C
chinata
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Mój syn ma 7 lat i chodzi do "zerówki" w przedszkolu specjalnym już drugi rok. Ma zdiagnozowany Autyzm atypowy. Przez pierwszy rok była poprawa w zachowaniu i relacjach, jednak od września tego roku zmieniona psychologa w placówce i część wychowawców. Od tej pory na mojego syną są ciągłe skargi. Codziennie dostaję karteczki że "syn siedział na stoliku" "nie brał udziału w zajęciach" i tym podobne. DOdatkowo pani dyrektor wprost zażądała wizyt syna u lekarzy co miesiąc i przekazywanie placówce wszelkich informacji o leczeniu i wizytach, twierdząc, że upośledzenie mojego syna jest głębsze. W domu widzę że mój syn robi postępy i wbrew opiniom szkolnych pracowników, jest spokojny i wyciszony. Dodatkowo skarży się że jest popychany przez panie i wyśmiewany. Kiedy poinformowałam dyrektorkę okazało się, że szkoła wysłała opinię do kuratora sądowego o odebranie mi syna, uzasadniając że matka jest zagrożeniem. Czuję się zastraszana. Czy naprawdę autyzm ujawnia się tylko w konkretnych godzinach? Czy pracownicy mają prawo stawiać diagnozę i żądać tego wszystkiego? Co powinnam zrobić i gdzie zwrócić o pomoc? Bardzo proszę o poradę.