BARDZO PROSZE O POMOC !!!

  • Autor wątku Autor wątku *Alfa*
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

*Alfa*

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
3
Witam.
Moja sytuacja wyglada nastepujaco. Moj maz ma z wolnego zwiazku 6 letnia corke. Matka dziecka obecnie mieszka z "partnerem" w tej smej miejscowosci co my z mezem. Pomijajac juz gehenne z komornikiem i odwieczne walki z matka dziecka przejde do sprawy . Ostatnio Kasia(tak ma na imie corka meza) byla u nas (u mnie, meza i dziadkow- poniewaz mieszkam z tesciami) na zyczenie matki Kasi 7 dni. Jezdzlismy razem do szkoly odbieralismy ja i zauwazylismy z mezem cos bardzo zlego. Dziecko nie chce chodzic do szkoly, jest bardzo nerwowe, nie spi po nocach, zaczelo sie moczyc w nocy. Podkreslam tego nigdy nie bylo!!!! Wczoraj matka Kasi powiedziala juz nam dziekuje i ze odbierze juz Kasie ze szkoly i juz z nia zostanie( dodam tylko ze to matka ma prawo do opieki, a moj maz nie ma ograniczonych praw rodzicielskich) Kiedy wczoraj rano mala dowiedziala sie od dziadkow ze juz dzisiaj to mama odbierze ja ze szkoly i do niej pojedzie mala wpadla w istny szal!!! Krzyczala kopala wszystko plakala tak ze serce pekalo ze nie chce, ze chce zostac. Po jako takim uspokojeniu malej udalo sie z bolem wyciagnac z niej dlaczego nie chce wracac do mamy. Kasia powiedzila ze partner matki ja bije i straszy. Nie wiemy z mezem i tesciami co mamy robic. To takie male dziecko, wszyscy ja bardzo kochamy i chcemy dla niej jak najlepiej. Kasia od ponad roku mieszka z matka i jej partnerem ale dopiero teraz widac jaki ma to wplyw na dzieco. Blagam pomozcie. Co mamy zrobic zeby pomoc malej Kasi, bo wiemy ze ona cierpi a my razem z nia. Blagam pomocy !!!
 
Moim zdaniem, należy całą sprawę szczegółowo opisać i zwrócić się do sądu o zmianę miejsca zamieszkania Kasi.
 
Tak opisac sparawe, tylko ze sad jest za matka!!! Nie wazne jaka jest matka to matka. Jesli Kasia jest zastraszana to wszelkiej prawdy sie wyprze bo mieszka z matka i jej partnerem! Jak prowadzic sprawe zeby jej pomoc?? Blagam pomozcie!!! Co robic?? Kurator?? Sad?? Co ?? To jest male dziecko i wiem ze jest krzywdzone!!!
 
Prokuratura... bo to przestępstwo.
I to jak najprędzej.
 
W te pedy prokuratura!!!!! Ratujcie dziecko!!!! Prokurator zleci badania psychologiczne. Poza tym mozna wystapic do sado o odebranie praw rodzicielskich matce i zmiane miajsca zamieszkania dziecka na wasz dom!!!!
 
Sprawa jeszcze bardziej sie komplikuje, od piatku kiedy partner matki dziecka odebral mala szybciej ze szkoly, aby uniemozliwic to mojemu mezowi nie odbiera telefonu. My nie mamy absolutnie zadnego kontaktu z dzieckiem!!! Co mamy robic?? Jest weekend urzedy sa pozamykane a z dzieckiem nie wiadomo co sie dzieje. Jestesmy bezsilni.
 
Ja poszłabym na Policję i przekonała, że mam uzasadnione obawy. Skoro ojciec ma prawa to i do tego aby wiedzieć co sie dzieje z małą. Ona w tej chwili ma tylko Was
 
Spróbuj zgłosić to do Opieki Społecznej, powinni wysłać kogoś na wywiad środowiskowy - macie uzasadnione obawy, że dziecku dzieje się krzywda.
 
Powrót
Góra