Auto zastępcze z OC sprawcy - nie typowa sytuacja

  • Autor wątku Autor wątku Paulina_84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
P

Paulina_84

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
26
Witam,
Sytuacja jest nie typowa. Wyremontowałam samochód, z którym miałam jechać na przegląd techniczny (w dniu zdarzenia samochód nie miał ważnego badania technicznego bo zapomniałam ale był przygotowany pod przegląd :/). W tym dniu rano niespodzianka, przychodzę na parking i kartka za wycieraczką, walnął we mnie człowiek. Dodam tylko, że mój samochód stał na parkingu, nie był w ruchu. Zgłosiłam szkodę w TU z oświadczenia sprawcy, w którym się przyznał do do winy. Teraz takie pytanie - czy należy mi się samochód zastępczy, ponieważ nawet jakbym teraz zawiozła go na lawecie do stacji kontroli to i tak nie przejdzie ze względu na uszkodzenia związane z tą szkodą, którą zgłosiłam.
Samochód jest mi oczywiście potrzebny bo pracuję dużo w terenie (prowadzę firmę ale auto nie jest na firmę) i muszę nim jeździć, nie da rady taksówkami ani komunikacją miejską.
Likwidator w piątek powiedział, że może będzie w poniedziałek... a może we wtorek, skontaktują się :/
Czy w takim przypadku mogę brać auto zastępcze?
Dziękuję z góry za pomoc
Paula
 
Należeć się należy jak psu zupa, oczywiście trzeba być przygotowanym na to że TU zakwestionuje pod tym pretekstem zwrot za wynajem pojazdu zastępczego.
 
A czy jest jakaś konkretna podstawa prawna bo jak TU będzie coś "ściemniać" to chciałabym się od razu na nią powołać.
 
Paulina_84 napisał:
A czy jest jakaś konkretna podstawa prawna bo jak TU będzie coś "ściemniać" to chciałabym się od razu na nią powołać.
Nie ma specyficznej podstawy prawnej, tylko to że mają pokryć koszty likwidacji szkody, w tym przypadku szkodą jest brak możliwości używania pojazdu,
 
Na ten temat są setki orzeczeń, w tym uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego, a dużo informacji jest na stronach rzecznika ubezpieczonych.

Trzeba pamiętać jednak o tym, że likwidacja szkody w TU to w większości pasmo pism i różnych działań, nie ma co liczyć na zaspokojenie wszelkich roszczeń bez faktur, mocnych dowodów, a czasem i postępowania przed sądem.
 
elektryk321 napisał:
Nie ma specyficznej podstawy prawnej, tylko to że mają pokryć koszty likwidacji szkody, w tym przypadku szkodą jest brak możliwości używania pojazdu,

Witam ponownie,
Dostałam od TU propozycję ugody, na kwotę większą niż ich wyliczenia. Został mi przysłany skan z treścią, pieczątką i podpisem inspektora. Czy to jest tożsame z uznaniem przez TU odpowiedzialności?
Zaraz po stłuczce wynajęłam bezgotówkowo (potrzebowałam) na 3 dni auto zastępcze, o czym poinformowałam TU i dostałam pismo, że zgadzają się na 4 dni.

Pisali też coś takiego:
"Zasadność roszczenia o zwrot kosztów pojazdu zastępczego jest uznawana pod warunkiem istnienia odpowiedzialności TU ........... za szkodę."

"W przedmiotowej szkodzie przyjęto: Odpowiedzialność w ustaleniu*
*Warunkiem wypłaty odszkodowania za koszty związane z wynajmem pojazdu zastępczego jest uznanie odpowiedzialności TU ...... za zgłoszoną szkodę w całości lub w części. Podanie powyższych informacji nie stanowi uznania ww. odpowiedzialności i nie jest oświadczeniem o przyznaniu świadczenia ubezpieczeniowego."

Czy ta propozycja ugody z ich strony jest tożsama z uznaniem przez nich odpowiedzialności? Czy forma skanu z pieczątką i podpisem inspektora ma moc prawną?
Chodzi o to czy mogą się czepiać do kosztów samochodu zastępczego bo w ugodzie jest, że to odszkodowanie (kwota) zaspokaja całkowicie roszczenia wobec TU.
 
Jeśli nie napisali że przyjmują odpowiedzialność, to ja bym nie ufał że ją przyjęli. Wygląda na to że uznają że przy takiej skali szkody należy się wynajem samochodu zastępczego, ale nadal badają czy muszą wypłacić czy nie.
 
elektryk321 napisał:
Jeśli nie napisali że przyjmują odpowiedzialność, to ja bym nie ufał że ją przyjęli. Wygląda na to że uznają że przy takiej skali szkody należy się wynajem samochodu zastępczego, ale nadal badają czy muszą wypłacić czy nie.

Znalazłam, na stronie Rzecznika Ubezpieczonych:
"Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego odpowiedzialności posiadaczy pojazdów mechanicznych na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia, w wyniku zawartej z nim ugody lub na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu."

Wysłali propozycję ugody (podpisaną i z pieczątką - skan co prawda ale to jest jednoznaczne oświadczenie woli, chyba) i ja ją przyjmuję (podpisuję i wysyłam do nich). Czy mogą się wycofać z takiej ugody?
 
Za pojazd zastępczy na pewno nie zapłaci TU, skoro pojazd nie był dopuszczony do ruchu w dniu kolizji tzn że pojazd zastępczy się nie należy.

Istnieje możliwość w dniu kolizji powołania prywatnie biegłego rzeczoznawcę ( najlepiej sądowego ) który oceni czy pojazd w tym stanie ( przed kolizją ) zostałbym dopuszczony do ruchu.
 
Skoro zaproponowano Ci ugodę, widać mają oś do ugrania i ewentualnie stracenia.
Od pierwotnej ugody da się ugrać więcej
Trzeba też przemyśleć, za jaką cenę i z czego rezygnujesz
 
Temat sprzed 7 lat, wątpię aby odpowiedzi w czymś pomogły po takim okresie czasu :)
Zamykam, to już archeologia :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra