Auto zastępcze z OC sprawcy

  • Autor wątku Autor wątku limak33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

limak33

Użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
102
Dzień dobry,
W dniu wczorajszym tj. 13.10.2020 r. doszło do kolizji i zostało uszkodzone moje auto z winy sprawcy. Spisaliśmy oświadczenie ja zgłosiłem szkodę do ubezpieczyciela sprawcy. Moje auto jest jezdne można się nim poruszać. Chodzi mi o auto zastępcze jak moje będzie w naprawie (podobno wyrobią się z naprawą w 4 dni). Czy przysługuje mi auto zastępcze podczas naprawy mojego auta, od kiedy do kiedy mi przysługuje to auto czy auto zastępcze ma być tej samej klasy co moje? moje jest w klasie M honda odyssey. Chodzi mi o to żeby nie było haczyków, że jeszcze ja za nie dopłacę skoro mi przysługuje.
Pozdrawiam
 
Witam,

Samochód zastępczy należy się Panu od dnia wypadku do momentu zakończenia postępowania u ubezpieczyciela, czyli po wystawieniu faktury za naprawę samochodu przez warsztat i jej uregulowaniu należy uznać sprawę za zamkniętą i oddać samochód zastępczy.
Klasa samochodu zastępczego może być wyższa niż klasa Pana samochodu, na pewno nie niższa, jednak tutaj bardziej chodzi o cenniki w wypożyczalni, sklasyfikują Pana pojazd do powiedzmy klasy A, gdzie koszt wynajmu samochodu może wynosić przykładowo 160 zł i samochód w podobnej klasie Panu zaproponują. Jednak zawsze może Pan załatwić to na własną rękę, samodzielnie wybierając samochód zastępczy, obojętnie jaki jednak należy pamiętać, że więcej niż to przykładowe 160 zł oni nie zapłacą :)
 
DAneta2020 napisał:
Samochód zastępczy należy się Panu od dnia wypadku do momentu zakończenia postępowania u ubezpieczyciela, czyli po wystawieniu faktury za naprawę samochodu przez warsztat i jej uregulowaniu należy uznać sprawę za zamkniętą i oddać samochód zastępczy.
Porada błędna bo:
limak33 napisał:
Moje auto jest jezdne można się nim poruszać.

W tej sytuacji, samochód zastępczy przysługuje zasadniczo na czas naprawy (czyli na czas, w którym nie będziesz miał realnej możliwości korzystania z własnego samochodu).
 
To nie jest też tak do końca, ponieważ w przypadku wystąpienia szkody częściowej, czyli takiej, która kwalifikuje auto do naprawy, samochód zastępczy przysługuje poszkodowanemu na cały okres naprawy. Co ważne, okres ten obejmuje nie tylko faktyczny czas, w którym wykonywane są czynności naprawcze, ale również oczekiwanie na przystąpienie do naprawy, oczekiwanie na kosztorys, zamówione części oraz czas niezbędny do odbioru auta przez ubezpieczonego. Więc skoro Pan czekam na termin w warsztacie to może wynajmować samochód mimo iż jego nadaje się do jazdy.
 
To Pan ma jeździć uszkodzonym samochodem? Nie rozumiem, gdzie tu błąd :) samochód kwalifikuje się do naprawy więc samochód można wynająć.
Jeśli ja miałam zgnieciony tył a samochód jechał bez problemu to też miałam nim jeździć? Wynajęłam samochód od dnia wypadku do momentu wypłaty odszkodowania i nikt nie robił żadnego problemu.
 
Zrozum, jeśli samochód po kolizji nie kwalifikuje się do wyłączenia z ruchu (jest jezdny) to nie ma podstaw, żeby korzystać z pojazdu zastępczego na koszt ubezpieczyciela sprawcy szkody - zanim nie wstawisz swojego samochodu do warsztatu naprawczego.

Poczytaj orzecznictwo SN i mądrych przedstawicieli doktryny zanim będziesz dalej rozwijała ten wątek (bo merytorycznie temat już jest wyczerpany).
 
Jak chcesz na cały okres to jedziesz na stację kontroli pojazdów i ocenia diagnosta o dopuszczeniu. Jeśli wyni negatywny ze względu na uszkodzenia powypadkowe przysuguje Ci auto zastępcze do zakończenia likwidacji szkody. Jeśli twierdzisz, ze auto spełnia wszelkie warunki dopuszczenia do ruchu, to możesz wziąć auto tylko na czas naprawy. Jakby była Policja to ona zadecydowałaby o zostawieniu, lub zatrzymaniu Ci DR i wtedy mógłbyś brać pojazd zastępczy.
 
Znam temat z własnego doświadczenia i wiem jak to wygląda, jeśli ktoś chce coś wywalczyć to wywalczy :)
 
Dobrze napisane "wywalczyć", bo o odszkodowanie się zawsze walczy z TU, w przeciwieństwie do zawarcia polisy, gdzie traktują człowieka jak VIP-a.
 
Ja dopytam jeszcze w tym temacie bo mam podobną sytuację.
Miałem kolizje, auto na szczęście jezdne (nie zabrano dowodu rejestracyjnego), sprawca przyznał się do winy, naprawy będę dokonywać bezgotówkowo z OC sprawcy w warsztacie współpracującym z ubezpieczycielem.
Czas technologiczny naprawy został wyliczony na 3 dni. Auto wstawiam w środę po południu i do odbioru byłoby w teorii w poniedziałek po południu (warsztat nie pracuje w soboty).
Ubezpieczyciel stwierdził że okres wynajmu auta zastępczego przysługuje mi tylko na te 3 dni czyli musiałbym je oddać w sobotę.
Czy to nie powinno być tak, że auto zastępcze przysługuje mi od momentu wystawienia mojego samochodu do warsztatu do momentu jego odebrania bez znaczenia czy po drodze wypadają dni wolne?
Czy ubezpieczyciel nie wprowadza mnie czasem w błąd każąc oddać auto w sobotę?
 
Powrót
Góra