Automatyczne przedłużenie umowy

  • Autor wątku Autor wątku Assassins3111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Assassins3111

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
8
Witam, w styczniu zakupiłem karnet na pół roku na siłownię. Przy zakupie podpisywałem z siłownia umowę. Przy podpisywaniu starali się przekazać "najważniejsze rzeczy", stwierdziłem, że wszystko ok, wkoncu to tylko siłownia. Dowiedziałem się, że jeśli chce zrezygnować z karnetu to mam 3 miesiące na jego wypowiedzenie oraz nie zostało nic wspomniane na temat jego przedłużania z automatu. Przyszedłem na początku maja, końcu kwietnia, że chce zrezygnować z karnetu to dowiedziałem się, że jest na to za późno, że miałem przyjść jescze miesiąc wcześniej. No to stwirdzilem, że olać to i zapłacę za te miesiące które nie będę uczęszczać. W sierpniu została pobrana kolejna opłata za karnet to pojechałem zapytać o co chodzi to dowiedziałem się, że automatycznie się przedłuża i musze wypowiedzieć umowę. No to podpisałem 2 wypowiedzenia na miejscu, w banku wyłączyłem automatyczne pobieranie pieniędzy z mojego konta. Dziś dostałem od nich telefon, że należy uregulować kwotę dwustu coś złotych. Nie zarabiam, mamy inne wydatki w domu więc jest to spora kwota. Czuję się oszukany ponieważ przy wypowiedzeniu umowy również nie zostałem poinformowany o takim fakcie, że muszę 3 miesiące czekać. Czy to co oni zrobili jest legalne? Czy można jakoś anulować, żądaną przez nich kwotę? Co mam zrobić po za zapłaceniem tej kwoty? Dodam iż nie korzystałem z ich usług w tym czasie. Pozdrawiam.
 
Nie przeczytałem, gdyż "najważniejsze" warunki zostały mi przedstawione przez pracowników. Pomyślałem wtedy to tylko siłownia, ludzie chodzą to z czym może być problem? Teraz już wiem, chodząc na inne siłownie nie trzeba żadnej umowy. Znajomy został wrobiony tak samo, tylko jemu po kilku miesiącach przyszło 800zł do zapłaty i nie został poinformowany o tym, że umowa się przedłuża i należy ją wygłosić. Ogólnie czy nie powinienem zostać poinformowany o fakcie przedłużenia umowy? Czy nie powinni o tym przypomnieć przed jej przedłużeniem? Kiedyś coś czytałem o tym, że np. cyfrowy polsat czy coś podobnego jest zobowiązane do poinformowania o końcu umowy aby użytkownik mógł zdążyć ją wygłosić. Złożenie pisemne lub osobiste wypowiedzenie, na czym polega to osobiste?
 
Tak, teraz przeczytałem.
 
Nie, nie jest. Byłem wygłosić umowę i zostało mi to odmówione. Po za tym, jeśli zdarzyłaby się sytuacja, że naślą na mnie firmę windykacyjną, to skąd zabiorą mi te środki jeśli jestem uczniem i nie zarabiam? A i jaką będę miał pewność, jeśli zapłacę należną kwotę, że za 3 miesiące nie przypomną mi o innych opłatach albo znowu coś będę im dłużny?
 
Ogólnie to 90% moich pytań tutaj jest omijanie... Mówię o tym, że przyszedłem na siłownię i powiedziałem, że chce wygłosić umowę i osoba która jest upoważniona do tego powiedziała mi, że jest na to za późno bo trzeba 3 miesiące przed wygłosić.
 
Podpisałeś umowę w której są jasno sprecyzowane warunki jej wypowiedzenia. Więc po prostu spełnij te warunki i wypowiedz tą umowę. W sposób w niej opisany. Jeżeli już to zrobiłeś poprawnie, to dopłać resztę i śpij spokojnie.
 
"z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia"
 
Jeżeli dobrze zrozumiałem to autorowi wątku chodzi o to, że poszedł na siłownię i chciał rozwiązać umowę ze skutkiem natychmiastowym (po tym jak zobaczył że ma nadal pobierane pieniądze).
A tam usłyszał że musi to zrobić z 3-misięszcznym wyprzedzeniem.
 
Nie jest jasne i zrozumiałe. Specjalnie poszedłem 3 miesiące przed końcem karnetu wypowiedzieć tą umowę i dostałem informację, że jest za późno. Liczyłem iż w lipcu się kończy umowa to - Lipiec, czerwiec, maj - więc przyszedłem końcem kwietnia. Dowiedziałem się iż jest za późno, no to okej, poczekałem do końca umowy. Jak zobaczyłem, że nadal są pobierane pieniądze to tak jak raf85pl napisał, chciałem wypowiedzieć ze skutkiem natychmiastowym i niby wszystko fajnie, podpisałem rozwiązanie umowy i Pani w recepcji nic nie wspomniała o tym, że mam jeszcze 3 miesiące płacić. Gdybym o tym wiedział, to chodziłbym tam chociaż posiedzieć na dupie skoro bym i tak płacił.
 
Tak jest taki zapis w umowie, przeczytałem to, sam to napisałem, nie musisz mi tego powtarzać. W tamtym momencie nie znałem tego zapisu, wiedziałem tylko, że muszę 3 miesiące wcześniej przyjść. Przyszedłem i dostałem informacje, że jest za późno. Rozróżniasz problem? Czy jesteś ślepo wpatrzony w umowę której nie przeczytałem w tamtym momencie? Umowa, umową, ale rozchodzi mi się o to czy nie powinni mnie poinformować o jej końcu i zapytać czy chcę zrezygnować jak robią to firmy telekomunikacyjne? Nigdzie nie ma wzmianki, że jest to umowa milcząca czy jak to się tam zwie. Którą miałem np. w pracy zagranicą i przedłużała się sama z tygodnia na tydzień i dlatego zwano ją milczącą...
 
Powrót
Góra