Bank zajął pieniądze osoby trzeciej

  • Autor wątku Autor wątku scrapie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

scrapie

Użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
54
Witam serdecznie.
Mam problem z zajęciem przez Bank moich pieniędzy i odzyskaniem ich, zajęcie było na podstawie zajęcia komorniczego. Wyjaśniając dokładnie sprawa wygląda tak moje wynagrodzenie za pracę wpływa na konto mojej partnerki, kilka dni temu okazało się że ma ona zajęcie komornicze na kwotę około 3000 zł. Komornik wysłał pismo do Banku i zablokował jej konto. Pracownik Banku w rozmowie telefonicznej po przedstawieniu im sytuacji powiedział że możemy się udać do Banku i wypłacić te pieniądze do kwoty wolnej od zajęcia, tak też uczyniliśmy. Niestety na miejscu okazało się, że pieniędzy nie wypłacą ponieważ Bank najpierw spłaca sobie kredyt który był na koncie (tzw. limit odnawialny) a dopiero jak skończy będziemy mogli wypłacić kwote z kolejnych wpływów.
Moje pytanie jest takie czy Komornik lub Bank może zająć pieniądze osoby trzeciej która nie jest dłużnikiem?
Oraz czy jest jakiś sposób na odzyskanie moich pieniędzy? bo przecież w tytule wpływu jest nazwa mojego pracodawcy oraz tytuł iż jest to wynagrodzenie, niestety nie widnieje moje imię i nazwisko ale jako dowód mam umowę o prace.
Z góry dziękuje za odpowiedzi oraz pozdrawiam wszystkich czytających.
 
Problem polega na tym że na koncie pieniądze tracą swoją tożsamość. Ale dlaczego bank nie chce wypłacić pieniędzy to zagadka? Wypowiedzieli kredyt? Chyba że w umowie jest jakiś zapis na okoliczność zajęcia...
 
Wypowiedzenia kredytu nie dali tylko jak to stwierdziła Pani Dyrektor wstrzymali limit kredytowy. Niestety jak by na to nie patrzeć to wydaje mi się iż Bank poprostu ukradł pieniądze a kwote wolną od zajęcia podali na 12,500 złotych z czego pierw chcą zabrać 2000zł za limit w koncie a reszte można wykorzystać. Tylko wsumie nawet długu na tą kwote nie ma a największym problemem jest to że nie będąc dłużnikiem zostały mi zabrane własne zarobione środki na życie.
 
Ostatnia edycja:
Ponieważ ja mam konto w Banku Spółdzielczym i przelew z konta czy na konto szedł około 3 dni a na jej koncie wszelkie operacje były wykonywane z dnia na dzień i dodatkowow za darmo była bankowość elektroniczna. Wiec z wygody zmieniłem rachunek konta u pracodawcy i moje pieniądze wchodziły na konto partnerki. Fakt mogłem sobie założyć swoje konto w tym samym Banku tylko niestety z powodu braku czasu nie mogłem udać się do Banku, pracuje po 12 a czasem więcej godzin przez 6 dni w tygodniu.
 
Sam sobie Pan winien. Sprawa środków na koncie była omawiana na wielu forach oraz w prasie wielokrotnie.
 
Jak jeden z kolegów napisał, pieniądze po wpływie na konto straciły tożsamość. Należy zapoznać się z regulaminem kredytu, którego bank ogłosił wymagalność. W przypadku stwierdzenia, że prawo stoi po Twojej stronie, należy zgłosić do banku reklamację. W ostateczności całkiem niedawno pojawiła się instytucja Rzecznika Finansowego - z regulaminem, reklamacją i odpowiedzią na nią należy się wtedy skontaktować bezpośrednio z rzecznikiem. Z doświadczenia powiem, że sprawa będzie trwała ok. miesiąca.
 
Niestety faktycznie sam sobie jestem winien. Bank nie wypowiedział kredytu poprostu profilaktycznie gromadzi sobie środki na jego spłate. Sprawdze jeszcze ten regulamin kredytu i zobaczymy czy przewidzieli taką ewentualność.
 
To poczytaj jeszcze o depozycie nieprawidłowym i należnym podatku od tego depozytu (partnerka).
 
Z całego zamieszania nie zapomnij zmienić rachunku do wypłaty przyszłego wynagrodzenia! ;)
 
scrapie napisał:
Niestety jak by na to nie patrzeć to wydaje mi się iż Bank poprostu ukradł pieniądze
W którym miejscu bank ukradł pieniądze?
 
Więc przeczytałem warunki kredytu i nic nie jest wspomniane o takiej sytuacji. Dodatkowo każdy z warunków kredytu jest spełniony. Myśle w tym układzie że jednak racja jest po mojej stronie i nie mogli sobie zatrzymać tych pieniędzy profilaktycznie jak to stwierdzili ponieważ nie mają podstaw do wypowiedzenia czy wstrzymania kredytu.
 
scrapie napisał:
Więc przeczytałem warunki kredytu i nic nie jest wspomniane o takiej sytuacji. Dodatkowo każdy z warunków kredytu jest spełniony. Myśle w tym układzie że jednak racja jest po mojej stronie i nie mogli sobie zatrzymać tych pieniędzy profilaktycznie jak to stwierdzili ponieważ nie mają podstaw do wypowiedzenia czy wstrzymania kredytu.

Pozostaje reklamacja złożona przez właściciela rachunku, o czym wspomniał Kolega loco1.
 
Tak właściciel konta będzie składał reklamacje a jak to nie zadziała zwróci się o pomoc do wspomnianego wcześniej Rzecznika Finansowego. Bardzo dziękujemy za pomoc i przydatne informacje. Pozdrawiamy
 
Informacja o wypowiedzeniu limitu w koncie w razie egzekucji komorniczej znajduje się w regulaminie rachunku dlatego zanim partnerka złoży reklamację warto się z nim zapoznać. Regulamin jest na pewno dostępny na stronie internetowej banku jeśli nie ma już go w domu. Bank zabezpiecza się w ten sposób przed ryzykiem braku spłaty ponieważ klient jest nierzetelny skoro ma egzekucję komorniczą. Ze środków banku zostanie spłacona egzekucja, a kto spłaci dług w stosunku do banku jeśli klient zostanie bez pieniędzy? Bank postrzega teraz partnerkę jako osobę, z która współpraca niesie duże ryzyko. Zobacz swoją reakcję jak się denerwujesz, że straciłeś pieniądze tylko dlaczego nie masz pretensji do partnerki?
w tej sytuacji to partnerka musi zwrócić Ci pieniądze. Koniecznie załóż swoje konto.
 
Powrót
Góra