Bardzo poważny problem. Proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku domin1234
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
D

domin1234

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2010
Odpowiedzi
2
Witam wszystkich. Pomóżcie mi z jednym problemem. Piszę na różnych forach i szukam pomocy, a mianowicie chodzi o mojego kolegę (26l). Uprawiał sex jeszcze wtedy z 15 letnią dziewczyną i niestety przydarzyła się "wpadka". Dziewczyna była tego 100% pewna, że jest w ciąży i postanowili, że ona urodzi to dziecko. W grudniu ich córka skończyła roczek. Dziewczyna przerwała szkołę jak dowiedziała się o ciąży - nie poszła do liceum. Od lutego dopiero wróciła do szkoły. Tego roku będzie miała 18l. Jak wyglądają następujące przepisy? Czy ona musi chodzi do dziennej szkoły mając lekko ponad roczne dziecko? Dodam do tego, że wyprowadziła się od ojca dziecka jakiś czas temu i mieszka z mamą, ale to nie koniec problemów. Matka tej dziewczyny złożyła kilka dni temu pozew do sądu w sprawie ojca o alimenty do tego oczerniła dziadków od strony ojca o to, że w przeciągu roku dali 2 pary używanych bucików, gdzie to jest zwykłe kłamstwo. co w takim wypadku trzeba zrobić? Jak postępować? proszę o pomoc.
 
Obowiązek szkolny trwa do ukończenia 18 roku życia. W świetle zapisu art. 16 ust. 5 ustawy o systemie oświaty obowiązek szkolny spełnia się poprzez uczęszczanie do szkoły podstawowej i gimnazjum, przy czym mogą to być szkoły publiczne i niepubliczne.
 
Domin, ale o co chodzi? Twój kolega ma 1,5 roczne dziecko. Nie mieszka z jego matką i jej nie utrzymuje. Powinien płacić na dziecko alimenty.
Babka dziecka składając pozew zapewne zaznaczyła, że pomoc, jaką otrzymuje jej córka na dziecko ze strony rodziny (w naturze: prezenty, ubranka) jest niewystarczająca do jego (dziecka) utrzymania. I że najlepiej wykorzystaną formą pomocy będą alimenty pieniężne.
I tyle.
 
Uważam,że tutaj dziadkowie są również winni o ile ich syn jeszcze nie podjął pracy zarobkowej.Jeżeli jest w/w sytuacja to o alimenty sądzi się dziadków jeżeli nie to ojca dziecka.Pieniądze są na utrzymanie dziecka,na godne jego życie.A pranie jakiś brudów przed sądem czy oczernianie kłamliwe jest godne pożałowania.Jeśli matka dziecka skończyła 18 lat i ma prawa do dziecka to sama musi wystąpić do sądu o alimenty a nie babcia. Po pierwsze trzeba wyliczyć realny koszt utrzymania dziecka,nawet opłacenie opieki nad dzieckiem kiedy matka bedzie uczęszczała do szkoły.
 
właśnie chodzi o to, że dziecko otrzymuje pieniądze od ojca i miesięcznie wychodzi od 500-1000zł (w to można wliczyć ubranka, pampersy, jedzenie itd.). Jeszcze do tego ojciec tej dziewczyny daje 1500zł każdego miesiąca na alimenty, bo jej rodzice są po rozwodzie. To ona się wyprowadziła stwierdzając, że mieszkanie z ojcem dziecka i dzieckiem ją blokuje. Tak jak pisałem, mieszka teraz u swojej matki i to ona zajmuje się tym dzieckiem. Jak dojdzie do sprawy w sądzie jakie argumenty można podać? co zrobić?
 
Domin, dalej nie rozumiem o co chodzi. Jak piszesz, ojciec dziecka daje dziecku (1,5 rocznemu) pieniądze i prezenty o wartości od 500 do 1000 zł.
Na pewno przyznane na dziecko alimenty nie będą wyższe od tej sumy. Więc nie ma się czym martwić. To, co dotąd płacił (i za co kupował prezenty) będzie teraz płacił wg orzeczenia sądu. I zostanie utrzymane status quo.
A to, za co utrzymuje się niepełnoletnia matka dziecka (alimenty na nią, pomoc jej mamy) nie jest i nie będzie przedmiotem postępowania.
 
