P
Piktogram1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2020
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry, od 14 marca mój zakład pracy jest zamknięty. Złożyłam wnioski o zawieszenie kredytów na trzy miesiące. Wnioski wplynely 23 marca. Do dziś nie dostałam żadnej odpowiedzi i kredytu nie place na razie. Bank nalicza mi odsetki, zablokowali mi kartę kredytową. Odebrałam dwa telefony z działu windykacji. Pierwszy był nieprzyjemny i stanął na niczym. W drugim udało mi się wyjaśnić że czekam na rozpatrzenie wniosku i w związku z sytuacją ekonomiczna w kraju chwilowo nie jestem w stanie spłacić rat. Pracownik banku sprawdził że wniosek czeka na rozpatrzenie i umówiłam się z nim że do końca kwietnia powinnam dostać odpowiedź i wtedy mam do niego zadzwonić i ustalimy co dalej. Poinformował mnie również że do tego momentu nie będą wyciąganie żadne konsekwencje. Jednak cały czas naliczane są mi odsetki a każdy najmniejszy wpływ na konto jest odrazu pobieramy na poczet kredytu. Nie wiem co mam robić. Mija 6 tygodni, oni milczą. Prędzej wrócę do pracy niż oni mi odpowiedzą. Boje sie że przyślą mi komornika czy coś. W normalnej sytuacji nie mam problemów z płynnością ale musiałam oszczędności zostawić na trzy miesiące życia bo tyle czasu będę bez dochodu. Proszę o poradę.