T
tip
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam Państwa. Mam poważny problem a mianowicie chodzi o kradzież mojego auta z przed 8 miesięcy na terenie niemiec.
Otóż pracowałem we firmie lkm solar system u ruska (obywatela niemieckiego) i dojeżdżałem do pracy własnym autem. Zeszłego roku w grudniu (dokładnej daty nie znam) moje auto rozwaliło się w okolicach Stutgarttu na autobhanie ok.3 w nocy i szef ten zadzwonił po ADAC by zaholowało mi samochód do najbliższego mechanika i polecił mi pomoc w naprawie w wysokości 1 tyś. €-lecz naprawa wyniosła 4 tyś € więc mój były szef odmówił pomocy z owodu wysokiej kwoty naprawy.Więc obiecał scholowac mój samochód pod holenderską granicę do swej firmy na parking bym mógł w nowym roku po świętach go odebrac. W poczatku roku 2010 w lutym pojechałem do Niemiec z powrotem do pracy u tego samego pracodawcy i co się okazało-mój samochód nie był z godnie z obietnicą scholowany a pozostawiony u mechanika który naliczył sobię pewna kwotę za postój od grudnia. Następnie zostałem pezprawnie wyrzucony z pracy bez odzyskania samochodu-i poinformowałem o kradzieży odpowiednie instytucje w polsce ale nikt nie chciał mi pomóc-a także zgłosiłem to na policję w niemczech i do konsulatu polskiego-lecz wszystko na nic-do dziś dnia nie wiem co dzieje się z moim autem-spłacam raty ale nie korzystam z samochodu-nie mam żadnego juz kontaktu z tym ruskim obywatelem niemiec i nie wiem co mam robić-dlatego proszę o wszelką pomoc-porade co mam uczynić by odzyskać mój samochód o ile jeszcze on istnieje-bo jak wspomniałem-jestem bez auta ok 8 miesięcy-pozdrawiam i czekam na szybka odpowiedź....
Otóż pracowałem we firmie lkm solar system u ruska (obywatela niemieckiego) i dojeżdżałem do pracy własnym autem. Zeszłego roku w grudniu (dokładnej daty nie znam) moje auto rozwaliło się w okolicach Stutgarttu na autobhanie ok.3 w nocy i szef ten zadzwonił po ADAC by zaholowało mi samochód do najbliższego mechanika i polecił mi pomoc w naprawie w wysokości 1 tyś. €-lecz naprawa wyniosła 4 tyś € więc mój były szef odmówił pomocy z owodu wysokiej kwoty naprawy.Więc obiecał scholowac mój samochód pod holenderską granicę do swej firmy na parking bym mógł w nowym roku po świętach go odebrac. W poczatku roku 2010 w lutym pojechałem do Niemiec z powrotem do pracy u tego samego pracodawcy i co się okazało-mój samochód nie był z godnie z obietnicą scholowany a pozostawiony u mechanika który naliczył sobię pewna kwotę za postój od grudnia. Następnie zostałem pezprawnie wyrzucony z pracy bez odzyskania samochodu-i poinformowałem o kradzieży odpowiednie instytucje w polsce ale nikt nie chciał mi pomóc-a także zgłosiłem to na policję w niemczech i do konsulatu polskiego-lecz wszystko na nic-do dziś dnia nie wiem co dzieje się z moim autem-spłacam raty ale nie korzystam z samochodu-nie mam żadnego juz kontaktu z tym ruskim obywatelem niemiec i nie wiem co mam robić-dlatego proszę o wszelką pomoc-porade co mam uczynić by odzyskać mój samochód o ile jeszcze on istnieje-bo jak wspomniałem-jestem bez auta ok 8 miesięcy-pozdrawiam i czekam na szybka odpowiedź....