Jeśli chodzi o sąd to co jest kupione to na pewno nie na słowo uwierzy sąd.Dlatego jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony tzn. kupując jakąkolwiek rzecz dziecku czy to pampersy,czy ubranka,czy nawet lizaka najlepiej zbierać rachunki aby móc w sądzie je przedstawić.Można obrać też metodę że zakłada się zeszyt zbiera się rachunki i jeszcze matka dziecka potwierdza własnym podpisem że owe rzeczy dla dziecka od ojca otrzymała.Oprócz tego jeszcze dobrze mieć świadków którzy potwierdzą że ojciec w inny sposób niż alimenta utrzymuje dziecko.Ja to bym się na miejscu ojca tego dziecka zastanowiła się czy niezabrać czy też ograniczyć praw tej matce,bo może ona prowadzić takie życie że bedzie to na szkode tego dziecka.Wychowywanie dziecka przez babcię to niezbyt dobry pomysł i rozwiązanie.
 
aszna czy ty sie czytasz? Grenada napisała cudownie. skoro ojciec i tak daje te pieniadze to jaki problem z alimentami? A ciekawe czy gdybys ty chciala isc do szkoly czy pracy to wolala bys zatrudnic opiekunke czy powiezyc opieke wlasnej matce?A to o zabraniu praw to na jakiej podstawie? ze chce wrocic do szkoly? Przemysl zanim cos napiszesz!!
 
wedlug mnie koles powinien siedziec za gwalt bo uprawial sex z 15 letnia dziewczyna i placic alimenty a laska natychmiast do szkoly sie "óczyć" pozdrawiam
 
no ok. to niech mi ktoś odpowie gdzie ta matka była jak małolata z dzieckiem zamieszkała niby z tym gwałcicielem?Chyba ta matka do 18-tego roku życia ponosiła odpowiedzialność za córę i jej dziecko?Czemu od razu nie interweniowała i nie wyrzuciła wcześniej córki do szkoły? Całe szczęście że więcej nie powstało dzieci z tego wspólnego zamieszkiwania z tym "gwałcicielem" bo kochana babci która nagle się odnalazła otworzyła by przytułek dla swoich wnukow.
 
Opanujcie się - to jest forum prawne! :mad:
@aszna11 - naucz się najpierw czytać ze zrozumieniem (@domin1234 w pierwszym poście napisał, że ojciec dziecka miał wówczas 26 lat, a dziewczyna skończy w tym roku 18 ), a dopiero potem udzielaj sie o ile zgodnie z ideą forum potrafisz doradzić!
Doradzić zgodnie z prawem, a nie wypisywać jakieś moralizatorskie dyrdymały i inne inteligentne pomysły , że należałoby odebrać lub ograniczyć matce prawa dlatego, że się uczy, albo zbierać rachunki za kupione dziecku lizaki. Te pomysły i złote myśli zapisuj sobie w zeszycie, a nie na forum.

@adi2327 - poczytaj kk rozdział XXV i dowiedz się czym jest gwałt, a dopiero potem zabierz głos!
 
Inteligencja się znalazła:)To ile matka miała lat jak zaszła w ciążę?Kto nazwał ojca dziecka gwałcicielem?A czy byłaś kiedyś w sądzie w takiej sprawie?Ja byłam i to nie raz i wiem jak obłudne są zdeterminowane matki i zakłamane i że na wszystko trzeba mieć dowody bo gadać i opowiadać można dużo,ale jeśli tak to wygląda to wiadomo dlaczego w sądzie wygrywa ten kto więcej nakłamie.
 
Powinnaś wziąć zeszyt i sobie policzyć.
@domin1234 w pierwszym poście napisał, że dziecko w grudniu skończyło roczek, czyli w domyśle mam ,że to rok 2009. Wynika z tego, że urodziła w grudniu 2008 - czyli w przybliżeniu dziecko zostało poczęte w marcu 2008. Nawet jeśli matka skończy 18 lat w grudniu 2010 to i tak w chwili poczęcia dziecka miała skończone 15 lat i nie podpada pod art.200 1 kk.

