K
KasiaMar
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2021
- Odpowiedzi
- 48
Mam takie pytanie. Chodzi o mojego brata ciotecznego - pytam, bo on robi takie głupoty, że już nie wiem co robić.
W maju zmarła jego mama. Nic nie miała w zasadzie oprócz długów - nie miałą mieszkania, samochodu. Była tylko działka ROD. I emeryturę. I długo - bardzo duże jak się okazało.
Parę dni przed śmiercią mój brat wypłacił pieniądze z jej konta mna pokrycie bieżących rat z jej pożyczek które miała. Potem wpłynęła jej emerytura - dzień chyba przed śmiercią, ale pieniądze wypłacił z konta już po jej śmierci (wszystko co było). Oczywiście już rat nie płacił (bo mama nie żyje), tylko wziłą sobie (nie wiem jaka to była dokładnie kwota, ale na pewno około 3000 albo 4000).
I teraz tak - moja mama jako siostra zmarłej zorganizowała cały pogrzeb - stypa, kościół itd. Wszystko z właśnej kieszeni. Tak też w sumie chciała, że to ostatnie co może zrobic dla siostry. Mniejsza z tym. Mój brat nie dołożył się zni grosza do tego. Moja mama nie wzięła na to żadnych rachunków, ani z restauracji ani od księdza.
Teraz parę dni temu okazało się, że brat już całkiem został bez kasy - wszystko już wydał co miał - a też zarabia okolo 2500 zł. Jest sam nie ma żony, dzieci nic. I wydaje te pieniądze na pierdoły - jakieś aparaty, które mu nie są potrzebne, buty za 600 zł i takie tam. Teraz pożyczał ode mnie pieniądze, bo nie ma na życie, Pożyczyłam mu 100 zł, ale do sedna.
Jest sprawa u komrnika o spis inwentarza. Przychodzą już pisma z banku, żeby spłacać raty do cioci i od ubezpieczyciela przyszło z jednego banku, żeby wysłać akto zgonu i historię leczenie i przyczynę śmierci (niestety ubezpieczenie nie obejmuje cioci przyczyny śmierci)
I teraz moje pytanie (sorry, że się tak rozpisałam, ale chciałam nakreślić sytuację) - czy teraz bank może zarządać zwrotu tych wypłaconych pieniędzy? Na poczet długów? Bo teraz się martwię, że moja mama znowu będzie musiała za to zapłacić... Bo on już tych pieniędzy nie ma.
Bo ja odrzuci spadek - to też te pieniądze, jak przyjmie z inwentarzem (nie wiemy co z tą działką ROD, czy wchodzi do spadku czy nie), to też to będzie jako pieniądze dziedziczne w spadku i też na długi powinno iść prawda?
Nie wiem co robić, bo szkoda mi mojej mamy - i tak już się wykosztowałą (nawet nei o to chodzi, bo to jej ukochana siostra była i stać ją było, żeby ten pogrzeb zorganizować), ale mam dość mojego brata już, co on wyprawia. I boję się, że mama będzie musiała jeszcze to oddawać te 4000 co on wypłacił po śmierci.
To było z emerytury (gdzieś czytałoam, że to się nie dziedziczy? )
I że można jakąś kwote wypłacić niby na koszty pogrzebu - ale jak nie ma rachunków na to?
Proszę o jakieś info, jesli ktoś był w podobnej sytuacji, albo ma wiedzę jakąś na ten temat.
dziękuję i pozdarwiam
W maju zmarła jego mama. Nic nie miała w zasadzie oprócz długów - nie miałą mieszkania, samochodu. Była tylko działka ROD. I emeryturę. I długo - bardzo duże jak się okazało.
Parę dni przed śmiercią mój brat wypłacił pieniądze z jej konta mna pokrycie bieżących rat z jej pożyczek które miała. Potem wpłynęła jej emerytura - dzień chyba przed śmiercią, ale pieniądze wypłacił z konta już po jej śmierci (wszystko co było). Oczywiście już rat nie płacił (bo mama nie żyje), tylko wziłą sobie (nie wiem jaka to była dokładnie kwota, ale na pewno około 3000 albo 4000).
I teraz tak - moja mama jako siostra zmarłej zorganizowała cały pogrzeb - stypa, kościół itd. Wszystko z właśnej kieszeni. Tak też w sumie chciała, że to ostatnie co może zrobic dla siostry. Mniejsza z tym. Mój brat nie dołożył się zni grosza do tego. Moja mama nie wzięła na to żadnych rachunków, ani z restauracji ani od księdza.
Teraz parę dni temu okazało się, że brat już całkiem został bez kasy - wszystko już wydał co miał - a też zarabia okolo 2500 zł. Jest sam nie ma żony, dzieci nic. I wydaje te pieniądze na pierdoły - jakieś aparaty, które mu nie są potrzebne, buty za 600 zł i takie tam. Teraz pożyczał ode mnie pieniądze, bo nie ma na życie, Pożyczyłam mu 100 zł, ale do sedna.
Jest sprawa u komrnika o spis inwentarza. Przychodzą już pisma z banku, żeby spłacać raty do cioci i od ubezpieczyciela przyszło z jednego banku, żeby wysłać akto zgonu i historię leczenie i przyczynę śmierci (niestety ubezpieczenie nie obejmuje cioci przyczyny śmierci)
I teraz moje pytanie (sorry, że się tak rozpisałam, ale chciałam nakreślić sytuację) - czy teraz bank może zarządać zwrotu tych wypłaconych pieniędzy? Na poczet długów? Bo teraz się martwię, że moja mama znowu będzie musiała za to zapłacić... Bo on już tych pieniędzy nie ma.
Bo ja odrzuci spadek - to też te pieniądze, jak przyjmie z inwentarzem (nie wiemy co z tą działką ROD, czy wchodzi do spadku czy nie), to też to będzie jako pieniądze dziedziczne w spadku i też na długi powinno iść prawda?
Nie wiem co robić, bo szkoda mi mojej mamy - i tak już się wykosztowałą (nawet nei o to chodzi, bo to jej ukochana siostra była i stać ją było, żeby ten pogrzeb zorganizować), ale mam dość mojego brata już, co on wyprawia. I boję się, że mama będzie musiała jeszcze to oddawać te 4000 co on wypłacił po śmierci.
To było z emerytury (gdzieś czytałoam, że to się nie dziedziczy? )
I że można jakąś kwote wypłacić niby na koszty pogrzebu - ale jak nie ma rachunków na to?
Proszę o jakieś info, jesli ktoś był w podobnej sytuacji, albo ma wiedzę jakąś na ten temat.
dziękuję i pozdarwiam