Bank, komornik, firma windykacyjna.

  • Autor wątku Autor wątku Ania2805
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Ania2805

Witam!
Jakiś czas temu mój chłopak otrzymał kredyt w banku w wysokości 20 tys. oczywiście plus odsetki. Przed ok. 2 lata spłacał go regularnie jednak gdy stracił pracę nie było go stać na płacenie rat. Po ok. 2 miesiącach od pierwszego upomnienia od bank bank dał sprawę do komornika do którego mój chłopak napisał zobowiązanie, że jak tylko podejmie pracę będzie wpłacał komornikowi tyle ile będzie w stanie, aby ten nie "siadł" mu na pensję. Komornik wyraził zgodę, a tu nagle po 3 tygodniach telefon od firmy windykacyjnej, że ma 3 dni na spłatę zadłużenia, które nie wiadomo skąd się wzieło (do spłaty kredytu zostało ok 13 tys. a tu nagle po tak krótkim czasie uzbierało się AŻ 28 tys.) Podobno firma windykacyjna nic nie może zrobić ponieważ działa ona bezprawnie - nie wiem czy to prawda. Dodam tylko, że mój chłopak mieszka w mieszkaniu wynajmowanym wraz z rodzicami więc teoretycznie nie ma nic swojego. Jak to właściwie jest z tymi firmami windykacyjnymi, jak wyglądają takie postępowania?
Pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Być może sprawa dotyczy innego kredytu ? Chłopak miał tylko jedno zobowiązanie ? Poczytaj poradnik jak postępować z firmami windykacyjnymi. Generalnie nic nie mogą zrobić oprócz oddania sprawy do Sądu.
 
Dziś dostał jeszcze pismo od nich więc to na pewno ten bank i ten kredyt:) Naliczyli takie odsetki jakby kredyt w ogóle nie był spłacany a przecież 2 lata płacił regularnie ! Pismo przyszło dziś, a do piątku ma im zapłacić 28 tys.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeżeli jest to ten sam dług, który ściąga już komornik to nic nie róbcie. Poinformujcie FW, że zadłużenie jest już egzekwowane przez komornika.
 
Coś się nie klei w tej opowieści, po pierwsze bank wymawia umowę po 2-3 miesiącach, następnie jest "miękka" windykacja, do BTU i komornika jest trochę czasu ( bank woli naliczać odsetki karne, opłaty itd) to się nazywa pompowanie długu, zawsze można prosić bank o restrukturyzację długu.
Zapewne ten "komornik" to był pracownik działu windykacji banku;-) komornik nie patyczkowałby się tylko zajął pensje, spłacasz po parę złotych bank nie puszcza tego dalej. Posiadanie "złego kredytu" jest dla banku dodatkowym kosztem. Firma windykacyjna zapewne dostała polecenie aby zmotywować cię do spłaty, polecieli z grubej rury, policzyli hipotetyczne koszty aby wywrzeć większą presję.
Absolutnie nie musisz rozmawiać z firma windykacyjną, partnerem do rozmowy jest dla ciebie bank i to z nimi rób ustalenie co do spłaty.
Co do zajęcia, komornik nie zajmie wynajmowanego mieszkania, ale ruchomości już tak. Poczytaj o zajęciu ruchomości.
 
Powrót
Góra