auto z niemiec i dziwna klauzula w umowie.

  • Autor wątku Autor wątku marcinbusko1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marcinbusko1

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
8
Witajcie.
Kupułem auto jako osoba prywatna, a po tłumaczeniu okazało się, że na umowie Niemiec sprzedaje mi auto jako podmiotowi. Gorsze jest to,że istnieją 2.niepokojące klauzule umowy:
- KUPUJĄCY OŚWIADCZA, ŻE NABYWA POJAZD DO CELÓW DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ LUB DO ODSPRZEDAŻY
- W PRZYPADKU NIEDOTRZYMANIA UMOWY SPRZEDAŻY PRZEZ KUPUJĄCEGO PŁATNE JEST ODSZKODOWANIE Z TYTUŁU PONIESIONYCH NAKŁADÓW W WYSOKOŚCI 15%

Pytania:
-CZY NIEMIEC BEDZIE WIEDZIAŁ CO JA DALEJ ZROBIŁEM Z AUTEM, BO NIE ZAMIERZAM GO SPRZEDAWAĆ, GDYŻ W ZAMYŚLE KUPOWAŁEM JE DLA SIEBIE O CZYM ON WIEDZIAŁ.
- CZY MA PRAWO DOMAGAĆ SIĘ ODE MNIE TYCH 15% I JAK MOŻE TO WYGLĄDAĆ TZN: DOSTANĘ PISMO OD NIEGO, CZY Z SĄDU?

Nie mam pojęcia co dalej robić. Czuję się oszukany i zamierzam się bronić. Podpowiedzcie jak.
Dzięki.
Marcin
 
Ostatnia edycja:
Ewentualnie to po prostu pomyłka. Sprzedający używa zazwyczaj takiego formularzu i zapomniał skreślić tych postanowień w Twoim przypadku. Możesz powołując się na treść ustnie zawartej umowy poprosić o aneksowanie umowy pisemnej przez skreślenie tych dwóch zapisów.
 
Byłem dziś w US i Wydziale Komunikacji. Ulżyło mi i odetchnąłem. Żadnych kłopotów mieć nie będę. Żadnej dodatkowej opłaty 15% handlarzowi, gdy w ciągu miesiąca nie sprzedam auta! Wiecie gdzie był myk?
Wydrukowali mi umowę taką, jaką zwykle wystawiają osobie sprzedającej autko im!
I teraz na logikę nawet wszystko jest w porządku. Ale co się nerwów najadłem, to moje...
Dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
 
kagwo77. dzięki wielkie. to pomyłka - jak pisałeś.
pozdrawiam
 
Powrót
Góra