Banalny kazus - próba rozwiązania przez nie prawnika

  • Autor wątku Autor wątku msillon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

msillon

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
7
Witam,

proszę o ocenę mojego rozwiązania takiego oto nieskomplikowanej sytuacji prawnej:

Pani Żaneta kupiła spodnie jeansowe. Po miesiącu użytkowania okazało się, że na zewnętrznej stronie materiału pojawiło się odbarwienie, powstałe wskutek noszenia w tej kieszeni telefonu komórkowego. Czy pani Żaneta może zareklamować towar? Jeżeli tak, to na jakiej podstawie prawnej? Jakich argumentów powinna użyć?

posłużyłem się ustawą z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (znalezioną na http://www.abc.com.pl/du-akt/-/akt/dz-u-02-141-1176 ). Nie jestem jednak pewien, czy nie powinienem użyć przepisów Kodeksu cywilnego o skutkach niewypełnienia zobowiązań?

W każdym razie:
W mojej opinii jak najbardziej pani Żaneta uprawniona jest do reklamacji towaru, ponieważ wada powstały wskutek używania towaru zgodnie z przeznaczeniem (czynność użytkowania towaru, tj. noszenia spodni wydaje się być rzeczą oczywistą i jest bezdyskusyjną konsekwencją zawarcia, a następnie wykonania umowy sprzedaży), a także należy domniemywać, iż wada na występowała już w chwili wydania towaru. Ponadto nie upłynął okres 2 lat.
Rzeczą normalną jest, że telefon komórkowy nosi się w kieszeni spodni. Powstała w ten sposób szkoda natomiast stanowi widoczny objaw niskiej jakości materiału, z którego wykonano jeansy; owe przebarwienie rażąco narusza estetykę i odbiór zewnętrzny tej części ubioru. Z powyższego opisu można wnioskować, że podany przez panią Żanetę opis odbarwienia kwalifikuje się pod pojęcie "wady" towaru.
Na podstawie art. 8 ust. 1 tej ustawy ma prawo żądać od sprzedawcy wymiany towaru na nowy; co więcej, sprzedawca będzie wówczas zobowiązany do pokrycia kosztów związanych z dostarczeniem towaru do kupującego celem okazania wady powstałej w wyniku używania spodni na podstawie ust. 2 tego artykułu.

Czy to dobre rozwiązanie?
 
Wszystko się zgadza poza tym, że moim zdaniem nie jest to wada towaru. To trochę tak, jakby nosić kieszenie kurtki wypchane kasztanami, a potem reklamować, że się rozszerzyły.
 
Jeżeli wady były widoczne gołym okiem,a jednak ktoś kupił ów produkt to sprzedawca nie ponosi odpowiedzialnosci w myśl zasady "widziały gały co brały"
ps. to juz wymyślili rzymscy rujyści
 
Powrót
Góra