D
Dessin1234
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2021
- Odpowiedzi
- 3
Witam, mam taką sprawę, chodzi oto że 4 lata temu zachorowałem na chorobę psychiczną (schizofrenia)i chcą mi teraz po drugiej hospitalizacji w szpitalu odebrać prawo jazdy (ponieważ miałem nawrót choroby) szpital wystosował pismo do wydziału komunikacji o tym że mają zastrzeżenia co do mojego stanu zdrowia (kiedy byłem w szpitalu i nie czułem się jeszcze dobrze i kiedy leki jeszcze nie działały), obecnie jestem na lekach przyjmuję je i czuję się dobrze więc nie wiem czemu je wystowali, przez te 4 lata nie miałem żadnego wypadku drogowego a prawo jazdy mam 14 lat i potrzebuję je do wszystkiego poprostu ponieważ mieszkam poza łodzią aktualnie (wieś) i nie ma u mnie w pobliżu żadnej komunikacji miejskiej ani busów, dojeżdżam wszędzie samochodem: do pracy, sklepu, lekarza, po leki do apteki i dla babci, do wszelakich urzędów na pocztę i nie wyobrażam sobie żeby mi odebrali prawo jazdy jak czuję się dobrze ponieważ jest mi ono niezbędne po prostu, obecnie jestem na lekach i czuję się dobrze postępuje według pism które mi przychodzą ale widze że jest coraz trudniej i nie wiem co mam już robić, pisząc do szpitala na jakiej podstawie wystawili pismo i skierowanie na badania do wydziału komunikacji nie dostaję żadnych odpowiedzi ani w szpitalu ani na maila, dziś napisałem pisemnie tą treść i zawiozłem to zapytanie osobiście, w szpitalu byłem w zeszłym roku sierpniu jakoś sprawa się ciągnie już kilka miesięcy, już byłem w wojewódzkim ośrodku medycyny pracy na badaniach lekarskich i dostałem 1sze negatywne orzeczenie pytając czemu lekarza głównego medycyny pracy on mówi że nie widzi przeciwskazań i odsłyła mnie do psychologi i mówi może on coś miał przeciwko i dę do psychologa a Pani psycholog mów: ja nie wystawiłam negatywnego zaświadczenia, lekarz psychiatra napisał na swoim zaświadczeniu po badania że kieruje do psychologa na zbadanie funkcji psychomotorycznych i nic więcej (a te mam dobre bo robiłem badania u psychologa transportu) suma sumarum żaden z lekarzy nie widzi przeciwwskazań ale opinie dostałem negatywną (mam pełną dokumentację i wyniki mogę opisać szczegóły i rodzaje lekarzy u których byłem więc jedyne co mogłem zrobić to przeprowadziłem niezależne badania lekarskie prywatnie w innej placówce i byłem u lekarzy specjalistów z dziedzin tych samych które w (WOMP), lekarz z uprawnieniami medycyny pracy patrząc na wszystkie wyniki wydał mi pozytywne orzeczenie więc jestem zdolny do kierowania pojazdami wg tej placówki i tak też się czuję, problem w tym że instytucje państowe nie biorą pod uwagę tych opinii z innych placówek niż państwowe (no ale te badania zrobiłem na wszelki wypadek no i dla siebie żeby zobaczyć czy z tymi funkcjami motorycznymi jest ok i je mam), jedyne co mogłem to się odwołałem od tej decyzji pierwszej z WOMPu i teraz czekam na kolejne badania odwoławcze, będąc w placówce odwoławczej i pytając czemu np naliczyli kwotę za badania odwoławcze 2,5 raza wyższą niż na w pierwszej (w 1szej 200 w 2giej 500zł)(gdzie jest to w rozporządzeniu i w całym kraju przyjęte 200) usłyszałem od dr medycyny pracy tej placówki ze oni muszą zapłacić swoim lekarzom i za 200zł tego nie zrobią, a lekarz ten nawet nie znał mojej sprawy i powiedział na samym wstępie: nie znam Pana sprawy, al i tak nie przejdę tych badań i żebym sobie odpuścił bo 90% badanych odrzucają przy odwołaniu (powiedział że z tą chorobą czyli schizofrenią - jak usłyszał nazwę to powiedział że ludzi od razu skreślają)...i że z reguły popierają decyzje 1szej placówki i tyle, nawet jeszcze przez badania lekarskie u nich nie przechodziłem dopiero będę bo czekam wyznaczenie terminu u nich. Jedna osoba mi zadała pytanie: " jak możesz zagwarantować bezpieczeństwo na drodze kierując pojazdem" więc moja odpowiedź brzmiałą tak: Nikt nie da Ci 100% gwarancji ze nie spowoduje wypadku, gwarancja jest na urzadzenia np mechaniczne 2 lata ktore wyprodukowal czlowiek a czlowiek nie jest maszyna czlowiek jest zawodny...czasem wystarczy chwila zagapienia, jakies rozproszenie, dzwoniacy telefon na ktory zerkniesz i juz mozesz spowodowac wypadek nie mowiac o ludziach np ktorzy sa alkoholikami i naduzywaja alkoholu lub co gorsza jezdza pod jego wplywem, ja moge odpowiedzieć na Twoje to pytanie tak: po 1 nie jestem pod wplywem substancji psychoaktywnych bo nie pije jestem trzeźwym człowiekiem. Po 2 Biorę leki neuroleptyczne więc nie ma niebezpieczeństwa ze wroci mi choroba czy bede mial jakies psychoze czyli mowiac prosciej ze bede mial "jazdy" typu halucynacje czy omamy - bo wspolpracuje z lekarzem i przestrzegam zalecen lekarza biorac leki ktore mi przepisuje czyli neuroleptyki, leki te nie dzialaja jak alkohol czy substancje psychoaktywne, narkotyki czy dopalacze, ja czuje sie na neuroleptykach dobrze moj organizm juz sie do nich przyzwyczail i nie mam zadnych zawrotow glowy, opoźnionej reakcji ruchowej czy psychomotorycznej pamiec i spostrzegawczosc tez dobra jest u mnie. Po 3 sam fakt ze odpowiadam normalnie, nie wypisujac zadnych glupot dowodzi tego ze jestem czlowiekiem zdrowomyslacym, trzeźwym i nie stwarzam zagrożenia, biorac leki nie nalezy sie mnie obawiac ze komus lub sobie zrobie krzywdę bo one działają. Po 4 nie stwarzam zagrozenia bo przeszedlem pozytywnie w innej placowce badania u lekarza psychiatry, psychologa transportu, i lek.medycyny pracy. Konczace sie pozytywnym orzeczeniem lekarskim od lekarza medycyny pracy z uprawnieniami. Po 5 biorac pod uwage to ze jestem na lekach nie wyruszam w dalekie trasy jak obierzy swiat nad morze czy gory tylko robie krotkie trasy z reguly najczesciej do sklepu po jedzenie i tez robie wieksze zakupy aby nie jezjdzic co chwilę, do urzedow jezdze jak musze wiadomo. Mam prawo jazdy 14 lat biore wszystko pod uwage na drodze doswiadczenie ktore zebralem przez te lata duzo daje i dzieli temu potrafie przewidziec sporo sytuacji i uniknac niebezpiecznych sytuacji na drodze tudziez wypadkow, jezdze przepisowo, codziennie widze jak sporo osob kierowcow zdrowych o wiele czesciej stwarzaja zagrozenie na drodze niz ja i im sie praw jazdy nie zabiera...Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi Pozdrawiam.
Ostatnia edycja: