Bardzo proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku pawelp4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pawelp4

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
1
Rok temu miałem stłuczkę, sąd orzekł że zaden z kierowców nie zawinił. Firma ubezpieczeniowa pana który we mnie stuknął chce ode mnie pokrycia 50 % kosztu naprawy auta. W jakiej jestem sytuacji. Proszę o pomoc
 
O odszkodowanie Z oc można się ubiegać jedynie od sprawcy szkody.
Więc jezeli sąd orzekł, że żaden z kierowców nie jest winny to brak podstaw do odszkodowania.

Niemniej sprawdź dokłądnie wyrok sądu, czy nie jest przypadkiem tak, że sąd stwierdził współwinę tzn. każdy z kierowców przyczynił się do powstania kolizji. Jezeli tak jest to wtedy jest podstawa dla ubezpieczyciela do żądania 50% kwoty jaka wypłacił.

Tak samo Ty masz wtedy prawo żądać do 50% poniesionej szkody na swoim mieniu lub ciele.
 
Chodzi zapewne o regres z AC, skoro odezwała się "ta druga" firma. Jest tak jak pisze hexa - wszystko zależy od sentencji wyroku.
 
A i jeszcze jedno. Jeżeli to faktycznie regres i sąd orzekł współwinę - to jeżeli byłeś kierowcą pojazdu i miał pojazd ważne oc - to za te 50% powinen płacić ubezpieczyciel.
 
Nie rozumiem: TU powinno zwrócić 50% kosztów naprawy szkody "temu drugiemu" i jeszcze 50% regresowe?
 
jeżeli jest współwina i:

1 uszestnik - szkoda na 3000 zł.
2 uczest nik - szkoda na 9000 zł.

to mają wzajemne roszczenia do siebie do 50% wysokości szkody. Roszczenia te z racji oc posiadaczy pojazdów pokrywa ubezpieczyciel.

czyli

uczestnik 1 otrzyma z oc 2 kwotę 1500 zł.
uczestnik 2 otrzyma z oc 1 kwotę 4500 zł.

a regres się pewnie wziął z tego (tak się domyślam), że pawelp4 był pewnie pieszym lub rowerzystą a nie kierowcą pojazdu. Jezeli więc nie ma oc to roszczenia musi zaspokoić z własnej kasy.
 
Powrót
Góra