"ale jeśli tak to wygląda to wiadomo dlaczego w sadzie wgrywa ten kto najwięcej nakłamie"
Nie wiesz jak to wygląda i nigdy się nie dowiesz - wiesz tylko tyle ile napisał @domin1234. Dlatego przestań odsądzać tu od czci i wiary tą dziewczynę i jej matkę - nawet jeśli wcześniej popełniła błędy wychowawcze to teraz poprzez pomoc córce i dbając o jej interesy w sprawie dziecka probuje je naprawić. To, że dziewczyna może dalej uczyć się i zdobywać wykształcenie zaprocentuje w przyszłości lepszym bytem jej i dziecka.
Piszesz o kłamstwach, nieuczciwości, pazerności kobiet - oceniasz ich morale.
A Ty co?
W swoich postach piszesz:
- urodziłam dwoje dzieci z poza małżeństwa jeszcze będąc w nim.
- mój były mąż uznał je nawet o tym nie wiedząc :evil:
- po rozwodzie z pierwszym mężem związałaś się z biologicznym ojcem dzieci, wyszłaś za niego za mąż. Po roku i to małżeństwo się rozpadło.
- po ośmiu(!) latach podstępem zgodził się na badanie dna
-wnioslaś sprawę do prokuratora - w wyniku tego zostalo ustalone ojcostwo biologicznego ojca
- teraz czekasz na uprawomocnienie wyroku, aby wnieść sprawę o alimenty
W kolejnym poście pytasz czy pierwszy mąż może wystąpić o zwrot alimentów.
Czyli wiedząc, że nie jest ojcem dzieci zrobiłaś z niego jelenia i wyegzekwowałaś od niego alimenty po czym spokojnie sobie żyłaś u boku kochanka.
Pytasz mnie: " A czy byłaś kiedyś w sądzie w takiej sprawie? Ja byłam i to nie raz i wiem jak obłudne są zdeterminowane matki i zakłamane...

W świetle powyższego jesteś ostatnią osobą, która mialaby moralne prawo oceniać inne kobiety, które zabiegają o sprawy swoich dzieci.
W którymś poście piszesz, że: "w naszym chorym prawie wszystko jest możliwe" - właśnie Twój przykład pokazuje jak bardzo chore!
Jeśli chodzi o zwrot alimentów to zdaje się, że to chore prawo pozwoli Ci spać spokojnie http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/80983-inne-spojrzenie-na-alimenty.html :evil:
P.S. Jak Ty możesz jeszcze patrzeć w lustro?
 
Aszna Ty chyba nie mialas stycznosci z pozwem o alimenty. Tam nie przedtsawaisz rachunkow tylko ogolne swoje rozliczenie odnosnie wydatkow. poza tym idac z dzieckiem do sklepu po lizaka(raz dziennie, przez 7 dni w tyg ) to ciekawe gdzie te rachunki za wszystko by ci sie zmiescily???? Ja rozumiem, ze zawsze papier to papier, ale sedzia czy sedzina nie beda sprawdzac rachunkow " za lizaczki"
 
No wiesz co do sapraw alimentacyjnych to przeszłam ich już CZTERY!!!!!I wiem jak to tatuś potrafi opisywac co też dziecku nie kupił i jakich prezentów nie dał i wiem ze swoich spraw że jeśli sędzina nie robi pańszczyzny to rząda od takiego tatusia dowodów zakupów!!!!
A co do eewwa111 nie wstydzę się w lustro patrzeć bo w przeciwieństwie do ciebie mam co w nim oglądać:D Nie muszę w nim oglądać spuchniętego jezora jędzy:)
 
Taaaa...Przeszłaś CZTERY sprawy alimentacyjne i dzięki temu stałaś się autorytetem w dziedzinie prawa. :lol:
Znowu brak czytania ze zrozumieniem - pisząc o lustrze mialam na myśli podłość jaką wyrządziłaś swojemu pierwszemu mężowi (ta historia spędziłaby sen z powiek niejednemu ojcu biologicznemu czy prawnemu, gdyby ją znał), a nie Twój wygląd.
 
Bez wczytywania się w Wasze powyższe posty powiem jedno:
OSTRZEGAM grzecznie.
I tyle.
 
Jeśli chcesz sprawiedliwości to kłam do bólu i rób minę niewiniątka,a jeśli trafisz na kogoś takiego jak eewwaa1111to na pewno masz wygrane i to jest niby ta sprawiedliwość:D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra