dodam, że próbne tablice były złe nadane przez Nieniecki urząd, powinny był np. BO 1029 a były BO 1009.
Napisałem Niemcowi to wszystko powiedziałem, że w Polsce nie zarejestrują mi auta bo umowę mam spisaną nie z właścicielem auta!
Niemiec przesłał nową umowę już z prawdziwym właścicielem auta, którą mam podpisać i wysłać do Niemiec z powrotem.
W między czasie jadę do serwisu w Polsce, aby ustalili co to jest czy można to wadę usunąć czy to już tak zostanie – Niemiec mówi, że to normalne przy samochodzie z niskim zawieszeniem, a z kolei w Polsce mówią, że to nie jest normalne oraz osoby posiadające takie samochody też stwierdziły, ze na powstanie wibracji wpływa kilka rzeczy, które prawdopodobnie są do wymiany.
Niemiec napisał, że jak wymienię zawieszenie na seryjne to przestanie drgać.
Dodam, że poprzednia umowa jest nie ważna to wygląda tak, że Niemiec ma moje pieniądze, a ja jego auto w Polsce.
Pisałem do mobile.de poradzili mi, abym zadzwonił na policję oraz wynajął adwokata.
Proszę mi napisać jakie mam prawo i czy sprawa jest do wygrania.
Pozdrawiam.